Myślenice

Strajk kobiet. Protestujący myśleniczanie przeszli przez miasto. „Myślę, czuję, decyduję”. Jakie hasła niesie ulica?

Strajk kobiet. Protestujący myśleniczanie przeszli przez miasto. „Myślę, czuję, decyduję”. Jakie hasła niesie ulica?
Fot. Piotr Jagniewski

Jest ich dużo i jak mówią są wściekli. Tak od dziewięciu dni w miastach i miasteczkach w całej Polsce. Wczoraj w ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w Warszawie odbył się największy z dotychczasowych protestów, ale na ulice wyszli też mieszkańcy Myślenic

 

Był to dziewiąty dzień ogólnopolskich manifestacji, a ich kulminacją była największa jak dotąd i zorganizowana w stolicy pod hasłem przewodnim "Wszyscy na Warszawę". Od tygodnia protestują też myśleniczanie. Do tej pory protesty w mieście nigdy nie trwały tak długo i nie angażowały takiej liczby osób.  

Przypomnijmy; w czwartek 22 października Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że aborcja ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu – jest niezgodna z Konstytucją.

Od tego dnia w całym kraju ludzie wychodzą na ulice, aby manifestować swoje niezadowolenie. Antyrządowe protesty odbywają się nie tylko w największych ośrodkach, ale również w kilku i kilkunastotysięcznych miejscowościach. Jedną z nich są Myślenice, w których nieprzerwanie od soboty 24 października mieszkańcy wyrażają swoją frustrację.

Co wieczór spotykają się pod drzwiami prowadzącymi do kamienicy, w której znajduje się biuro posła Władysława Kurowskiego reprezentującego w Sejmie "ziemię myślenicką" z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Przy wejściu zapalają znicze i zostawiają transparenty oraz kartki ze swoim przesłaniem kierowanym m.in. do myślenickiego posła.

 

Jakie hasła niesie ulica?

Podobnie było wczoraj. Z tego miejsca wyruszył pochód mieszkańców niosących kilkumetrowy baner z napisem „Myślę, czuję, decyduję. Strajk kobiet”.

Protestujący opuścili Rynek i mijając postój taksówek przeszli ulicą Reja, Żeromskiego, Rzemieślniczą, Słoneczną, Kazimierza Wielkiego, aby ponownie wrócić na płytę Rynku skandując m.in. "Trzeba było nas nie wkur...", "Mamy dość", "Moja pusia, nie Jarusia", "Je... PiS", "Kto nie skacze ten za PiS-em hop, hop, hop", "To jest wojna". Na Rynku śpiewano utwór "Kocham wolność" zespołu Chłopcy z Placu Broni, czy "Być kobietą" Alicji Majewskiej.

W jaki sposób na działania rządu jeszcze odpowiadają protestujący? Oprócz wysłuchania bezpośrednich wypowiedzi uczestników przyjrzeliśmy się niesionym przez mieszkańców transparentom.

Można było znaleźć na nich m.in. takie hasła jak: "Bóg dał nam wolną wolę, rząd nie ma prawa tego zmieniać", "Zapalny znicz naszym prawom", "Moje ciało, mój wybór", "Ale żeby tak muminki wkurzać? Macie w... rozum i godność człowieka?", "Przepraszamy za utrudnienia, mamy rząd do obalenia", "Jarek zjedz snickersa", "Moje ciało, mój wybór", "Prawo do aborcji", "Rewolucja jest kobietą", "Jeszcze Polka nie zginęła", "Jest tak źle, że przyszli nawet introwertycy", "Na górze róże, na dole akacje ***** *** i konfederację", "Konfederacji jak tam gospodarka?", "Je... PiS", "Ja zostaje, a PiS wypier...", "Pisiory do nory", "PiS off", "Mamy was ku... dość!", "PiS - tam są drzwi", "To jest wojna", "Jesteście bardziej złośliwi niż Mała Mi", "Załatwimy was miłością".

Po powrocie na płytę Rynku, zgromadzeni pod biurem posła Kurowskiego protestujący, tradycyjnie już zapalili znicze, a każdy chętny mógł zabrać głos.

 

"Będą nas wszystkich jeszcze przepraszać"

- Wszyscy nam mówią, że mamy być grzeczni, że mamy do nich ładnie mówić. Jak można tego wymagać w momencie, kiedy przyciskają nas kolanem? Wtedy się nie przeprasza, wtedy się k... krzyczy! Dzisiaj walczymy o to, żeby nasze dziewczyny, żony, matki mogły decydować. Same o to walczą i za to wam dziękuję. Dzisiaj z gabinetów krzyczą, że chodzą z nami nastolatkowie. I bardzo dobrze, bo walczą o kraj w którym będą żyć, a my panowie będziemy stać przy nich zawsze. Tu chodzi o naszą wolność, którą chcą nam zabierać kawałek po kawałku. Dobrze, że się obudziliśmy i nie cofniemy się ani o krok. Rozmawiałem z prawnikiem i poprosimy ich o 100 tys. złotych na organizacje kobiece. Będą nas wszystkich jeszcze przepraszać - mówił Dariusz Szczotkowski, który wraz z żoną publicznie przyznali, że w ubiegłym roku dokonali aborcji.

Swoją wypowiedzią nawiązał do reakcji myślenickiego oddziału Prawa i Sprawiedliwości, które w sieci opublikowało wpis na jego temat. Więcej piszemy o tym w artykule "Myślenicki oddział PiS reaguje na manifestacje. Takiej odpowiedzi uczestnika nikt się nie spodziewał"

Spośród osób, które zabrały głos można było usłyszeć m.in. takie wypowiedzi: 

"Cześć. Nie chcę być anonimowa, mam na imię Ania, mieszkam w Myślenicach, ale bardzo często kursuję między Myślenicami a Krakowem, Szwajcarią, Węgrami, Indiami. Jestem podróżniczką, obserwuję i przeraża mnie, to co się w Polsce dzieje. Jesteśmy w Unii Europejskiej, a podstawowe prawa kobiet zostały nam odebrane i jeszcze mówią nam, że nie może być inna decyzja. Może być inna decyzja, to ja decyduje o mojej macicy, nikt inny! Kiedy była sprawa z KOD-em nie protestowałam, kiedy zostali pobici geje, lesbijki - nie protestowałam i wiecie co? Jest mi teraz cholernie wstyd i jest mi głupio, że tego nie zrobiłam".

"Trzy lata temu wróciliśmy z mężem i dziećmi do Polski. Krótko wam chciałam powiedzieć; dziękuję wszystkim że wyszli dzisiaj na ulice. To ten moment, teraz albo nigdy. Nie możemy już dłużej siedzieć cicho".

Na koniec protestujący dziękowali też policjantom za obecność. Jak zapowiadają to nie koniec. Nadal będą spotykać się na Rynku.

Jak oceniasz ostatnią decyzję Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji?

  • popieram popieram 26%
  • nie popieram nie popieram 67%
  • nie mam zdania nie mam zdania 7%
  • Głosów: 2076

Powiązane tematy

Myśleniczanie się wściekli
Reportaż 2

Myśleniczanie się wściekli

Jest ich dużo i jak mówią są wściekli. Przez niespełna dwa tygodnie mieszkańcy Myślenic w ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, każdego wieczoru wychodzili n...

Komentarze (60)

  • 31 paź 2020

    Facet, który jedyne narządy rozrodcze widzial u swojego kota nie moze zabronic NIC kobietom!!! I niech kazdy przeciwnik protestow sie zastsnowi!! Wy tez macie Matki!!!! I nie chcielibyscie zeby ktos im zabral prawo decyzji.

    67 42 Odpowiedz
  • 31 paź 2020

    Dzieci na ulicach, super. Tyle z tego wiedzą co nic. Zadyma zadyma. A mama i tak za mandat zapłaci.

    42 26 Odpowiedz
  • 31 paź 2020

    Gdzie jest poseł ?

    29 5 Odpowiedz
  • 31 paź 2020

    Strasznie zmanipulowany musisz być skoro nie dostrzegasz lewackich prowokacji. Najlepsze że 90% dziewczynek (i normalnych kobiet) nie wie że przemawiające w ich imieniu lewackie, feministyczne związki na dzień dzisiejszy domagają się „aborcji na życzenie”, ale tego TVN już nie powie :) polecam poczytać kto się wami drogie panie wysługuje i czego obecnie się domaga :)

    Jeszcze pytanie, przemawiał rudy celebryta bawiący się w wałęse? co starosta Tomal na to że jego najwierniejszy powiatowy pracownik (przy okazji nadworny hejter) bierze udział w nielegalnych zgromadzeniach i z pogarda wypowiada się o oponentach politycznych? Już pomijam słownictwo rodem z rynsztoka którym posługuje się w obecności dzieci. Tak ma zachowywać się pracownik starostwa? W ten sposób reprezentować Starostwo Powiatowe? Za nasze pieniądze takich ludzi się opłaca? Wiele to mówi o „władzy” w powiecie. Ale z drugiej strony, co się dziwić :)))))

    38 26 Odpowiedz
  • 31 paź 2020

    Prawie wszyscy zatrzymani w Warszawie na manifestacji to pseudokibice....... czyli chyba to ta gwardia Jarosława ?????
    A poseł.... pokaże się przed wyborami z naszym słoneczkiem Jarosławem i ustami pełnymi frazesów i obietnic. A ludziska z Myślenic i okolicy polecą głosować na niego ...... niestety.....
    Cała nadzieja w młodych, że nie zapomną i wystrzelą go w polityczny niebyt.....
    No chyba że burmisiem za Jarosława zostanie po tyyyyyyluuuuu sukcesach..

    31 14 Odpowiedz

Zobacz więcej