Siepraw

Siepraw. Do końca 2021 roku powstanie tu 9 kilometrów ścieżek rowerowych i punkt turystyczny

Siepraw. Do końca 2021 roku powstanie tu 9 kilometrów ścieżek rowerowych i punkt turystyczny

Do końca roku w gminie Siepraw ma powstać 9.5 km ścieżek rowerowych, parking, trzy przystanki oraz punkt turystyczny w Zakliczynie i Czechówce

Był rok 2014, kiedy burmistrzowie Dobczyc i Myślenic oraz wójt Sieprawia podpisali porozumienie w sprawie ustalenia zasad przygotowania dokumentacji dla projektu "Zagospodarowanie otoczenia Zbiornika Dobczyckiego”.

Ówczesny Marszałek Małopolski Marek Sowa (PO) deklarował, że chce otwarcia akwenów w Dobczycach, Czorsztynie, Rożnowie, Klimkówce czy Świnnej Porębie obiecując, że dołoży się do opracowań mających pokazać potencjał turystyczny i sposób zagospodarowania zbiorników wodnych w województwie. 

Pomimo dofinasowania otrzymanego na przełomie 2017 i 2018 roku, ścieżki wokół zbiornika nie powstały, a jako powód samorządowcy podawali zbyt wysokie ceny proponowane przez firmy biorące udział w przetargach.

Po latach do projektu takiej trasy wraca gmina Siepraw, której wójt zapowiada ukończenie ścieżek w grudniu 2021 roku.

Tadeusz Pitala, wójt gminy Siepraw: Złożyliśmy wniosek do Funduszu Inwestycji Samorządowych - Tarcza II na zagospodarowanie na cele rekreacyjne terenu wokół Zbiornika Dobczyckiego.

(…) Po przeprowadzeniu kilku postępowań przetargowych, które za każdym razem kończyły się niepowodzeniem ze względu na proponowanych przez oferentów kwoty, wreszcie podpisaliśmy umowę na realizację projektu „Ścieżki rowerowe oraz punkt turystyczny nad Zatoką Zakliczyńską”. Projekt obejmuje budowę prawie 9 km ścieżek pieszo-rowerowych wokół zatoki w terminie do grudnia 2021 r.

(…) Wykonawcą naszego zlecenia za kwotę 6 488 957,25 zł będzie nowosądecka spółka Budownictwo Mosty Drogi BDM. Oferta tej firmy była najniższa spośród 8 złożonych, w których najdroższa opiewała na kwotę 8,3 mln zł.

Na naszą prośbę Małopolski Urząd Marszałkowski wydłużył o rok termin zakończenia realizacji inwestycji, który przypada do końca 2021 roku. Planowany koszt inwestycji to 6,7 mln zł przy dofinansowaniu z funduszy UE w wysokości 4,3 mln zł.

- w biuletynie informacyjnym gminy wyjaśnia wójt Tadeusz Pitala.

W przyszłości ścieżki mają zostać połączone z projektowaną wzdłuż Raby trasą rowerową VeloRaba za realizację której odpowiada Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Jak dodaje wójt; oprócz ścieżek powstanie również parking oraz trzy przystanki turystyczne. Na końcu ulicy Nad Zalewem znaleźć ma się siłownia zewnętrzna i plac zabaw. Ulica ta połączy parking na skrzyżowaniu ul. Starowiejskiej z ul. Wojciecha Brandysiewicza z przystankiem turystycznym, zostanie zmodernizowana i znajdzie się tam ledowe oświetlenie.

To największa i najdroższa inwestycja w gminie Siepraw, jaką samorządowcy zaplanowali na ten rok. Kolejne to budowa kanalizacja przy ul. Zarusinki i Dębowa (2,1 mln zł) oraz chodników przy ul. Długiej i Kawęciny (320 tys. zł).

Powiązane tematy

Komentarze

  • 11 sty

    Da się sensownie poprowadzić ścieżki rowerowe w gminie? Tak, pod warunkiem, że nie jest to gmina Myślenice. Bo ze ścieżek rowerowych fajnie się korzysta, jak są połączone w jakiś system i da się nimi gdzieś dojechać.

    A tymczasem w Myślenicach powstają dziwne twory, ni przypiął, ni przyłatał - jak ścieżka rowerowa na Solidarności, która prowadzi od skrzyżowania pod kościołem na trawnik koło dentysty.

    23 2 Odpowiedz
    • Jacek Karwatowski 11 sty

      co cie dziwi? normalnie przyjezdzasz samochodem z bagaznikiem na dachu sciagasz rowery i cala rodzina jedziesz 400 metrow na wycieczke na koncu ulicy obracasz rowery i wracasz do samochodu pakujesz rodzine i wycieczka rowerowa zaliczona.

      22 1 Odpowiedz
      • 11 sty

        😁dokładnie, świetnie to ująłeś; bo Myślenice to nie tylko miasto, - to styl bycia; potem jeszcze można będzie zawieźć rower pod las na Zarabiu; tam będzie trochę ścieżek za 1,5 miliona......

        16 3 Odpowiedz
    • 11 sty

      Nic dodać nic ująć, same realia; tak samo droga rowerowa kończy się na szosie w Osieczanach; dziwny jest ten świat

      19 2 Odpowiedz
    • mknp@o2.pl 11 sty

      tak prawdę mówiąc, z tego co zauważyłem, myśleniccy rowerzyści nie chcą ścieżek rowerowych, widać to świetnie na Zarabiu, gdzie rowerzyści prawie zawsze jeżdżą równolegle z ddr, ale jezdnią albo chodnikiem, a ścieżki unikają jak ognia. Sam często jeździłem tą ścieżką dla rowerów i w sumie dziwiłem się innym rowerzystom, bo według mnie jest ona przyjemniejsza do jazdy niż jezdnia w tamtym miejscu.

      8 4 Odpowiedz
      • 11 sty

        Często jeżdżę ta ścieżką w stronę małpiego gaju i jest to nie mniej uciążliwe niż jazda ulicą, albowiem, ludzie traktują tę ścieżkę jako trotuar do wyprowadzania piesków... Już nie wspomnę o wcześniejszej ścieżce w parku, gdzie piesi są wielce oburzeni bo muszą się na ścieżce przesunąć. Oczywiście po prawej i po lewej deptaki pierwszej klasy.

        8 3 Odpowiedz
        • mknp@o2.pl 12 sty

          ja też często jeżdżę tą ścieżką i dobrze mi się po niej jeździ. Co do ludzi, zachowują się tak samo jak rowerzyści, bo co to za różnica dla pieszych czy idą ddr czy chodnikiem, skoro tu i tu są rowerzyści i to jeszcze na ddr jest ich mniej niż na chodniku?
          Gdyby rowerzyści jeździli zgodnie z przepisami, to i piesi opuściliby drogi dla rowerów, bo wygodniej szło by im się chodnikiem na którym nie ma rowerów.

          Dziwi mnie też Twoje podejście typu skoro piesi robią mi na złość, to ja będę robił na złość kierowcom. Niestety kierowcy nie mają już gdzie uciec przed nami rowerzystami,

          4 2 Odpowiedz
          • 13 sty

            Niespecjalnie interesują mnie intencje ludzi którzy wchodzą na ścieżki rowerowe a idąc dalej, pokusiłbym się o zarzut elementarnego braku instynktu samozachowawczego. A na zachowania typu: zrobię na złość im, bo oni robią na złość mi" to mi ręce odpadają od klaskania. Najgorsze, że dzieci patrzą na zachowanie jednej, jak i drugiej strony i tak sobie płynie ten strumień ignorancji na kolejne oczko, bo nie ma go kto zatamować. A i jeszcze jedno - choćby tysiąc atletów, zjadło tysiac kotletów i wysypało sto metrów śniegu na ścieżkę na Zarabiu, to i tak wolę jechać nią, niż wśród Leonów, Aczwóreczek i beemek na pełnym przelocie, na odcinie od jednego progu zwalniającego do drugiego, bo w przeciwnym razie, wpasowałbym się w pierwsze zdanie tego postu. Elo.

            1 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    11 sty

    I to ma sens, gmina Siepraw będzie mogła odkryć swoje walory, choćby piękny Zakliczyn, jak dla mnie pachnący renesansem. Tamten koncept sprzed lat był logiczny i powrót do niego to jest dobra wiadomość. Koszt ~680 zł za mb drogi, będzie zapewne asfalt lub beton. Tylko nie wycinajcie dużo drzew, dla rowerzystów to bezcenne, zwłaszcza starsze, bo non stop na patelni byłoby kręcić niefajnie.
    A cóż z tego dla nas w Mcach, chciałoby się rzec? My w weekend będziemy po błotku w chełmiańskim lesie bikemaggedon uprawiać, panie jakie asfalty, zwijaj te dywany, 2 kilometry do Osieczan a kiedy dojedziesz do pędzących samochodów to dajesz dyla z powrotem. Przez park to się nazywa runda honorowa z głową wyprostowaną.

    Zaś tym z lasów nie powinno wolno tam być, ubłocą uświnią a kto to posprząta, któż śmieć zamiecie, kto spłucze brud z ty nawierzchni gdzie damy w spódnicak miejski rower ujeżdżajo.

    10 3 Odpowiedz

Zobacz więcej