Rozmowa miesiąca

Maciej Ostrowski: Nie muszę grać pierwszych skrzypiec

Fot. GRZEGORZ JASEK/STUDIO NOVO

Jako radny mogę mieć głos doradczy, ale nie chcę być na pierwszej linii frontu. Trzeba dać możliwość tym, którzy przejmują władzę, aby pokazali co potrafią i w jakim stylu oraz kierunku będą szli. „Po owocach ich poznacie”, a te dojrzewają pomału

- mówi Maciej Ostrowski, burmistrz miasta i gminy Myślenice w latach 2003-2018, obecnie radny powiatowy pełniący funkcję wiceprzewodniczącego rady powiatu

 

Gdzie pan się podziewał przez ostatni rok?

Cały czas byłem w Myślenicach, choć nie ukrywam, że wiele wyjeżdżam, bo tego wymaga ode mnie moja praca. Uprzedzę pana pytanie – prowadzę własną działalność gospodarczą, która polega na consultingu, zarządzaniu i doradztwie w różnych sprawach, m.in. na styku urząd-klient, w procedurach administracyjnych; nie tylko miejskich, ale również instytucji wydających decyzje.

W czerwcu 2018 roku, kiedy informował pan o tym, że nie weźmie udziału w wyścigu o fotel burmistrza – zapewniał również, że nie odchodzi z polityki. Udało się zostać radnym powiatowym, wiceprzewodniczącym rady powiatu, ale… ustąpił pan z pierwszej linii. Celowo?

Obiecałem sobie, że nie będę absorbował moją osobą tego, co się dzieje w lokalnej polityce przez cały rok. Słowa dotrzymałem. Zastanawiałem się, czy dłużej tego nie przeciągnąć, ale namówił mnie pan na rozmowę. Uważam, że trzeba dać prawo tym, którzy przejmują władzę, aby pokazali co potrafią i w jakim stylu oraz w jakim kierunku będą szli. Nie ma co krytykować z góry pierwszych potknięć, czy niepowodzeń, lecz poczekać. „Po owocach ich poznacie”, a te dojrzewają pomału.

Podglądał pan przez ten czas działania swojego następcy?

Nie. Byłem zdziwiony, kiedy po trzech miesiącach zadzwoniła do mnie Telewizja Polska, po tym jak burmistrz Szlachetka przedstawił „audyt otwarcia”. Nie wiedziałem nawet, że coś takiego ma miejsce. Byłem w innej części Polski. Nie zajmowałem się tym, że ktoś się promuje w mediach jako nowy gospodarz, że przedstawia swoją politykę, pomysł na sprawowanie rządów i obecnego układu. Niewiele osób przeczytało ten audyt.

Podczas jego prezentacji burmistrz nie stronił od ocen pana rządów, zarzucając poprzedniemu gospodarzowi tworzenie „układu towarzyskiego”, a sytuację w urzędzie w poprzednich kadencjach nazywając „prywatnym folwarkiem”.

Nie będę tego nawet komentował, nie wiem co ma na myśli. Natomiast wiem, że pan burmistrz dzisiaj ewidentnie tworzy układ partyjny o czym świadczy dobór pracowników, który jest przeprowadzany nie inaczej jak z klucza partyjnego.

Nasi czytelnicy ocenili pierwszy rok Jarosława Szlachetki w roli gospodarza miasta i gminy Myślenice na dostateczny. Uważa pan, że to odpowiedni stopień?

Jeżeli mieszkańcy oceniają burmistrza na dostateczny to znaczy, że tak go odbierają. Czy to dobrze? Nie mnie to oceniać. Jeszcze nie teraz. Natomiast partia, z której wywodzi się obecny burmistrz, bardzo mocno czuwa nad tym, co dzieje się w opinii publicznej i kiedy słupki poparcia lecą w dół, starają się poprawiać swoje notowania.

Może burmistrz też coś poprawi, tak aby za rok ocena była wyższa. Cieszę się, że kadencje burmistrzów są dzisiaj pięcio-, a nie czteroletnie. Rzeczywiście burmistrzowie i wójtowie mają czas, aby pokazać, co zrobią. To okres, w którym można zaplanować, zrealizować, wcielić w życie i jeszcze skonsumować te efekty. Dzisiaj mam swoje małe, subiektywne spostrzeżenia dotyczące działań obecnego burmistrza, ale przez zupełnie inny pryzmat – przez to, co dzieje się wewnątrz struktury, dotyczą raczej kwestii zarządzania i decyzyjności.

Przede wszystkim ubolewam nad słabą jakością urzędu, co wynika ze zwolnienia wielu dobrych pracowników, zwłaszcza szefów wydziałów i przyjmowania w ich miejsce ludzi kompletnie nie związanych z gminą Myślenice. To jest psucie jakości.

Jednak trochę się pan orientuje w sytuacji…

Mimowolnie pewne rzeczy do mnie docierają. Tak jak wspomniałem na początku, postanowiłem odsunąć się na drugi plan. Można to zauważyć w funkcjonowaniu starostwa, gdzie nie jestem i nawet nie próbuję być liderem – tam jest nim Józef Tomal, który sprawdza się w roli starosty i którego popieram w tym, co robi. Mogę mieć tylko głos doradczy jako radny, ale nie gram pierwszych skrzypiec, nie chcę być na pierwszej linii frontu. Byłem na niej przez wiele lat i dzisiaj nie chciałbym nikomu przeszkadzać. Natomiast staram się pomóc na ile mogę. Dużo przebywam z ludźmi w środowiskach, w których do tej pory nie bywałem.

Spotykam się z sympatią, są ciekawi tego, co robię. Życie jest zupełnie inne, kiedy nie siedzi się w fotelu burmistrza. Będąc w nim byłem przekonany, że mieszkańcy żyją tym co robimy, co się dzieje w magistracie, dlatego starałem się wszystko wyjaśniać i tłumaczyć. Natomiast dzisiaj widzę, że bardziej przejmują się swoimi problemami, sprawami rodzinnymi i to przeżywają o wiele mocniej. Natomiast sensownym jest, żeby rządzący czuli, że służą ludziom i powinni właściwie przekazywać im informacje o swoich działaniach, wiedzę i argumenty.

Co pan czuje słuchając przekazów w mediach mówiących o tym, że wszystko co powstało za pana kadencji było złe, albo pełne uchybień lub przeszacowane? Do tej pory nie reagował pan na żadne z tego typu określeń…

To jest taka swoista polityka informacyjna obecnej władzy w Myślenicach, która skupia się z ludzi w większości spoza gminy Myślenice i kreuje pod wodzą obecnego burmistrza negatywny przekaz na temat Macieja Ostrowskiego. Obecny burmistrz za wszelką cenę stara się wymazać mnie z historii Myślenic, a tego nie da się zrobić. Dowodem na to jest zachowanie w dniu Święta Niepodległości.

Podczas posiedzenia rady miasta Tomasz Wójtowicz (KW Macieja Ostrowskiego) zwracał uwagę burmistrzowi na zachowanie prowadzącego uroczystość, który nie przedstawił delegacji w sposób, jaki oczekiwali jej członkowie. To pomyłka czy celowe działanie?

Pan burmistrz odpowiadając radnemu Tomaszowi Wójtowiczowi potwierdził, że było to celowe. Delegację tworzyłem ja – czyli były burmistrz Myślenic, Jerzy Grabowski jako były przewodniczący rady miejskiej i radny miejski oraz były przewodniczący RM Tomasz Wójtowicz.

Prowadzący przedstawił nas jako „przedstawicieli rady powiatu myślenickiego” i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby przed uroczystością nie pytał nas o to, kto będzie składał wieniec. Mimo, że został poinformowany, to postanowił zaprezentować nas na swój sposób. Dlatego staliśmy kilkadziesiąt sekund, bo nie wiedzieliśmy, czy to nasza delegacja będzie składać wieniec, czy może jest przed nami ktoś inny. Okazało się, że prowadzący nie ma zamiaru się poprawić, więc złożyliśmy wieniec, żeby nie eskalować konfliktu w tak uroczystym dniu.

Wśród komentarzy pod jednym z artykułów w naszym internetowym wydaniu ktoś napisał, że to, co dzieje się w Myślenicach, przypomina ogólnopolską scenę polityczna, gdzie wszystko co złe – PiS przypisuje Donaldowi Tuskowi, a to co dobre, to zasługa tej partii, u nas wszystko co złe…

... to zasługa Macieja Ostrowskiego. Fakt. Nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób, ale to ciekawe spostrzeżenie. Tak jak partia w kraju, tak w Myślenicach pan Szlachetka musi znaleźć sobie kozła ofiarnego. To też nie może trwać całą kadencję, bo okazałoby się, że jest niepotrzebny, albo niczego nie dokonał. Nigdy nie byłem „partyjny” w takiej skali i mierze jak obecny burmistrz.

Zawsze byłem samorządowcem. Natomiast Jarosław Szlachetka stara się nim być, ale kompletnie mu to nie wychodzi. Za to jest działaczem partyjnym. Prawie na każdym kroku w przekazach medialnych pokazuje, że realizuje politykę partyjną, a nie samorządową.

Zawsze byłem samorządowcem. To mnie od niego odróżnia. Jarosław Szlachetka nie jest samorządowcem, stara się nim być, ale kompletnie mu to nie wychodzi. Za to jest działaczem partyjnym. Prawie na każdym kroku w przekazach medialnych pokazuje, że realizuje politykę partyjną, a nie samorządową. Ustąpiłem ze stanowiska burmistrza, zrezygnowałem ze startu w wyborach i tylko dzięki mojej decyzji jest tam, gdzie się obecnie znajduje.

Czuł się pan rozczarowany wynikiem Krzysztofa Halka? Można powiedzieć, że w tych wyborach poseł znokautował swoich rywali.

Krzysztof Halek dzielnie walczył, robił wszystko, co mógł. Dużo się nauczył, przebył długą drogę. Niestety, siła osoby pana Szlachetki była o wiele większa i ludzie chcieli oddać na niego głos. Obydwaj byli odbierani jako polityczni kandydaci utożsamiani z jedną opcją, natomiast fala PiS-u i rozpędu, jaką miał Jarosław Szlachetka, była na tamten moment nie do zatrzymania.

Poza tym ludzie chcieli widzieć na stanowisku burmistrza kogoś mocnego i na takiego kreował się obecny gospodarz. Jeżeli ktoś schodzi z posła, to sama pozycja ma siłę przekonywania, ludzie wierzą w to, że wiele może zdziałać i ma doświadczenie w podejmowaniu poważnych decyzji. Wydawał się osobą silną, mocną i z dużymi możliwościami.

Nowy burmistrz punktuje pana na każdym kroku, wymieniając wiele nieprawidłowości m.in. w MZWiK, ZUO, Muzeum Niepodległości, zaciąganiu kredytu na koniec kadencji, ale najgłośniej jak dotąd mówi o Myślenickiej Agencji Rozwoju Gospodarczego. Jej byłemu prezesowi zarzuca się wyprowadzenie z kasy spółki pieniędzy, a burmistrz twierdzi, że „to wierzchołek góry lodowej”. [„Jeśli chodzi o MARG, trzeba zdawać sobie sprawę, że o tych nadużyciach wiedział pan Maciej Ostrowski i z posiadanej przeze mnie wiedzy nic z tym nie zrobił. To jest niedopuszczalne”. – Magazyn MiastoInfo, Nr 2, listopad 2019].

Najgłośniej mówi o MARG-u dlatego, że to jedyna sprawa, jaka z tych wszystkich nagłaśnianych w mediach afer, realnie trafiła na wokandę. Jeżeli chodzi o sytuację w spółce – dowiedziałem się o niej w czerwcu 2018 roku. Poinformował mnie o niej członek rady nadzorczej, następnie odbyła się rozmowa w trzy osoby. Podczas niej obecny był prezes Daniel P., członek rady nadzorczej i ja.

Wydałem dyspozycje co zrobić w tej sytuacji i żadna z tych osób – mam nadzieję, nie jest w stanie zaprzeczyć temu, co mówię – kazałem prezesowi oddać wszystkie zobowiązania, które zaciągnął. Uważam, że jest to karygodne; członka rady nadzorczej natomiast poinformowałem, że rada powinna zrobić to, co uważa za słuszne.

W tej spółce to nie burmistrz jako zgromadzenie wspólników, tylko członkowie rady nadzorczej brali pełną odpowiedzialność za to, co się w niej działo. Dałem zielone światło, aby informować stosowne organy. Uważam, że to do czego doszło, jest niedopuszczalne. Przez wiele lat byłem dysponentem środków publicznych większych niż prezes MARG-u i w mojej historii nigdy nic takiego nie miało miejsca.

Natomiast za panem długo ciągnęła się sprawa oskarżenia o przyjęcie korzyści majątkowej lub osobistej w ramach wyjazdu do Francji w 2009 roku na szkolenie dotyczące utrzymania sztucznej trawy na Orliku. Finalnie sąd umorzył postępowanie stwierdzając, że nie było przestępstwa. W kwietniu 2018 roku, podsumowując 15-lecie swojej kadencji, mówił pan o polityce donosów. Dużo jeszcze takich spraw?

Teraz polityka donosów zamieniła się w politykę audytów. To one są donosami. Trwa analiza audytów a ludzie, którzy wcześniej zeznawali w różnych sprawach wynikających z donosów właśnie, dzisiaj zeznają ze względu na audyty.

Niedawno radni miejscy Czesław Bisztyga i Izabela Kutrzeba zadeklarowali odejście z Klubu Macieja Ostrowskiego. Wygląda to jak rozłam. Traci pan nad nim kontrolę?

Odkąd powstał Klub Wyborczy Macieja Ostrowskiego, byłem zapraszany na jego posiedzenia. Rozmawialiśmy o wielu sprawach, natomiast nigdy nie narzucałem radnym żadnych decyzji, nigdy nie mówiłem o dyscyplinie głosowania. Każdy mógł głosować jak chciał i jak uważał. U nas dominuje wolność myśli, swobodnego wypowiadania się i nigdy nie byłem kimś takim jak szef klubu – tę funkcję pełni ktoś inny. Najlepiej o tym co mówię, świadczą ostatnie głosowania dotyczące podwyżki cen za wywóz śmieci, czy wprowadzenia parkomatów.

Wspomniana dwójka radnych miała różne powody, aby wyjść z klubu. Każdy z radnych chce funkcjonować przez następne cztery lata i robić coś dla mieszkańców swojego regionu. Jeżeli obecna władza mówi im, że bez współpracy z nią niczego nie zdziałają dla swoich wyborców, ci podejmują różne działania.

Czy pozycja Macieja Ostrowskiego w lokalnej polityce słabnie?

Nie wiem jaka jest pozycja Macieja Ostrowskiego, bo nie robiłem sondażu. Przez cały ten rok starałem się jej nie uwypuklać, żeby nie absorbować innych. Jeżeli będę miał zamiar startować gdzieś, czy uczestniczyć w wyborach, to na pewno będę na ten temat głośno mówił.

W naszym rankingu popularności wśród radnych powiatowych, zajął pan pierwsze miejsce. Jak widać kapitał polityczny ciągle jest spory. Nie myśli pan o tym, aby go przekuć na jakieś stanowisko, potraktować jako trampolinę?

Dziękuję za to mieszkańcom. Być może tak go potraktuję, dzisiaj niczego nie wykluczam.

Którego z przedstawicieli Rady Powiatu najchętniej zaprosiłbyś na rodzinny obiad?

  • Tadeusz Bochnia (WDP)
  • Jan Bylica (PiS)
  • Piotr Ceranowicz (FZM)
  • Krzysztof Dybeł (PiS)
  • Piotr Dziadkowiec (PiS)
  • Jan Marek Lenczowski (PiS)
  • Roman Knapik (PiS)
  • Aleksandra Korpal (PiS)
  • Rafał Kudas (FZM)
  • Władysław Kurowski (PiS)
  • Ryszard Leśniak (WDP)
  • Jolanta Majka (PiS)
  • Marian Mrozicki (PiS)
  • Maciej Ostrowski (WDP)
  • Bolesław Pajka (WDP)
  • Kazimierz Panuś (WDP)
  • Jacek Pasiowiec (FZM)
  • Robert Pitala (PiS)
  • Andrzej Pułka (WDP)
  • Anna Rapacz (PiS)
  • Stanisław Suder (PiS)
  • Józef Tomal (FZM)
  • Krzysztof Trojan (FZM)
  • Edward Zadora (FZM)
  • Tadeusz Żaba (FZM)
  • Robert Murzyn (PiS)
  • Zobacz wyniki
  • Tadeusz Bochnia (WDP) Tadeusz Bochnia (WDP) 3%
  • Jan Bylica (PiS) Jan Bylica (PiS) 8%
  • Piotr Ceranowicz (FZM) Piotr Ceranowicz (FZM) 8%
  • Krzysztof Dybeł (PiS) Krzysztof Dybeł (PiS) 3%
  • Piotr Dziadkowiec (PiS) Piotr Dziadkowiec (PiS) 2%
  • Jan Marek Lenczowski (PiS) Jan Marek Lenczowski (PiS) 1%
  • Roman Knapik (PiS) Roman Knapik (PiS) 2%
  • Aleksandra Korpal (PiS) Aleksandra Korpal (PiS) 1%
  • Rafał Kudas (FZM) Rafał Kudas (FZM) 5%
  • Władysław Kurowski (PiS) Władysław Kurowski (PiS) 7%
  • Ryszard Leśniak (WDP) Ryszard Leśniak (WDP) 1%
  • Jolanta Majka (PiS) Jolanta Majka (PiS) 3%
  • Marian Mrozicki (PiS) Marian Mrozicki (PiS) 2%
  • Maciej Ostrowski (WDP) Maciej Ostrowski (WDP) 14%
  • Bolesław Pajka (WDP) Bolesław Pajka (WDP) 2%
  • Kazimierz Panuś (WDP) Kazimierz Panuś (WDP) 4%
  • Jacek Pasiowiec (FZM) Jacek Pasiowiec (FZM) 2%
  • Robert Pitala (PiS) Robert Pitala (PiS) 2%
  • Andrzej Pułka (WDP) Andrzej Pułka (WDP) 5%
  • Anna Rapacz (PiS) Anna Rapacz (PiS) 3%
  • Stanisław Suder (PiS) Stanisław Suder (PiS) 2%
  • Józef Tomal (FZM) Józef Tomal (FZM) 12%
  • Krzysztof Trojan (FZM) Krzysztof Trojan (FZM) 3%
  • Edward Zadora (FZM) Edward Zadora (FZM) 1%
  • Tadeusz Żaba (FZM) Tadeusz Żaba (FZM) 3%
  • Robert Murzyn (PiS) Robert Murzyn (PiS) 1%
  • Głosów: 1008

Pytam, ponieważ ostatnie wybory parlamentarne na przykładzie Władysława Kurowskiego pokazały, że były burmistrz, wicestarosta nawet po latach może z powodzeniem zostać… posłem.

Propozycje otrzymuję, ale jak na razie na horyzoncie nie widać żadnych wyborów.

Jedynie prezydenckie na jesień 2020…

Zejdźmy jednak na ziemię.

Żegnając się z urzędem miasta mówił pan: „Wspomniany plan Ostrowskiego obejmuje pracę w powiecie lub województwie, reprezentowanie w nim gminy Myślenice, pomoc staroście oraz kontynuowanie dobrej współpracy pomiędzy gminą a powiatem”. Jaka jest ta współpraca rok od wyborów?

Z tego co jest mi dane widzieć w pismach i odpowiedziach wymienianych między gminą i powiatem, ta współpraca nie układa się dobrze.

Dlaczego?

Do rangi symbolu złej współpracy ostatnio urasta sprawa rozszerzenia stref płatnego parkowania o drogi powiatowe. Trudno o porozumienie w tej kwestii z gminą. Starosta mówi też o sprawie zamiany dróg, w której nie może dojść do konsensusu z magistratem.

W ubiegłym miesiącu rozmawiałem z burmistrzem, który uważa, że mimo jego starań i otwarcia – współpraca nie istnieje i zwraca uwagę na ataki, które jak mówi „non stop pod moim adresem kieruje środowisko pana starosty Tomala lub on sam”. Skąd u panów tyle niechęci do nowego gospodarza?

Pan burmistrz mówi jedno, a robi co innego. Taki przykład idzie z góry i to stałe jego zachowanie. Tak właśnie zachowują się ludzie wierni partii, a nie samorządowcy. Czas pokazał, że obiecać można wiele, ale realizacja tych obietnic to już inna sprawa. Przykładem mogą być uchwalone niedawno stawki za odbiór śmieci. Proszę pamiętać, że Józef Tomal jest starostą drugą kadencję, a współpraca na linii starostwo-gmina wcześniej układała się wzorcowo, a dzisiaj zmienił to właśnie burmistrz. Odkąd piastuje ten urząd, współpraca nie istnieje, a starosta pozostał ten sam.

Do rangi symbolu niebawem urośnie droga prowadząca na Chełm. Czy to prawda, że powiat chce zamienić się swoim odcinkiem z gminą? Jarosław Szlachetka w rozmowie z nami z ubiegłego miesiąca twierdzi, że starosta Tomal z wicestarostą Kudasem starają się zrzucić „znajdujący się w fatalnym stanie odcinek drogi na Chełm, którą do tej pory zajmował się powiat na burmistrza”.

Takie spotkanie odbyło się w tym tygodniu. Warto przypomnieć, że droga powiatowa prowadzi od ulicy Parkowej przy hotelu do kapliczki przy wyjeździe z lasu, gdzie znajduje się tablica informująca o terenie zabudowanym.

Za drogę powyżej tego miejsca odpowiada gmina. Ze względu na wcześniej wymienione powody, nie wiem czy dojdzie do tej wymiany. Dialog z magistratem jest trudny.

Jak rozwiązać brak przejść dla pieszych w Osieczanach, gdzie kierowcy na drodze powiatowej nagminnie przekraczają prędkość, a mieszkańcy nie czują się bezpiecznie?

Razem z Kazimierzem Panusiem i profesorem Ceranowiczem złożyliśmy w lutym interpelacje w tej sprawie. Ta została przyjęta i starosta wraz z dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych na nasz wniosek opracowują rondo na skrzyżowaniu drogi na Bulinę z drogą osieczańską. Jest tam zgoda właściciela na oddanie gruntu na trzeci pas od strony Myślenic, a starostwo posiada szeroki pas od strony Drogini. Takie rondo na pewno spowolni tempo kierowców. Dodatkowo powstaną lewoskręty, które umożliwią stworzenie przejść dla pieszych prowadzących do przystanków.

Jak dotąd starostwo koncentrowało swoje działania wokół uporządkowania dróg, przebudowy skrzyżowań na takie o ruchu okrężnym, a obecnie wychodzi z miasta i pierwszą miejscowością, w której zostanie uregulowany ruch, są właśnie Osieczany.

Tymczasem w Myślenicach przybywa płatnych miejsc parkingowych, ale nie rośnie liczba darmowych. Czy za pozostawienia samochodu na drogach powiatowych też będziemy płacić?

Ostatnie miejsca parkingowe powstały w Myślenicach jeszcze za mojej kadencji przy Muzeum Niepodległości i współfinansowane ze starostą pod estakadą. O ile tamte były darmowe i funkcjonowały w ramach polityki „parkuj i jedź”, to dzisiaj wprowadza się zasadę „parkuj i płać”. W mieście brakuje miejsc na odstawienie samochodów i przesiadkę w dalszą podróż do Krakowa.

Obecnie największe niedogodności z jakimi na co dzień zmagają się mieszkańcy Myślenic i okolic, to brak miejsc parkingowych i niespełniające ich oczekiwań połączenia komunikacji zbiorowej na linii ich miejscowość – Myślenice i Myślenice – Kraków. Zarówno gmina jak i powiat nie pali się do rozwiązania tych problemów – dlaczego?

Ten problem miała uregulować reforma ustawy o transporcie publicznym, która przez rząd odciągana jest w czasie i nadal nie weszła w życie. Jej projekt mówi o tym, że przetargi na linie komunikacyjne będą ogłaszały samorządy – gminne, powiatowe i wojewódzkie, które będą musiały wyłożyć na ten cel własne pieniądze. Ustawa jasno mówi kto i za co będzie odpowiedzialny. Ale wciąż nie obowiązuje.

Do rozwiązania problemu komunikacyjnego musimy przygotować się sami. Trzeba sobie to jasno powiedzieć; w najbliższym czasie kolei nie będzie, ponieważ są w kraju inne – ważniejsze linie, na które czeka Polska.

To może warto przesiąść się w kolej?

Kolej to piękne wyzwanie, wspaniałe marzenie, ale nie możemy mówić, że rozwiąże wszystkie problemy komunikacyjne. Nie wiemy nawet kiedy i czy w ogóle powstanie. Jej wizja wciąż opiera się na wstępnych analizach. Może okazać się złudna jak legendarny „złoty pociąg” zakopany pod Wałbrzychem i prowadzić donikąd. Do rozwiązania tego problemu musimy przygotować się sami. Trzeba sobie to jasno powiedzieć; w najbliższym czasie kolei nie będzie, ponieważ są w kraju inne – ważniejsze linie, które nie są realizowane, a Polska na nie czeka.

Widzi pan potrzebę utworzenia komunikacji miejskiej w Myślenicach? Jako pierwsi wprowadziliście autobus dowożący mieszkańców na cmentarze w czasie Wszystkich Świętych.

To był pewnego rodzaju pilotaż. Takie połączenie się sprawdza. Miasto się rozrasta, samochodów przybywa, miejsc parkingowych nie, a dzielnice takie jak Górne i Dolne Przedmieście, czy Zarabie dzieli duża odległość. Trzeba mieć na uwadze to, że takie połączenie to wygoda dla mieszkańców, za którą będzie musiała zapłacić gmina, bo przy symbolicznej opłacie za przejazd, taka linia może nie być rentowna.

O potrzebie budowy bezpiecznego przejazdu na skrzyżowaniu Zakopianki z drogą powiatową w Krzyszkowicach mówi się od kilku lat. Większość z naszych czytelników nie wierzy w sukces samorządowców i powodzenie tej inwestycji (67%). Od początku opowiadał się pan za tunelami, czy powiat będzie partycypował w inwestycji?

Ja nadal jestem zwolennikiem tego, aby powiat partycypował w tej inwestycji. Starosta prowadzi w tej sprawie korespondencję z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Chcę zwrócić uwagę na dwa rozwiązania – Jawornik i Krzyszkowice. Wielkim niebezpieczeństwem jest to, co dzieje się na ul. Sobieskiego do Zakopianki. Jeżeli tu znikną światła, to tylko umożliwi szybszy dojazd tzw. „warszawce” do Zakopanego. Nam to nie usprawni ruchu, wręcz przeciwnie. Kwestie Zakopianki trzeba rozważać przez węzeł jawornicki i w Krzyszkowicach. Jak go nazwiemy – czy przejazd podziemny, czy nadziemny – nie można zapominać o Głogoczowie i Bęczarce. Skoro pan burmistrz ma za sobą urząd marszałkowski i cały parlament, to na pewno pokaże w tej kadencji co potrafi, właśnie na przykładzie Zakopianki. To duże wyzwanie, ale co obiecane – trzeba zrealizować.

Wiele tego typu zadań jako samorządowcy przerzucacie na posła Władysława Kurowskiego…

Do tej pory nie było tak dobrego układu dla burmistrza Myślenic jak dzisiaj. Mając swój samorząd wojewódzki, swój parlament, wywodząc się z partii rządzącej, będąc burmistrzem i byłym posłem z kontaktami – pan Szlachetka ma duże pole do manewru i popisu, żeby pokazać co potrafi. Trzymam za to kciuki. To ważne dla mieszkańców, bo jako samorządowcy przede wszystkim robimy to dla nich.

A jak w samorządzie ocenia pan pierwszy rok Grażyny Ambroży? Z osoby, której początkowo nikt nie dawał szans, a niektórzy uszczypliwe nazywali „planktonem wyborczym”, została radną i wiceprzewodniczącą rady. Nie stroni od wyrażania własnych opinii, jednak burmistrz Szlachetka w rozmowie z nami zarzuca jej „pójście w niepisaną, ale jasną koalicję z klubem Macieja Ostrowskiego” – czy taka istnieje? Potwierdza pan taki układ?

Nie ma spisanej żadnej koalicji. To, że radni się spotykają ze sobą, nie jest zabronione. Uważam, że pani Grażyna jest bardzo pracowitą radną. Zapoznaje się z materiałami, analizuje je i zadaje pytania często kłopotliwe dla obecnej władzy. Przed nią jeszcze dużo pracy, ale nie można jej odmówić, że z każdym miesiącem nabiera obycia samo rządowego. To sukces, za który należą się jej gratulacje.

W tym roku radni nie udzielili burmistrzowi Jarosławowi Szlachetce wotum zaufania. Ten twierdzi, że to… Maciej Ostrowski nie otrzymał wotum, ponieważ „była to ocena wystawiona za poprzedni rok pracy burmistrza, więc odbieram to w sposób jednoznaczny. Przysłowiową żółtą kartkę od swoich radnych otrzymał mój poprzednik”.

Ciężko cokolwiek rozsądnego powiedzieć na taki sposób rozumowania.

„To wyrachowane działanie radnych Bez Układów oraz Macieja Ostrowskiego obliczone na odwołanie nowo wybranego burmistrza” – sytuację komentuje gospodarz gminy. Wierzą w to nasi czytelnicy, a 78% z nich uważa, że radni opozycyjni dążą do referendum. Przejrzał was?

Ci radni, którzy nie udzielili wotum zaufania dla obecnego burmistrza, dzisiaj odchodzą z klubu. Sam byłem tym zaskoczony, że radni tak zagłosowali, ale być może to właśnie zachowanie burmistrza podczas sesji rady miejskiej, które nie jest właściwe – wpłynęło na decyzję radnych. Może tu należy szukać przyczyn braku zaufania?

W narracji obecnego burmistrza, jaką można śledzić w mediach i podczas publicznych wystąpień, często przewija się jeden motyw: że wszystko, co złe, zapoczątkowali poprzednicy. Co więcej, na odchodne zadłużył pan gminę, a w listopadzie 2018 roku dług wynosił prawie 150 mln zł. Czuje się pan winny obecnej kondycji miasta i gminy Myślenice?

Niedawno mówił też, że budżet jest bardzo dobry. Co do kredytu… nie demonizujmy, wszystko jest bezpieczne i zgodne ze sztuką układania budżetu. Zresztą nadal osobą odpowiedzialną za finanse gminy Myślenice jest pani skarbnik, która współpracowała ze mną, także pan burmistrz ma się kogo radzić i jestem przekonany, że pani skarbnik wszystko dokładnie mu wytłumaczy. Gdyby było tak źle jak mówi, na pewno nie kontynuowałby tej współpracy. 

Ale nie można odmówić burmistrzowi tego, że próbuje uporządkować sprawy, których nie udało się zorganizować w pana kadencji. Na pierwszy ogień poszły parkomaty, rozpoczął budowę ulicy Solidarności na Osiedlu Tysiąclecia, zapowiada powstanie bezpiecznego skrzyżowania na Zakopiance w Jaworniku, przedszkole w tym miejscu i budowę drogi zachodniej…

Parkomaty były przez nas zapowiadane po rewitalizacji Rynku, ulica Solidarności, droga w Krzyszkowicach, ul. Traugutta, to nasze autorskie projekty. Burmistrz wyciągnął je gotowe z szuflady i realizuje. Mimo to cieszę się, że ul. Solidarności czy Głogoczów, otrzymały pieniądze na inwestycje, bo te nie wpłynęłyby do gminy, gdyby nie nasza ciężka praca. Wszystkie wspomniane działania to kontynuacja, nie widzę żadnego nowego projektu pana burmistrza. Jeżeli chodzi o Jawornik, to porozumienie z marszałkiem Jackiem Krupą miałem podpisane już lata temu. Te wszystkie nieprawdziwe informacje, że projekt węzła w Jaworniku był zły, można wsadzić do kosza. To tylko wizerunkowe zagrywki burmistrza. Są niewiele warte.

Parkomaty były przez nas zapowiadane po rewitalizacji Rynku, ulica Solidarności, droga w Krzyszkowicach, ul. Traugutta, to nasze autorskie projekty. Burmistrz wyciągnął je gotowe z szuflady i realizuje.

Tymczasem starostwo stawia nową siedzibę przy ulicy Drogowców. Komu potrzebna jest ta inwestycja?

Mieszkańcom powiatu myślenickiego, a najbardziej myśleniczanom. Proszę pamiętać, że w 2009 roku gmina przeznaczyła pieniądze na koncepcję nowego budynku powiatowego. Pierwotnie miał być dużo większy, ale nastał rok 2010 i słynne powodzie, których skutki usuwaliśmy jeszcze długo, inwestując w to spore środki. Zamiast na siedzibę starostwa, pieniądze wydaliśmy na zabezpieczenia przeciwpowodziowe i infrastrukturę drogową.

Nowa siedziba jest potrzebna, żeby klienci starostwa nie musieli krążyć pomiędzy różnymi budynkami i byli obsługiwani w godnych warunkach. Dzisiaj mieszkańcy powiatu dojeżdżają do Myślenic, aby załatwić sprawy urzędowe prowadzone przez powiat w pięciu miejscach. Stawiając siedzibę przy ul. Drogowców, to właśnie w tę część miasta przekierujemy ruch. Wystarczy, że przeniesiemy tam geodezję, a łatwo sobie wyobrazić ile miejsc parkingowych zwolni się w centrum.

Jedną z pana obietnic wyborczych jako burmistrza było wprowadzenie budżetu obywatelskiego. To się udało, ale niektóre inwestycje, jak np. centrum integracji i odpoczynku na Górnym Przedmieściu, od dwóch lat nie zostało zrealizowane. Co w tym projekcie nie funkcjonuje prawidłowo?

Nie tylko wspomniane centrum nie doczekało się realizacji. W kolejce do wykonania czeka wiele zadań z ubiegłego roku. Docierają do mnie głosy z Osieczan i innych miejscowości, że gmina nadal nie realizuje projektów z budżetu obywatelskiego. Problemem może być wzrost cen, które weryfikują przetargi. Ciekawe jak rozwiąże go obecna ekipa, bo za parę miesięcy ruszy kolejna edycja budżetu, a brak realizacji będzie demotywował ludzi od głosowania. Po co się starać, skoro gmina nie realizuje tych projektów?

Prognozy dotyczące myślenickiego szpitala nie napawają optymizmem. W ostatnich 10 latach 7 razy zamykał rok na minusie. Radni PiS zwracają uwagę, że innym szpitalom udaje się być nad kreską, a nasz ciągle generuje stratę. Co należy zrobić, aby wyjść na prostą?

Przede wszystkim potrzebne są zmiany systemowe. Powiat na ile może, stara się inwestować w szpital przy pomocy środków zewnętrznych, jednak systemu starosta nie jest w stanie poprawić.

Uważam pracę zespołu dyrektora, lekarzy za wspaniałą, jakość obsługi jest dobra, ale martwią mnie braki kadrowe w tzw. średnim personelu i wśród lekarzy. Do tego niepokojąca jest średnia wieku pracowników szpitala, która wynosi 50 lat. Niezależnie, kto sprawuje władzę w parlamencie, rządzący muszą zwiększyć nakłady na zdrowie i to jest zmian systemowa.

A może tak posłuchać podszeptów radnych PiS i zmienić dyrektora?

To nic nie da. Zmiany należy dokonać na poziomie systemu. Najprościej mówiąc – chodzi o to, żeby rząd przekazywał więcej środków na szpitale takie jak nasz. Jest jeszcze jedno wyjście – dyrektor może przestać przyjmować pacjentów we wrześniu lub w październiku, kiedy skończą mu się pieniądze z NFZ na leczenie. Na szczęście do tego nie dopuszcza i leczy dalej, ale koszt tego to wspomniana strata. Dyrektor Adam Styczeń bardzo dobrze sprawdza się na tym stanowisku i szkoda, że gmina Myślenice obecnie nie potrafi współpracować ze szpitalem tak jak w poprzednich latach.

Jest rok 2023. Czy wśród kandydatów na burmistrza Myślenic znajduje się Maciej Ostrowski?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć dzisiaj na to pytanie. Jak mówiłem wcześniej, prowadzę własną firmę i nie wiem, co będę robił za kilka lat. To się okaże, ale jeśli mieszkańcy będą nadal darzyć mnie zaufaniem i będą widzieć mnie w roli ich reprezentanta, to na pewno przemyślę taką możliwość, i na pewno zakomunikuje im swoją gotowość w odpowiednim czasie. Dzisiaj życzę burmistrzowi refleksji dotyczącej współpracy, o której wiele mówi, ta powinna być prowadzona ze wszystkimi mieszkańcami gminy, bez względu na poglądy polityczne. Na tym polega samorząd.

Maciej Ostrowski. Ukończył Zespół Szkół Ogólnokształcących w Myślenicach, a następnie historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 2003 roku po rezygnacji Stanisława Kota w wyborach przedterminowych został wybrany na burmistrza Miasta i Gminy Myślenice. W wyborach samorządowych w 2006, 2010 i 2014 roku startował z listy własnego komitetu (Komitet Wyborczy Wyborców Macieja Ostrowskiego). W czerwcu 2018 po 15 latach pełnienia funkcji gospodarza gminy zapowiedział, że nie wystartuje w kolejnych wyborach. Jego miejsce zajął Jarosław Szlachetka (PiS), natomiast Maciej Ostrowski z powodzeniem startował do rady powiatu.

Rozmowa swoją premierę miała w papierowym wydaniu magazynu Miasto Info:

Powiązane tematy

Komentarze

  • 26 gru 2019

    Panu już podziękowaliśmy ! Pora wrócić do szkoły uczyć historii

    66 50 Odpowiedz
    • 27 gru 2019

      ejjjj skoryguj ten wpis! Chciałbyś aby faktycznie uczył historii ? Na pewno nie moich dzieci.

      22 12 Odpowiedz
    • 29 gru 2019

      "ale namówił mnie pan na rozmowę."? Tylko, kto tu kogo namówił? Bo to raczej wygląda na przedwyborczy artykuł sponsorowany, a zdjęcia gotowe na plakat wyborczy z wyesponowanym zegarkiem. Czy już ruszył kalendarz wyborczy?

      12 4 Odpowiedz
      • 29 gru 2019

        Artykuły sponsorowane publikowane w ramach wydania papierowego i internetowego są odpowiednio oznaczone. Miesiąc temu rozmawialiśmy z burmistrzem Jarosławem Szlachetką i wyciągali Państwo podobne wnioski. Oba teksty to materiały redakcyjne. Pozdrawiamy.

        6 3 Odpowiedz
  • mirek@ 26 gru 2019

    "Parkomaty były przez nas zapowiadane po rewitalizacji Rynku, ulica Solidarności, droga w Krzyszkowicach, ul. Traugutta, to nasze autorskie projekty. Burmistrz wyciągnął je gotowe z szuflady i realizuje."

    W punkt! Polityka obecnego burmistrza to tylko lansowanie się przed kamerami. Tyle było obiecywania taniej, wygodniej, lepiej, kolej, parkingi, cuda niewidy. A mamy tylko niewidy... Jak tak dalej pójdzie to przegonia nas nawet Sułkowice w których nie było i nie ma niczego

    64 32 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Się dzieje dzisiaj historia nowa,
    Że Polska była nie zawodowa,
    Że teraz kieruje Nią ekipa Kaczyńskiego,
    Gościa z umysłem Pana Najwyższego.

    I dzieje się dobrze i świetne rzeczy jemy ,
    Mogło być tak zawsze, póki my żyjemy.
    A że tak nie było wcześniej, pewnie winna brzózka,
    I samolot co w nią walnął, z winy premiera Tuska.

    Teraz przeszło to na gminy i wina jest tamtych,
    Co kiedyś rządzili biorąc za to granty.
    My zaś rządzić będziemy, prawie gratisowo,
    po podwyżkach,mydlimy że robimy to i owo.

    A to owo to pozorne takie zawodzenie
    o pociągu, skrzyżowaniach takie pie..olenie.
    Głupi naród można mamić takimi tekstami.
    Że to tamci mieli wtopę, podczas gdy my sami:

    Podźwigamy naród z ruiny, bo tamte nieroby,
    Nie zbudowały Via Carpati a mieli zasoby,
    Budowali Air Kraków i Air Okęcie zamiast,
    kopać w morzu kanał dali nam zajęcie.

    I my kanał przekopiemy i lotnisko Centrum będzie,
    ale musicie nas wybierać bo to szybko nie będzie.
    Będą dalsze pomysły, byśmy trwali wiecznie,
    Damy kasę kościołowi i będzie bezpiecznie.

    Będą na ambonach głosić kto jest uwielbiany,
    Na kogo głosować, bo ma wielkie plany.
    Burmistrzowie z klucza wzięci przecie partyjnego,
    powielają strategię wodza najwyższego.

    Pięć lat do specjalisty, Tuska winny- straszydło.
    Bo z Brukseli dostał łomot od premierki Szydło.
    A we gminie -drogo: woda, śmieci, w końcu nic takiego,
    To normalne wina Maćka Ostrowskiego.

    Aż się boję co byłoby, gdyby PiS był od zarania
    na kogo by zwalał swoje zaniedbania.
    Swoją indolencję,i niekompetencję czynu.
    pewnie na ideologię strachu sąsiadów sukinsynów,

    Owsiakiem, Tuskiem, Ruskimi, Niemcami.,
    i ch.j wie jakimi jeszcze straszakami.

    38 27 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Może nie wybitny, ale przyzwoity gospodarz i okres w rozwoju miasta - pomysł, wizja, kierunek. To ze zawsze słuszny to nie twierdzę, lecz nawet tego przy obecnej ekipie Szlachetki zdaje się brakować. Niemoc jakaś, albo lenistwo, albo nie wiem co :-p. Wystarczy powiedzieć: pi nędzy ni ma i z głowy rok, dwa, trzy. A czas zawsze do przodu.

    Jednakże rewitalizację rynku wg mojej opinii mógł sobie Ostrowski odpuścić na rzecz innych spraw, np. zadbania o stałe sprzątanie miasta, zwłaszcza zagajników, zielonych skwerów itp. Obiekty które powstały za Ostrowskiego to dość pokaźna infrastruktura - to trzeba teraz obrócić w pieniądz, anie z garnuszkiem do mieszkańców - jeśli dany dyrektor nie umie przynieść zysku to się żegnamy.. wodociąg, zakład utylizacji, biblioteka, dom kultury - to powinno samo na siebie zarabiac a nawet przynosić zysk do kasy gminy. Brakuje też rzetelnego bilansu zysków każdego z gminnych zakładów podawanych do informacji publicznej.

    27 30 Odpowiedz
    • 27 gru 2019

      Siedemset razy już ci tłumaczyłem, że ciężko się pływa z kamieniami u nóg. Jak można tak pajacować "przyzwoity gospodarz". Mam propozycję, wezmę kredyt na ciebie, taki nie duży powiedzmy 100-krotność twoich miesięcznych zarobków. Dalej będziesz tak kozaczył przy jego spłacie? Ja w tym czasie poubieram się w błyskotki i będę "przyzwoitego managera" z sukcesem udawał.....weź proszę cię
      Ja to sobie życzę na ten nowy rok aby Maciej na niczym nie grał ani na drugich ani na kolejnych skrzypcach ewentualnie polecam zagrać na swoich, własnych bo tych nie potrafił upilnować ani zaopiekować, więc ja od swoich nawet smyczka mu nie dam potrzymać.

      22 11 Odpowiedz
    • 28 gru 2019

      A mnie jeszcze interesuje stara szkoła w Krzyszkowicach. Niechże wypowie się na ten temat Pan Burmistrz Szlachetka. Pan Burmistrz Ostrowski miał za tę zbrodnię wisieć. Jako suweren chciałabym wiedzieć na co organa ścigania przepuszczają nasze pieniądze. Jakieś tam postępowania karne w tej sprawie trwają co najmniej kilka lat. A stara szkoła straszy. Panie Burmistrzu Szlachetka, proszę pogrzebać w pamięci; prawie wszyscy uczestnicy zebrania wiejskiego byli za wyburzeniem starej szkoły i przeznaczeniem tego terenu na parking. Mam wrażenie, że z władz nikt nie wziął na poważnie opinii wiejskiej społeczności. W tej sprawie jest cisza.Proszę przejechać koło kościoła w czasie trwania mszy. Sytuacja woła o pomstę do nieba. Połowa parkujących stwarza zagrożenie w ruchu drogowym. Może ktoś opamięta się, ale może być wtedy za późno. Odnoszę wrażenie, że temat przerasta naszych radnych. Jakoś unikają zebrania wiejskiego na ten temat i inne nurtujące społeczność problemy.

      3 6 Odpowiedz
  • mysleniczaninzdziada 26 gru 2019

    Dużo krytyki że strony Pana szlachetki jeszcze jako posła jeszcze więcej po wygranych wyborach a po roku nie pokazał niczego godnego uwagi... Burmistrzowanie nie może polegać na wiecznym mówieniu co poprzednik zrobił źle. Jego już nie ma teraz jest era nowego burmistrza i najwyższy czas brać się do roboty. Efekty są potrzebne nie dalsze opowieści jak będzie pięknie.

    57 24 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Jakoś mu źle z oczu patrzy

    35 31 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Z tego ci pamiętam to burmistrz ostatnio nie dostał wotum zaufania jeszcze jedna taka sytuacja i będzie referendum ??? Nie wiem dla czego ludzie go wybrali pewnie dla tego że z pisu PiSu polityka rozdawania na prawo i lewo nie jest dobra ale za to krótkoterminowa.

    33 26 Odpowiedz
  • OKOKI 26 gru 2019

    Zapomniał cos dodać o przekrętach i obsadzaniu stanowisk w magistracie przez swoją rodzinę i znajomków.

    39 21 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    bono: szacunek trafiłeś w punkt czekam teraz na ruch z drugiej strony.

    9 12 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Czyli teraz rozumiem Ostrowski wyda co najmniej dwie książki: "Sztuka Układania Budżetu" i jakąś autobiografię. Tylko jaki tytuł? "Jajakobyły", "Sztukmistrz z Myślenic"? Chwytliwe ale za proste. No bo przecież doświadczenie w układaniu budżetu wymaga jednak czegoś bardziej "prestiżowego".
    Tak na marginesie to dziwi mnie że nie doradził Danielowi żeby tak ułożył budżet MARG aby te "pożyczki" rozeszły się "po kościach". Tak jak na przykład różnica zakupu działek pod ZUO - małą szkodliwością społeczną. To dopiero jest sztuka!

    39 19 Odpowiedz
    • Piotr 27 gru 2019

      Jak można sprawdzić MARG to spółka z o.o więc jest zobligowany ustawowo prowadzić pełną księgowość, jakbyś znał się cokolwiek na pełnej księgowości to wiedziałbyś, że pożyczki nie da się ot tak "po kościach" umorzyć - ponieważ trzeba stosować regułę podwójnego zapisu. I gdyby ktoś coś takiego próbował zrobić to byle księgowy (nie mówię tu o biegłym) taki manewr by wychwycił. Więc Twoja porada "na marginesie" w tej sytuacji jest taką paplaniną skierowaną na poklask ludzi nie znających tematu

      6 6 Odpowiedz
      • 27 gru 2019

        Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem. ZUO to też była spółka z o.o. i się dało. Po prostu Danielek się wystraszył zmiany i się chciał nachapać. Tylko kto mu to wszystko sygnował, oto jest pytanie.

        11 5 Odpowiedz
        • Piotr 28 gru 2019

          Bajki Brzechwy to czytam swoim dzieciom i powiem, że mimo tego, że są ciekawe to jedynie wyprzedzają Twoje tym, że mają morał, w Twoich jakoś doczytać się go nie mogę.

          Co do ZUO to pofatygowałem się i sprawdziłem na KRS i spółka nadal istnieje więc nie rozumiem dlaczego piszesz, że była ? (http://www.krs-online.com.pl/zaklad-utylizacji-odpadow-spolka-z-krs-216446.html )

          Zastanawiające jest co się dało bo to też jakoś ogólnikowo piszesz, jakieś szczegóły, dowody są ? czy jak zwykle insynuacje ?

          Nie wiem czy ktoś przy zdrowych zmysłach wiedząc o rychłej zmianie chciałby się nachapać, przecież wiadome jest, że po zmianach zawsze jet weryfikacja osiągnięć poprzednika.

          2 2 Odpowiedz
          • 29 gru 2019
            piotr1976 napisał/a:

            Zastanawiające jest co się dało bo to też jakoś ogólnikowo piszesz, jakieś szczegóły, dowody są ? czy jak zwykle insynuacje ?

            Skoro pofatygowałeś się zprawdzić ZUO w KRSie to może sprawdź też historię podłożenia dokumentu o podwyższeniu kwoty zakupu działek pod ZUO bo widzę że chcesz brać udział w dyskusji a faktów brak.
            Nawet na tym forum jest szumna dyskusja dotycząca tej kwestii. Poczytaj, może zrozumiesz więcej. Wtedy porozmawiamy.

            5 2 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Myslenice było zapyziałą dziurą. Niezależnie kto to miasto zmienił x czy y
    Miasto kwitnie. Kto tego nie widzi jest zazdrosnikiem szukającym dziury w całym .zadne dotychczasowe władze z Paniakiem Kurowskim Nowackkm i pozostałymi , miasta nie zmienili
    Prywatne rozgrywki między personami myslenickimi tutaj się odzywają.
    Można pare włodarzy zastąpić nową równie dobrze współpracującą a nie ideologami partyjnymi wykonujący schemat napisany przez centralnego ideologa.

    15 17 Odpowiedz
    • 26 gru 2019

      Już raz ktoś poruszał ten temat. Paniak, Kurowski czy Nowacki nie mieli podstawowej możliwości którą dostał Ostrowski - dotacje unijne.

      26 16 Odpowiedz
      • 26 gru 2019

        Napisz co zrobił Ostrowski dla miasta bez wykorzystania dotacji w inwestycji. Czekam.

        28 19 Odpowiedz
        • Jacek Karwatowski 26 gru 2019

          Stary przecież nie myslenice weszły do Unii tylko cała Polska. W porównaniu do innych samorządów dobczyc czy Sułkowice chociażby to jednak myslenice pozyskały najwięcej i najwięcej wybudował właśnie Ostrowski. Czemu inni tego nie robili? Trafiła mu się okazja i wykorzystał. Burmistrz dzisiaj też ma okazję jest z partii rządzącej mówił że z niej pozyska kasę bo jako poseł ma dojścia to niech załatwia o inwestuje w myslenice a nie tylko szuka z radnymi jak nam kazać płacić za to co dotąd było darmowe albo podnosić ceny. Dziękuję za taką samorządnośc

          34 10 Odpowiedz
          • 26 gru 2019

            Dobrze to wyłuszczyłeś.
            Dodałbym jeszcze powiaty Wieliczka, Wadowice, limanowa,
            Sucha, czy miasto Skawina podobnej wielkości .

            15 7 Odpowiedz
          • 26 gru 2019

            Nie zmienia to faktu że poprzednicy nie mieli takich możliwości więc twierdzenie że ówcześni burmistrze "miasta nie zmienili" jest czystym populizmem.

            17 20 Odpowiedz
            • 26 gru 2019

              No kochany porównujemy inne miasta z tego okresu. stały w miejscu. Innego porównania nie da się stosować. Tylko czysta rywalizacja a w tej byliśmy wysoko.

              15 8 Odpowiedz
              • 26 gru 2019

                bono, ty chyba w wybiórczej i tvn szkoły brałeś, bo już o szkole tego bono_bolka z Gdańska w pomarańczowych okularach, nie wspomnę.

                14 24 Odpowiedz
                • 26 gru 2019

                  I znowu czysta polityka.
                  Startuj w wyborach, masz wiadomości wykorzystaj je i swój talent.
                  Teraz po prostu męczysz i przynudzasz.

                  20 10 Odpowiedz
    • 27 gru 2019

      znalazł się manager.......dopisz jeszcze w tym biznespomyśle na rozwój pytanie pod tytułem "za co?" Jak odpowiesz a nie będziesz roszczeniowy to wrócimy do rozmowy. Skoro ci imponuje to razem z Maćkiem powinniście w równie dobrze współpracującej ideologii napisać schemat jak rozwinąć Raciechawice (po wyciągnięciu z długu) skoro umie i potrafi to cóż to dla niego......historycznie też potrafi :-)))

      7 9 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Dobrze kombinował z tym hakiem, wygadał się, że liczł, że ludzie to łykną, że halek niby z tej samej grupy pisowskiej? Miał odebrać podstępnie głosy szlachetce, ale kolejna podłość się nie udała. Wyborcy się jednak połapali. Praktycznie w każdym zdaniu atakuje Szlachetkę, że partyjny, a on to do jakiej partii się przytulił, aby wziąć głosy po kocie? Czy to nie czyste PZPR pocałował tam gdzie słońce nie dochodzi, aby wygrać wybory z Panem Łatasem? , I do teraz przecież ten niby bezpartyjny. samorządowiec. działa najbardziej partjnie, grając z największymi wrogami PiS. I nieważne czy to psl, czy Po, czy SLD, a ważne aby pachniał PZPRem i nienawidził PiS. Mógł startować na posła, jak taki lubiany, niedawno były wybory, a nie kręcić o prezydenckich w 2020r.

    35 17 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    No stary masz coś do Ostrowskiego . Weź powiedz to oficjalnie ze cię skrzywdził wylał z pracy , niedocenil a może twoich bliskich albo umów się z nim i sobie wyjaśnijcie .
    A takie rycie które z ciebie wychodzi by rozładować prywatna niechęć a może nawet krzywdę, nie wnosi w dyskusji nic nowego.

    18 23 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    "A jak w samorządzie ocenia pan pierwszy rok Grażyny Ambroży? Z osoby, której początkowo nikt nie dawał szans, a niektórzy uszczypliwe nazywali „planktonem wyborczym”, została radną i wiceprzewodniczącą rady. Nie stroni od wyrażania własnych opinii, jednak burmistrz Szlachetka w rozmowie z nami zarzuca jej „pójście w niepisaną, ale jasną koalicję z klubem Macieja Ostrowskiego” – czy taka istnieje? Potwierdza pan taki układ?". Oczywiście, że nie potwierdza, wystarczy, że wszyscy wiedzą, że jej pracodawcą jest tomal i finito z bezukładów.

    24 13 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    26 gru 2019

    Ma okazje pokazać Szlachetka że lepsy, naobiecywoł to jazda... Po kase do unii albo do Warszawy a poklask i sławe zdobędzie. Miasto tylko skorzysto, zaś na grzoniu stołka to nie za wiela...

    Pozwolę sobie na pewną analizę. Szlachetka ma podobne szanse jak miał Ostrowski tzn. pozytywna koniunktura, środki unijne itd. Ostrowski szanse wykorzystał dobrze. Zawsze można coś wytknąć, ale tą robotę w mieście widać, choć o to co się ma jak ktoś już wyżej pisał trzeba dbać.
    Kłopot może tkwić w mentalności. W PiSie jest jednym z tych wielu od wykonywania rozkazów. W Pcimiu, gdzie dotąd nie wiadomo czym się zajmował, co zrobił, miał nad sobą Obajtka; w sejmie gdzie też zbyt aktywny nie był działał pod dyktando zarządu partii. Czy my wobec tego nie znajdujemy się w jakimś impasie, bo tu potrzeba chłopa z jajami a nie kogoś czekajacego na łaskawe słowo z Warszawy. Gdyby nie plany, zobowiązania poczynione jeszcze za Macieja, prawdopodobnie mielibyśmy pustkę przeplataną litanią o pomyłkach Ostrowskiego (sic)

    Myślę, że czas prawdy dla Szlachetki nadszedł w Myślenicach. W Pcimiu pod płaszczykiem Obajtka i Łatasa, w sejmie nie samodzielnie.. Wydaje się że np. pani Grażyna mogłaby wygrać wybory gdyby odbyły się teraz. Jej popularność rośnie, bo zdaje się mieć pomysł i energię co jak co ale na tym stanowisku nieodzowne. Rok w plecy, przespany i społecznie niekoniecznie lekkostrawny.

    22 13 Odpowiedz
    • 26 gru 2019
      maktor napisał/a:

      1. Szlachetka ma podobne szanse jak miał Ostrowski tzn. pozytywna koniunktura, środki unijne itd.[...]Kłopot może tkwić w mentalności.
      2. Czy my wobec tego nie znajdujemy się w jakimś impasie, bo tu potrzeba chłopa z jajami a nie kogoś czekajacego na łaskawe słowo z Warszawy. Rok w plecy, przespany i społecznie niekoniecznie lekkostrawny.
      3. Wydaje się że np. pani Grażyna mogłaby wygrać wybory gdyby odbyły się teraz. Jej popularność rośnie, bo zdaje się mieć pomysł i energię co jak co ale na tym stanowisku nieodzowne.

      1. Szanse nie są podobne bo Ostrowski zadłużył gminę (poukładał) tak że Szlachetce ciężko cokolwiek ruszyć z budżetu Gminy. Nie jest to mentalność tylko rozrzutność.
      2. W rok nie zdziałasz nic zwłaszcza że Ostrowski uwiązał Szlachetkę projektami i zobowiązaniami budżetowymi które tenże musi wykonać inaczej Gmina straci dotacje lub będzie zmuszona zapłącić kary. Żebyś miał jaja "ze stali" z pustej kasy bicza nie ukręcisz.
      3. Nie wygrałaby. Przecież jest "bez układów", myślisz że do wyborów ukłądała się z "ostrowczykami"? PIS ma miażdzący elektorat w regionie i już to pokazał.

      Największym strzałem w kolano krytykujących działania Szlachetki jest tekst Ostrowskiego:

      "Parkomaty były przez nas zapowiadane po rewitalizacji Rynku, ulica Solidarności, droga w Krzyszkowicach, ul. Traugutta, to nasze autorskie projekty. Burmistrz wyciągnął je gotowe z szuflady i realizuje."

      Czyli jak macie pretensje do powyższych inwestycji które realizuje Burmistrz Szlachetka to płaczcie do Ostrowskiego bo to były jego "autorskie projekty".
      Podejżewam że niechlubne wycinki też były "autorskimi projektami" poprzednika i tylko czekały na odpowiedni moment "realizacji".

      26 12 Odpowiedz
      • Brak zdjęcia
        27 gru 2019

        No i po co obiecywał przysłowiowe gruszki? Nikt kolesia siłą na to stanowisko nie wpychał......
        Lud czeka na efekty

        16 10 Odpowiedz
        • 27 gru 2019

          Bo wiedział że bagno i wdepnie ale nie spodziewał się że aż do poziomu ust. A teraz trzeba się z tego wygrzebać.

          11 9 Odpowiedz
          • Brak zdjęcia
            27 gru 2019

            Heheh, nie wierzę kolego w to co piszesz - poseł nie miał oglądu, człowiek z ramienia partii rządzącej? Toż to nie brzmi wesoło. Dane na temat zadłużenia samorządów są ogólnodostępne. A może jest tak? https://m.youtube.com/watch?v=E5w2QP5lZLY

            Myślenice potrzebują fachowców umiejących zarządzać infrastrukturą, potrafiących wykorzystać potencjał. Czas by Szlachetka zaczął realizować pomysły jeśli są... wszak każdy mile zaskakiwany być lubi.
            Szlachetka zarabia weaz z dodatkami 10 284 zł. Ja czekam na widoczne owoce jego pracy. Na ten moment różowo w temacie nie jest.

            https://dziennikpolski24.pl/powiat-myslenicki-jak-to-jest-z-dlugami-gmin/ar/c3-13320655

            8 6 Odpowiedz
          • Piotr 27 gru 2019

            Skoro nie wiedział, że jest takie bagno to znaczy, że w sposób niedostateczny przygotował się do swojej nowej pracy,......

            Tak z życia. Jak powołuje się do źle prosperującej- zarządzanej firmy nowego managera ( bo stary źle zarządza) to po to aby ją uzdrowił. Z tego tytułu ogłasza się a później przeprowadza się konkurs i wyłania najlepszego kandydata, Podczas konkursu przedstawia się kandydatom do tego dokumenty. Kandydaci je analizują i stwierdzają dam radę zrobię tak i tak, bądź uczciwie mówią że nie dam rady i odchodzą. Tutaj doszło do sytuacji, że kandydat na managera (burmistrza) przeszedł selekcję podczas, której mówił, że wszystko da radę zrobić (nawet kolej) a tuż po otrzymaniu wakatu (zostaniu burmistrzem) twierdzi, że nie da rady bo mu poprzednik narobił dziadostwa. Nasuwa się pytanie to wtedy gdy mówił, że da radę to o poprzedniku nic nie wiedział czy tylko patrzył na to by załapać się na stołek i wprowadzić w Urzędzie Miasta i Gminy Myślenice program "rodzina i znajomi na swoim"

            7 7 Odpowiedz
            • 29 gru 2019
              piotr1976 napisał/a:

              Tak z życia. Jak powołuje się do źle prosperującej- zarządzanej firmy nowego managera ( bo stary źle zarządza) to po to aby ją uzdrowił.

              Cieszę się że się rozumiemy.

              piotr1976 napisał/a:

              Podczas konkursu przedstawia się kandydatom do tego dokumenty. Kandydaci je analizują i stwierdzają dam radę zrobię tak i tak, bądź uczciwie mówią że nie dam rady i odchodzą.

              No i właśnie dlatego Ostrowski opuścił ten "tonący okręt". Zadłużył miasto do tego stopnia że ciężko teraz o jakiekolwiek kredyty. Zapytaj w urzędzie to się dowiesz, à propos dokumentów - otóż widocznie te które miał (Szlachetka) do wglądu jako kandydat nie przedstawiały faktycznego stanu Gminy o czym świadczy Audyt Otwarcia który tak uwiera Ostrowskiego.
              Nie zapomnij też o tym że na odchodne (po przegranych wyborach) wypłacił i sobie i swojemu entourage wypłacił "premie Świąteczne" na które nie tylko moim zdaniem zupełnie sobie nie zasłużył.
              Chcesz jeszcze coś dodać na ten temat?

              8 2 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    I tu wchodzimy w politykę. A to mi lotto. Oceniam polityków po wynikach grupy radnych a nie poszczególnych osób. Ja na panią Ambroży nie głosowałem i nie będę robił takich wycieczek. Z ciebie wychodzi rasowy polityk szukaj wiec polemiki na zebraniach właściwych a nie na egzaminowania mieszkańców, wyborców. na forum mieszkańców. Idź na sale obrad i tam wyraz swoje frustracje.

    11 13 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Ciekawe, który to "samodzielny, nie z układu 'członek rady nadzorczej, był przy tej rozmowie w 6 oczu z Danielem P i właścicielem? Czytając takie tłumaczenia,, że" W tej spółce to nie burmistrz jako zgromadzenie wspólników, tylko członkowie rady nadzorczej brali pełną odpowiedzialność za to, co się w niej działo. "Dałem zielone światło, aby informować stosowne organy" ale sam nie poinformowałem, choć wszystko było niedopuszczalne. Znając to całe towarzystwo, to można tylko parsknąć śmiechem wobec niezawisłych. Takie bajki pociskać niezorirntowanym, wstyd!

    24 7 Odpowiedz
  • 26 gru 2019

    Że obecny burmistrz realizuje interesy partyjne to prawda. Że organizator uroczystości w dniu Święta Niepodległości. zachował się niewłaściwie to też prawda. Trzeba jednak przyznać, że pan Ostrowski też ma swoje na sumieniu. Np. bezprawnie utworzył dodatkowe stanowisko pracy w urzędzie miasta dla swojej żony. Za jego kadencji prezesem MZWiK był jego zaufany kolega (członek PO), który regularnie bywał u burmistrza "na dywaniku". Za kadencji pana Ostrowskiego istniał nieformalny układ pomiędzy UMiG i starostwem, w którym wszystkie decyzje podejmowane były w oparciu o konkretne poglądy polityczne, a nie w oparciu o dobro mieszkańców..

    Szanuję pana Ostrowskiego, szanuję starostę Tomala i szanuję obecnego burmistrza, ale żaden z nich nie reprezentuje tak na prawdę nas - mieszkańców. Każdy z nich reprezentuje swoje środowisko polityczne i swoich kolegów, a nie zwykłych ludzi.

    24 9 Odpowiedz
    • 26 gru 2019

      Co do pana Ostrowskiego to nadmienię jeszcze, że rozwalił niestety myślenicki PKS. Gmina miała w tej firmie większościowe udziały i zamiast dofinansować spółkę i postawić na jej rozwój pan Ostrowski wolał obstawiać stanowiska kierownicze swoimi ludźmi, nie mającymi odpowiednich kompetencji. Na koniec sprzedał PKS firmie z Łodzi, która doprowadziła do upadłości spółki, choć zapowiadała szumnie restrukturyzację firmy i doprowadzenie jej do rentowności.

      No i może pan Ostrowski wytłumaczy się, z jakiej racji firma jego najbliższych przez wiele lat dostarczała kwiaty do dekoracji latarni na rynku?

      Z całym szacunkiem - ja wiem jakimi prawami rządzi się polityka. Wiem jakie wewnętrzne walki toczą się w poszczególnych partiach i środowiskach politycznych, pomimo  że ich członkowie oficjalnie bronią się wzajemnie jak lwy. Wiem jak poszczególni liderzy wlczą o wpływy, ale na Boga - miejcie ludzie jakąś przyzwoitość.

      41 5 Odpowiedz
      • 26 gru 2019

        Hmm, a wiesz że obecny ustawił kogoś po rodzince w Pcimiu? Uczciwszy jest, bo ja żadnej odrobionej lekcji nie widzę...

        14 13 Odpowiedz
        • 27 gru 2019

          Nie pisałem o obecnym burmistrzu. Nie mam ochoty licytować który lepszy a który gorszy. Obu można sporo zarzucić.

          12 1 Odpowiedz
          • 29 gru 2019

            Rzeczywiście porównanie jest gigantyczne:
            Ostrowski burmistrzował piętnaście lat a Szlachetka dopiero rok.
            Gratuluje perspektywy i obiektywizmu.

            7 2 Odpowiedz
  • 27 gru 2019

    "Uprzedzę pana pytanie – prowadzę własną działalność gospodarczą, która polega na consultingu, zarządzaniu i doradztwie w różnych sprawach, m.in. na styku urząd-klient, w procedurach administracyjnych" - Jak osoba publiczna, były burmistrz bierze się za takie "doradztwo" (na styku urząd-klient), to wygląda nieco podejrzanie, bo chyba nie chodzi tu o klientów 500+.

    27 11 Odpowiedz
    • 29 gru 2019

      Przyjacielu, były burmistrz nie jest osobą publiczną. Koniec i kropka.

      1 6 Odpowiedz
      • 29 gru 2019

        Myśleniczaninie77, prostuję, pan Ostrowski wg art.115 par.13 jest funkcjonariuszem publicznym. Umknęło mi, że jest radnym powiatowym. Co nie oznacza, że nie może wykonywać obecnego zajęcia. Ja nie widzę żadnej sprzeczności. Może powinien pójść w stan spoczynku i dostawać 100 proc.uposażenia wcześniejszego, jak pożal się boże prokuratorzy z IPN-u ?

        3 3 Odpowiedz
  • 27 gru 2019

    Przykład pisowskiej pokazówki, na szczęście mamy jeszcze niezależne sądy bo inaczej mielibyśmy procesy ustawione jak za Bieruta. Na Macieja się nie rzucą, za mało spektakularny. Polityka to ślepa machina, zwłaszcza gdy z pozycji siły działa grupa o której wiadomo, że sama kryształową nie jest. Mam nadzieję, że miasto z nadchodzących czasów niepewności i chaosu wyjdzie obronną ręką, zaś burmistrzowie staną na wysokości zadania. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/air-show-i-jaroslaw-kaczynski-jak-prokuratura-szukala-hakow/s3ed6em

    9 15 Odpowiedz
    • 28 gru 2019

      Ale masz źródło informacji....

      7 5 Odpowiedz
    • 28 gru 2019

      Niezależne sądy? Te sądy, których sędziowie łażą na partyjne wiece? Człowieku otwórz oczy.

      11 4 Odpowiedz
      • 28 gru 2019

        Który partyjny wiec masz na myśli ?

        2 4 Odpowiedz
      • Piotr 28 gru 2019

        One będą po zmianach tak samo niezależne jak stał się Trybunał Konstytucyjny w którym zasiada magister Przyłębska, znana też "......Moim wielkim "odkryciem towarzyskim..." (Jarosław Kaczyński).
        Ta niezależność, o którą tak walczy PiS ma doprowadzić zapewne do tego, że tak jak zostało zakazane przebywanie dziennikarzy i fotoreporterów na sali rozpraw TK, tak również zakazane będzie wydawanie wyroków skazujących aferzystów z PiS. O taką właśnie niezależność walczy PiS.

        7 6 Odpowiedz
  • 28 gru 2019

    Ale przemawia złośliwość i wredota przez tego człowieka. W sprawie przejazdów przez zakopiankę , jego starosta podobno korespondencję i. Będzie sobie tak prowadził w nieskończoność aby tylko nie wesprzeć poprawybezpiczeństwa przy wjazdach. Widzimy tu zupełny brak współ pracy starosty, pod wpływem tego człowieka. Jedynym jego celem, jest zniszczenie szlachetkę, nawet kosztem wypadków a zakopiance. Za klina rzeczywistość szczuje, a słowa w stylu " Skoro pan burmistrz ma za sobą urząd marszałkowski i cały parlament, to na pewno pokaże w tej kadencji co potrafi, właśnie na przykładzie Zakopianki. To duże wyzwanie, ale co obiecane – trzeba zrealizować." - tylko to potwierdzają. Dopuki ten człowiek, będzie mieszkał w lokalnej polityce, to nigdy ie będzie dobrze w Myślenicach.

    19 7 Odpowiedz
    • 28 gru 2019

      Myśleniczninie77, każdy średnio rozgarnięty myśleniczanin wie, że za wszelkie inwestycje na zakopiance odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Lokalnie, Pan Starosta i Pan Burmistrz mogą i zresztą powinni inspirować, współdziałać, jednym słowem robić wszystko, aby mieszkający obok zakopianki nie cierpieli z powodu zamieszkania tamże. Prawdą jest, że ani Powiat, ani Gmina nie dysponuje środkami na rozwiązanie tego problemu.

      10 8 Odpowiedz
      • 28 gru 2019

        Odpowiada, ale jej interesem jest, głównie aby poruszający się z prawem pierwszeństwa, po zakopiance mieli jak największy komfort i szybko mogli dotrzeć do zakopać , a z kolei interesem starosty powinno być bezpieczne włączenie się do ruchu na zakopiankę z jego dróg powiatowych. I to też powinien wiedzieć każdy średnio rozgarnięty, o starości nie wspomnę, bo całkowicie się w tej sprawie się zatracił i chyba
        tylko ma na celu realizację zemsty na Szlachetkę i co najgorsze pod zgubnym wpływem tego osobnika tak "mądrze" się wypowiadającego w wywiadzie rzece.

        16 5 Odpowiedz
        • 28 gru 2019

          Myśleniczaninie77, bardzo Ciebie lubię, ale pora odpocząć.

          3 14 Odpowiedz
        • 30 gru 2019

          Bardzo się cieszę, sądzę, że spotkamy się 25 stycznia 2020 r. na pasach w Krzyszkowicach. Zostało trochę czasu, aby dojrzeć

          2 4 Odpowiedz
  • 28 gru 2019

    Panie Piotrze Jagniewski, bardzo dobre, odważne dziennikarstwo.

    9 14 Odpowiedz
    • 28 gru 2019

      Kolejny dobry artykuł. Niech teraz Gazeta Myślenicka doceni co straciła.

      9 16 Odpowiedz
      • 28 gru 2019

        Gazeta Myslenicka straciła redaktora naczelnego?
        Na każdej stronie było po kilka fotografii z jego udzialem no ale na szczęście "to już było i nie wróci więcej"

        15 13 Odpowiedz
        • 30 gru 2019

          Redaktor Piotr Jagniewski jest profesjonalistą. Tyle mam do powiedzenia.

          6 11 Odpowiedz
      • 31 gru 2019

        Fotografia to nie wszystko...

        6 4 Odpowiedz
    • 28 gru 2019

      Czytałam Pana wywiad z Panem Burmistrzem Szlachetką. Oraz z Panem Ostrowskim. Zachował Pan klasę. Potwierdzam Pańską klasę dziennikarską.

      14 16 Odpowiedz
  • 31 gru 2019

    Dobry gospodarz nie zostawia po sobie domu z dlugami

    13 2 Odpowiedz
  • 31 gru 2019

    A nowy gospodarz jeszcze je powiększa.

    7 7 Odpowiedz
    • 31 gru 2019

      W jaki sposób? Na jaki ce;l został zaciągnięty kredyt przez obecnego Burmistrza Pani Lulo?!

      8 6 Odpowiedz
  • 1 sty

    Słucham przemądrzała Pani Lulo... drugie już moje pytanie do Pani pozostało bez odpowiedzi. Nie sztuka rzucać słowa na wiatr, oskarżać bez żadnej argumentacji..

    7 6 Odpowiedz
  • 11 lut

    Ostrowski do największy szkodnik w dziejach Myślenic i to jest najbardziej delikatne określenie tego pana.

    2 2 Odpowiedz

Zobacz więcej

Droga do niezrozumienia
Chełm 29

Droga do niezrozumienia

Sprawa odwlekającego się kilkanaście miesięcy remontu drogi prowadzącej na Chełm zaczyna urastać do symbolu konfliktu, jaki coraz wyraźniej rysuje się...