Zakopianka

Radar rekordzista znika z Zakopianki. „Będzie przeniesiony do innej miejscowości przy tej drodze”

Radar rekordzista znika z Zakopianki. „Będzie przeniesiony do innej miejscowości przy tej drodze”
Fot. Piotr Jagniewski

 

Taką informację podczas oddania węzła drogowego w Krzyszkowicach przekazał dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

- Zostanie przeniesiony do innej miejscowości przy Zakopiance, żeby tam mieszkańcy mogli się bezpiecznie wydostać i dojechać na okres budowy - powiedział Maciej Ostrowski.

Jak informują nasi czytelnicy; na jednej z facebookowym grup dyskusyjnych pojawiło się zdjęcie z jego demontażu.

Z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wynika, że urządzenie wykonywało średnio około 300 zdjęć dziennie, co zapewniło mu rekord w skali kraju w liczbie 51,7 tys. przekroczeń prędkości w pół roku.

Pierwotnie fotoradar znajdował się przed przejściem dla pieszych w Krzyszkowicach. Jednak na czas budowy w tym miejscu tunelu, został przeniesiony kilkaset metrów wyżej – na wysokości jednej z restauracji. Pomiar prędkości odbywał się tutaj na pochyłym terenie, tuż za znakami ograniczającymi prędkość najpierw do 70, a następnie do 50 km/h.

Jak dzisiaj wyjaśniał dyrektor krakowskiego oddziału GDKKiA; radar został tak ustawiony po licznych zgłoszeniach mieszkańców Krzyszkowic, którzy ze względu na trwającą budowę węzła, nie byli w stanie włączyć się do ruchu na Zakopiance.

Jak portalowi sucha24 powiedział rzecznik  Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, urządzenie zostanie przeniesione do Jawornika.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Powiązane tematy

Komentarze (5)

  • 10 kwi

    W Głogoczowie niedaleko Bidy widziałem zafoliowany prawdopodobnie fotoradar starszego typu. Po nachyleniu sądzę, że będzie pstrykał w jadących na Kraków. Być może, że ten zdemontowany zaszczyci nas swoją obecnością pod czerwoną kładką.

    Niby rekord jest, pytanie tylko czy świadczy on o kierowcach czy bardziej o organizacji ruchu w czasie remontu. Szkoda, że takiej wagi jak do przekraczania prędkości nie przywiązuje się również do jakości oznakowania i malowania pasów oraz przemieszczających się pachołków.

    Podobna nawrotka jest przy nowej kładce w Mogilanach, tam jest ograniczenie do 70 (a może nawet do 100, bo znak jest już chyba za wyjazdem z nawrotki). Według mnie są tam gorsze warunki, mniejsza widoczność i bardziej z górki. Moim zdaniem. bez sensu stoi tam fotoradar. Gdyby był przed wyjazdem z nawrotki to ok, ale za to już pomaga tylko na budżet. Wcześniej, zanim powstała kładka było tam przejście i było to zasadne, ale teraz jak się powiedziało A i zrobiło kładkę, to wypadałoby powiedzieć B. znaleźć miejsce dla radaru w nowej sytuacji.

    Gdyby w Krzyszkowicach było te 70 to nie wiem czy ten rekord by się utrzymał. Myślę, że zasadne jest pytanie na co ten radar bardziej pomagał, na bezpieczny wyjazd czy na wpływy z mandatów

    4 1 Odpowiedz
    • 10 kwi

      Odpowiem z punktu widzenie mieszkańca Krzyszkowic. To był jedyny fotoradar w Polsce z którego się cieszyłem bo pozwalał na włączenie się do ruchu na zakopiance. Jak go nie było to było to praktycznie niemożliwe. Wiem że napsuł ludziom krwi i cieszę się że oddali wreszcie węzeł, a radar zniknie.

      2 4 Odpowiedz
      • 10 kwi

        A wiesz, że tam był zakaz nawracania? Nawrotka była tylko dla pojazdów budowy.

        1 1 Odpowiedz
        • jeden język a dwoje uszu 12 kwi

          Zakaz zawracania dotyczył zawracania bezpośrednio. Jednak pośrednio można tam poprzez, skręcić kolejno w lewo, w lewo, jechać kilkaset metrów wzdłuż zakopianki, następnie w lewo, i w prawo.

          Odpowiedz
  • 10 kwi

    Ja tam tęsknić nie zamierzam

    3 Odpowiedz

Zobacz więcej