Krzczonów

Krzczonów. Prokuratura wie, kto zginął, ale nadal nie ma opinii biegłych lekarzy i protokołu sekcji zwłok

Krzczonów. Prokuratura wie, kto zginął, ale nadal nie ma opinii biegłych lekarzy i protokołu sekcji zwłok
Fot. KPP Myślenice

Dzięki badaniom genetycznym wiadomo, że w busie znaleziono zwęglone zwłoki 18-latka z Krzczonowa. Nadal nie można odpowiedzieć na pytanie, czy do zdarzenia przyczyniły się osoby trzecie

 

Przypomnijmy. Zgłoszenie o pożarze busa w Krzczonowie (powiat myślenicki) strażacy otrzymali o godz. 5:25 w poniedziałkowy poranek, 13 czerwca. Samochód miał być zaparkowany nad rzeką.

Po ugaszeniu pożaru samochodu, strażacy znaleźli w środku zwłoki. Według nieoficjalnych doniesień ogólnopolskich mediów, mogło tam dojść do morderstwa.

„Badane są wszystkie możliwe hipotezy. Nie wyklucza się wypadku, morderstwa lub samobójstwa. Zwłoki były tak zwęglone, że nie można było nawet określić płci i wieku” - mówił Dawid Wietrzyk, rzecznik myślenickiej policji. 

Jak obecnie informuje prokurator Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Myślenicach, dotyczącą pożaru busa w Krzczonowie, z uzyskanej opinii biegłego wynika, że do pożaru doszło na skutek podpalenia, przy czym do podpalenia mogło dojść przy użyciu niedopałka papierosa.

- W toku postępowania ustalono - po przeprowadzeniu badań genetycznych przez Pracownię Hemogenetyki Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ - że zmarły mężczyzna to 18-latek z Krzczonowa. Do chwili obecnej nie uzyskano protokołu z sekcji zwłok i opinii biegłych lekarzy, dlatego brak jest możliwości udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy pokrzywdzony żył w chwili, gdy doszło do pożaru, jak również, czy do zdarzenia przyczyniły się osoby trzecie.  Bus został skradziony około godzinę przed powstaniem pożaru, z parkingu w Skomielnej Czarnej. W związku ze zgłoszeniem zaginięcia 18-latka, prowadzone były poszukiwania, które zakończone zostały w chwili potwierdzenia tożsamości zmarłego – wyjaśnia rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prokurator Janusz Hnatko.

Powiązane tematy

Komentarze (2)

  • 5 gru 2022

    Pół roku minęło … tempo pracy znakomite …mysle ze jeszcze pół roku i można umorzyć postępowanie 😢😢😢

    13 Odpowiedz
    • 8 gru 2022

      Tak może się stać. I to jest smutne i jednocześnie przerażające. Jak ludzie mogą czuć się bezpiecznie..? Rządowej firmie ochroniarskiej znacznie lepiej idzie ściganie za brak maseczki czy łowienie na radar. Prosta robota, efekty/wpływy do kasy widać od razu, statystyki up.

      6 Odpowiedz

Zobacz więcej