Edukacja

Rodzice dzieci z Przedszkola Samorządowego nr 3; „Chcemy rozmawiać z władzami kompetentnymi jeszcze przed głosowaniem”

Rodzice dzieci z Przedszkola Samorządowego nr 3; „Chcemy rozmawiać z władzami kompetentnymi jeszcze przed głosowaniem”
Fot. Piotr Jagniewski

W Przedszkolu Samorządowym nr 3 na Zarabiu w Myślenicach odbyło się spotkanie rodziców z naczelnik wydziału edukacji z UMiG.

„Chcemy rozmawiać z władzami kompetentnymi” – podkreślali rodzice, domagając się obecności burmistrza. Mają zamiar spotkać się z nim jeszcze przed głosowaniem radnych w sprawie zamiaru likwidacji placówki

 

- Dlaczego burmistrz nie pojawił się na spotkaniu osobiście?

- Z tego względu, że trwa komisja edukacji…

- To dlaczego spotkanie zostało zwołane dzisiaj? Chcemy rozmawiać z władzami kompetentnymi.

Tak w największym skrócie można przedstawić dialog rodziców z naczelnik edukacji. Przypomnijmy; w najbliższy piątek 27 stycznia, radni będą głosować nad podjęciem uchwały w sprawie zamiaru likwidacji Przedszkola Samorządowego nr 3 w Myślenicach. Jak czytamy w projekcie uchwały; jeśli ta przejdzie, „placówka zostanie zamknięta 31 sierpnia 2023 r.”.

W poniedziałek pisaliśmy w artykule „Jaki los czeka Przedszkole Samorządowe nr 3 na Zarabiu? Trwają przymiarki do jego likwidacji”, że na wtorek 24 stycznia zaplanowano spotkanie z rodzicami, które jak czytamy na stronie placówki; miało „dotyczyć przyszłości przedszkola”.

 

Skąd "zamiar likwidacji"?

Na bramie prowadzącej do przedszkola znalazł się transparent z napisem "nie pozwolimy zlikwidować naszego przedszkola", na drzwiach wejściowych do budynku kolejny z hasłem "nie dla likwidacji!", a w korytarzu wezwanie "burmistrzu, opamiętaj się".

W jednej z sal zebrało się kilkadziesiąt osób wraz z dyrekcją i pracownikami placówki. Z ramienia urzędu wystąpiła naczelnik wydziału edukacji i zdrowia Małgorzata Ciemieńska. 

- Przyszłam państwa poinformować o zamiarze likwidacji przedszkola nr 3. Co o tym decyduje? Przede wszystkim względy tak zwanego bezpieczeństwa. To nie jest tak, że dopiero w tym roku okazało się, że tylko jedno przedszkole jest niedostosowane do przepisów przeciwpożarowych, bo w mieście Myślenice od 2010 r. w każdym z przedszkoli mieliśmy większe, bądź mniejsze niedostosowania – mówiła.

Zwracała uwagę na to, że w poprzednich latach inne przedszkola zostały dostosowane do przepisów przeciwpożarowych, a koszty wynosiły kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- U państwa tych niedostosowań jest dużo. W ramach wizji lokalnej, którą przeprowadzili strażacy, to przede wszystkim brak hydrantów na każdym piętrze, brak hydrantu zewnętrznego, bo najbliższy znajduje się w granicach 300 m., a powinien być w ramach 75 m. – wyjaśniała Małgorzata Ciemieńska.

Następnie odczytała notatkę z grudnia 2022 po przeprowadzeniu w przedszkolu wizji lokalnej.

Ta zawierała szereg uchybień, w tym m.in.; brak wydzielenia klatki schodowej wyposażonej w system oddymiania, nieprawidłowy kierunek otwierania drzwi w sali zajęć na trzeciej kondygnacji oraz szatni na pierwszej kondygnacji, szerokość biegu schodów 87 cm przy wymaganej minimalnej szerokości 120 cm, szerokość drzwi ewakuacyjnych prowadzących z klatki schodowej 100 cm przy min. 120 cm, wysokość stopni schodów ewakuacyjnych od 17,2 do 17,5 cm przy wymaganiach 15 cm i wspomniane wcześniej brak hydrantów wewnątrz - na każdej kondygnacji budynku, brak zaopatrzenia w wodę do zewnętrznego gaszenia pożarów w odległości do 75 m, jeden hydrant zewnętrzny lub zbiornika przeciwpożarowego posiadającego zapas wody minimum 100 m³.

Naczelnik podkreślała, że „przepisy przeciwpożarowy się zmieniły, a oddziały przedszkolne należało dostosować do nich do 31 sierpnia 2022 r”.

 

Chcą rozmawiać z burmistrzem

Z kolei rodzice zwracali uwagę na to, że naczelnik posiada opinię straży pożarnej, jako zalecenie do organu nadzorującego, czyli do gminy, która jest zobowiązana te usterki usunąć. "Dlaczego gmina tego nie zrobiła?" - pytali.

Podkreślali, że przedszkole działa od 40 lat, ciekawiło ich też dlaczego w innych przedszkolach niedociągnięcia zostały usunięte, a przedszkolu nr 3... nie.

Przyznali też, że hydranty to "przepisy bezdyskusyjne", natomiast wysokość, szerokość klatki dotyczy obiektów nowych, a nie użytkowych. Według nich główne nakłady finansowe, to wykonanie na każdym piętrze instalacji zawierającej hydrant oraz montaż hydrantu zewnętrznego.

Zwracali uwagę, że to gmina powinna złożyć odpowiedni wniosek, aby dzieci miały hydrant przed przedszkolem, ponieważ jak argumentowali "to przedszkole samorządowe, a drogi są gminne". Z sali padło też pytanie "dlaczego przez tyle lat nie było hydrantu i kto narażał dzieci przez ten czas?".

Ponieważ na spotkaniu nie pojawił się burmistrz, rodzice zaproponowali, że zbiorą trzyosobowy komitet, który przeprowadzi rozmowę z Jarosławem Szlachetką (PiS), jeszcze przed piątkową sesją. „Chcemy rozmawiać z władzami kompetentnymi” – mówili. Naczelnik przyjęła propozycję a spotkanie dobiegło końca.

Przedszkole Samorządowe nr 3 znajduje się przy ul. Lipowej na Zarabiu. Działają w nim dwie grupy przedszkolne; to 3-4 letnie „Biedronki” i 5-6 letnie „Pszczółki” do których uczęszcza 36 dzieci.

„Przedszkole mieści się w domu jednorodzinnym, co sprawia, że dzieci czują się u nas jak u siebie, w swoim domu. Jest dobrze wyposażone, sale są jasne. Dzieci mają miejsce do zajęć i zabaw. Niewątpliwym atutem jest to, że placówka posiada duży ogród przedszkolny, gdzie dzieci mogą spędzać czas na świeżym powietrzu” – czytamy na stronie placówki.

25 stycznia 

Jarosław Szlachetka: W trosce o bezpieczeństwo dzieci zasadnym jest podjęcie działań zmierzających do likwidacji przedszkola

Kolejnego dnia po spotkaniu, które odbyło się w przedszkolu na oficjalnej stronie miasta po raz pierwszy pojawił się wpis na temat zamiaru likwidacji placówki. Zawiera listę uchybień  z zakresu ochrony przeciwpożarowej oraz opis warunków z perspektywy urzędu. Znalazła się tam również wypowiedź burmistrza; 

"W mojej ocenie takie warunki nie zaspokajają indywidualnych potrzeb dzieci, adekwatnych do ich wieku. W trosce o bezpieczeństwo dzieci zasadnym jest podjęcie działań zmierzających do likwidacji przedszkola, zapewniając jednocześnie miejsca dla tych dzieci w innych placówkach. Rozbudowa dwóch przedszkoli na terenie miasta przyczyni się do zwiększenia liczby grup przedszkolnych, a przede wszystkim tchnie nowoczesność, funkcjonalność, bezpieczeństwo dzieci. Będą to warunki do prowadzenia zajęć na miarę XXI wieku, stwarzające harmonijny rozwój dzieci, który zarówno dla nas jako jednostki prowadzącej, jak również dla rodziców powinien być najważniejszy" – swoje zdanie wyraża Jarosław Szlachetka (PiS).

 

 

Powiązane tematy

Komentarze (58)

  • 24 sty

    Dobry pretekst żeby zlikwidować (bezpieczeństwo dzieci)
    A potem co?
    Szybkie sprzedanie gruntu jakiemuś deweloperowi ?
    Przecież wszyscy wiemy ze ceny gruntu na zarabiu są ogromne a kupić tam działkę graniczy z cudem
    Zauważyliście tez ze burmistrza nigdy nie ma tam gdzie sa problemy , kwestie sporne … tam gdzie trzeba negocjacji !!!!
    A za to jest wszędzie tam gdzie można swój ryjek wsadzić do ładnej fotki !

    93 5 Odpowiedz
  • Piotr 24 sty

    Prawie tak samo było przy likwidacji szkoły podstawowej numer 5 na Dolnym Przedmieściu, odbyło się pierwsze spotkanie, które miało na celu "niby" ratowania szkoły. Pan Szlachetka się pojawił, myślał, że ludzie tym co chce zrobić się nie zainteresują, dostał kilka niewygodnych pytań, to potem "spuścił z łańcucha" panią naczelnik edukacji, którą w tamtym czasie była pani Renata M. Jej głównym zadaniem podobnie jak tutaj było zebranie jak największej ilości dowodów na to, że szkoła nie jest potrzebna, że brakuje tego i tamtego, że to jest nie dostosowane, że rodzice dzieci nie posyłają, że nie da się remontować bo obiekt stary. Do pana Szlachetki, żadna argumentacja za utrzymaniem szkoły nie docierała miał plan, udało mu się zdobyć większość (dzięki "niezrzeszonym"). Potem łapkami radnych PiS i posła "niezrzeszonego" Czesława Bisztygi zdecydowali o likwidacji. Jako ciekawostkę dodam, że jednym z argumentów, który się przewijał był fakt braku przedszkoli w Myślenicach. I co mija niespełna 3 lata i tym razem likwidacja nie szkoły a właśnie przedszkola, bo hydrantu brakuje masakra. To po co było szkołę likwidować, żeby z niej robić przedszkole a teraz w innym miejscu przedszkole likwidować? Brak tutaj jakiejkolwiek logiki.

    Panie Szlachetka podczas briefingu, który odbył się na Dolnym Przedmieściu powiedział Pan jakże ckliwe słowa "... Troska o dzieci i ich odpowiednie warunki do rozwoju edukacyjnego są dla mnie jednym z priorytetów. Cieszę się, że budynek udało się przystosować dla przedszkolaków i powstały nowe oddziały ..."
    Co to się stało, że przez 2 lata ta troska o dzieci w panu wygasa. A może tak jak na Dolnym Przedmieściu, Chełmie to również na Zarabiu, przestał pan dostrzegać korzyści dla siebie (chodzi o potencjalnych wyborców). Zdał sobie pan sprawę, że przy wyborach to nie mieszkańcy miasta Myślenic dali Panu mandat do zarządzania w ICH imieniu miastem i gminą Myślenice a okoliczne wioski, w które jak widać da się inwestować (przedszkole w Jaworniku). Miał pan tyle Tworzyć a od końca zeszłego roku słyszymy tężni nie będzie, Centrum Opiekuńczo Mieszkalnego też. A do tego węzły komunikacyjne ułatwiające przeprawę przez zakopiankę (Jawornik, Krzyszkowice) może przyjadą obiecanym pociągiem.

    Myśleniczanie obudźcie się.
    "Naszym wrogiem, nie jest drugi człowiek. Nie jest nawet ten, który ma inne przekonania, innych wartości się ima, by sobie jakoś ten skomplikowany świat poskładać w spójną całość. Naszym wrogiem jest nasza obojętność. Wobec zła. Jeśli bowiem widzisz zło lub nieprawość i nie reagujesz, stajesz się tego zła i tej nieprawości współuczestnikiem. A na końcu ofiarą."

    Na sam koniec taka mała dygresja:
    Pani Radna z PiS (wie pani o kim mowa) jak pani to czyta to wbrew temu co Pani mówiła ".......ludzie za parę lat nie zapomną....."

    78 4 Odpowiedz
  • 24 sty

    Burmistrz i kompetencja.
    Dwie sprzeczności.

    78 5 Odpowiedz
  • 24 sty

    Całość pomysłu zamiaru likwidacji opiera się na notatce, na którą powołuje się Pani naczelnik i burmistrz. Notatki tej jeszcze nikt nie widział,ale burmistrz już dzisiaj wie, że koszt remontu wyniesie milion złotych. A ja na przykład twierdzę, iż wyniesie 10 tys.. zł ponadto uchybienia, o których burmistrz wspomina odnoszą się do nowych budynków, a nie już istniejących. Na posiedzeniu komisji burmistrz wraz z Panią naczelnik poinformowali radnych, że w naszej gminie nie ma już żadnego przedszkola zlokalizowanego w domu jednorodzinnym, co jest kłamstwem, ponieważ Przedszkole nr 7 jest również w domu jednorodzinnym. Bezpieczeństwo i lepszy rozwój dzieci (choć nikt rodziców nie pytał jak przebiega rozwój ich pociech) było tyle razy podkreślane na posiedzeniu komisji edukacji, że wierzcie mi nie o to chodzi.....
    Powtórzę- notatka, której nikt nie widział, milion złotych wyssanych z palca.....

    72 2 Odpowiedz
  • OKOKI 24 sty

    Ich rzady na tym się opierają .Wciskanie ciemnoty ,propaganda jak to w Polsce jest świetnie pod ich rządami ,najmniejsze bezrobocie,najtańsza benzyna w UE i takie tam pierdoły ,ktore pisowska ciemnota łyka jak młode peilikany.

    69 4 Odpowiedz

Zobacz więcej