Przeciwnicy S7 zatrzymali ruch na zakopiance. To ostatni protest przed zakończeniem konsultacji społecznych
"Nie dla S7. Nie dla wszystkich wariantów drogi ekspresowej” – to od listopada niezmienny postulat mieszkańców Krakowa i południowych gmin Małopolski.
Po raz kolejny przeciwnicy budowy drogi S7 Kraków - Myślenice zablokowali ruch na zakopiance. To ostatni taki protest przed zakończeniem konsultacji społecznych, ale jak podkreślają organizatorzy nie kończy batalii o porzucenie wariantów A-F
Trudno wskazać sprawę, o którą z takim zaangażowaniem w ostatnich latach walczyli mieszkańcy Krakowa i gmin położonych na południe od stolicy Małopolski.
Reprezentanci gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany, Siepraw od dwóch miesięcy łączą siły i wychodzą na ulice. Nie godzą się na plany Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczące budowy sześciopasmowej drogi ekspresowej S7.
Od opublikowania planowanych wariantów przebiegu tej drogi, opór społeczny nie ustaje, a uczestnicy protestów zapowiadają kolejne.
"Nie dla wszystkich wariantów S7", "Mamy głos, nie dla S7”, "Stop S7 i łącznikowi BDI w Głogoczowie", "Włosań bez S7. Zakopianka + Kolej = DOŚĆ!", "Nie dla hałasu", "Nie dla zwiększonego zanieczyszczenia powietrza", "Nie dla S7 przez Kraków", "Będziemy do końca bronić naszego miasta" - to niektóre z haseł, jakie można było zobaczyć na transparentach ośób zgromadzonych w Głogoczowie.
Protest, który zorganizowano na przejściu dla pieszych w centrum miejscowości był ostatnim przed zakończeniem spotkań informacyjno-konsultacyjnych i czasu, jaki GDDKiA dała mieszkańcom na wyrażenie swojego zdania w ankietach podsumowujących planowaną inwestycję. Termin mija 15 stycznia.
Jak podkreślają organizatorzy, zaproponowane warianty budzą poważne obawy związane m.in. z: nadmierną ingerencją w tereny zamieszkałe, hałasem i pogorszeniem jakości życia, negatywnym wpływem na środowisko oraz lokalny krajobraz, podziałem miejscowości i zerwania więzi społecznych.
„Nie domagaliśmy się odłożenia decyzji S7 na kolejne 20 lat, tylko porzucenia wariantów A–F i rozpoczęcia prac nad trasą omijającą gminę Myślenice oraz sąsiednie gminy – tego rząd i GDDKiA nie zrobiły. Dlatego protestujemy i będziemy protestować nadal!” – na miejscu oraz w mediach społecznościowych swoje stanowisko wyrażał burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka (PiS).
Protest miał charakter pokojowy i polegał na cyklicznym przechodzeniu przez przejście dla pieszych i czasowym wstrzymywaniu ruchu na zakopiance w obu kierunkach.
Droga ekspresowa S7 Kraków – Myślenice. Co się wydarzyło do tej pory?
Po tym jak GDDKiA przedstawiła sześć wariantów przebiegu planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice region zalała fala protestów. Wyraźne "nie” dla planów Generalnej Dyrekcji powiedzieli mieszkańcy południa Krakowa, gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany i Siepraw.
Na poprowadzenie trasy w granicach swoich gmin nie zgadza się żaden ze wskazanych samorządów. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski apelował do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o przerwanie tzw. spotkań informacyjno – konsultacyjnych dotyczących nowego odcinka trasy S7. Bezskutecznie.
Rada Miasta Myślenic przyjęła uchwałę, w której wyraża zdecydowany sprzeciw wobec wszystkich wariantów S7 zaprezentowanych przez GDDKiA i przecinających gminę Myślenice.
Burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) sprawę stawia jasno: wstrzymać konsultacje i prace nad obecnymi wariantami do momentu przedstawienia i poddania analizie oraz konsultacjom wariantu obchodzącego gminę Myślenice od wschodu.
Rada Powiatu Myślenickiego jak dotąd nie wyraziła oficjalnego stanowiska, ale podczas listopadowego posiedzenia doszło do awantury między radnym a starostą.
Myślenice były ostatnią miejscowością, w której GDDKiA zorganizowała spotkanie informacyjno-konsultacyjne w sprawie planowanej trasy drogi ekspresowej S7.
Z kolei Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała obszerny materiał w którym jak twierdzą drogowcy „wyjaśniają przekłamania dotyczące S7 Kraków-Myślenice”.
„Żaden z sześciu przedstawionych wariantów budowy trasy S7 nie zasługuje na akceptację. (...) Zmiany infrastrukturalne nie mogą wywracać życia ludzi. (…) Trzeba szukać rozwiązania najmniej uciążliwego. Zrobię wszystko, żeby złe warianty nigdy nie wchodziły”- w trakcie spotkania z mieszkańcami w Gdowie przekonywał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).
Odniósł się też do pracy dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA: „On ma obowiązek szukać pewnych rozwiązań. Moim zdaniem te zaproponowane nie rozwiązują niczego” – mówił.
W dniu 15 stycznia będą zbierane uwagi mieszkańców w ramach konsultacji prowadzonych przez GDDKiA.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.