Okolice

Kobielnik gmina Wiśniowa: Pożar stodoły w opuszczonym gospodarstwie

Kobielnik gmina Wiśniowa: Pożar stodoły w opuszczonym gospodarstwie

W środę strażacy gasili pożar stodoły w opuszczonym gospodarstwie w Kobielniku, w gminie gdzie w ostatnich miesiącach doszło do serii podpaleń. Przyczyny i okoliczności zdarzenia ustala policja

Dzięki szybkiej reakcji świadka i sprawnej akcji strażaków, pożar stodoły w Kobielniku się ugasić, fot. PSP Myślenice

Kobielnik należy do gminy Wiśniowa w której w ostatnich miesiącach dochodzi do serii podpaleń. Niespełna miesiąc temu policja aresztowała 20-latka podejrzanego o podłożenie ognia w kilku miejscach. Od tego czasu w Węglówce doszło do pożaru drewnianej altanki, a teraz stodoły w Kobielniku. Policja bada przyczyny oraz okoliczności pożarów.

Pożar stodoły wybuchł w środę 16 października w południe w niezamieszkałym gospodarstwie. Dzięki szybkiej reakcji świadka, który natychmiast po zauważeniu dymu zadzwonił pod numer 998 (straż pożarną) oraz dzięki szybkiej interwencji strażaków, pożar nie rozprzestrzenił się na cały budynek.

Powiązane tematy

Węglówka: Kolejny pożar we wsi
Okolice 10

Węglówka: Kolejny pożar we wsi

Niedawno policja informowała o zatrzymaniu podpalacza grasującego w okolicach Węglówki w gminie Wiśniowa. Kilka dni później w regionie w ogniu stanęła drewniana altana

Komentarze

  • 17 paź 2013

    i znów was przechytrzył podpalacz, czy to sie kiedyś skończy?

    15 5 Odpowiedz
  • 17 paź 2013

    ja się pytam ile razy jeszcze przeczytamy że w węglówce i jej okolicach był pożar? to już przestaje być normalne droga policjo na dzisiejsze czasy na tak rozwiniętą technikę a wy podpalacza nie umiecie złapać owszem jednego złapaliście ale jest niestety chyba drugi więc proszę więcej mobilizacji i działania

    15 3 Odpowiedz
  • OKOKI 17 paź 2013

    A podobno nasza dzielna policja złapała podpalacza.Chyba się rozmnażył jak pantofelek przez pączkowanie.

    20 3 Odpowiedz
  • 20 paź 2013

    Pantofelek nie pączkuje.
    A policja niech zacznie zbierać jakieś dowody, bo póki co to tylko zgłoszenia przyjmują, a jak przychodzi co do czego to mówią, że poszkodowany ślady zatarł.

    3 Odpowiedz

Zobacz więcej