Myślenice

Myślenice: Narodowy Bieg Stulecia odwołany. Biegacze zostali na lodzie, a samorządowcy kłócą się w sieci

Myślenice: Narodowy Bieg Stulecia odwołany. Biegacze zostali na lodzie, a samorządowcy kłócą się w sieci
Fot. Piotr Jagniewski

Mający odbyć się w Myślenicach 11 listopada Narodowy Bieg Stulecia "Od Bałtyku do Tatr" został odwołany. Gmina informuje, że to wynik decyzji starosty, ten odbija piłeczkę, a gdzie w tym wszystkim są zawodnicy, którzy zgłosili się do udziału w biegu?

 

Na dwa dni przed Narodowym Biegiem Stulecia "Od Bałtyku do Tatr",  który miał przebiegać ulicami Myślenic, komunikat o jego odwołaniu wydał organizator, czyli gmina Myślenice. Czytamy w nim m.in., że organizatorzy są „zmuszeni do odwołania biegu w związku z brakiem pozytywnej decyzji starosty myślenickiego, Józefa Tomala”.

Z kolei w swoim komunikacie starosta pisze, że decyzja o odwołaniu biegu jest tylko i wyłącznie decyzją burmistrza, a „komunikat o odwołaniu biegu uważam za próbę skonfliktowania starosty z mieszkańcami - na co nie wyrażam zgody”.

Na liście uczestników widnieje 116 nazwisk, a 97 osób opłaciło wpisowe. Są tam nie tylko biegacze z Myślenic i okolicznych miejscowości, ale także z  Tarnowa, Krakowa, Sierakowa, Krzeszowa, Wieliczki, Skawicy, Łącka, a nawet Bielsko-Białej.

Jak informuje organizator biegu; gmina odstępuje od pobranej opłaty wpisowego, a bieg przenosi się w tryb on-line. Szczegółowe informacje dotyczące zwrotu opłaty startowej za pakiety lub odbiór zamówionych już medali oraz koszulek, podadzą drogą mailową wszystkim zgłoszonym uczestnikom biegu. W 2018 roku na starcie tego samego biegu stanęło 200 osób. 

 

"Brak decyzji starosty" i "odwołanie tylko i wyłącznie decyzją burmistrza"

W komunikacie gminy Myślenice – organizatora biegu, który otrzymaliśmy 9 listopada, napisano, że „uzyskali wymagane uzgodnienia i zezwolenia od pozostałych instytucji, jednak brak w/w decyzji starosty myślenickiego uniemożliwia organizację i przeprowadzenie wydarzenia. (...)  bieg ulicami Myślenic na niezmiennej i certyfikowanej trasie odbywał się do tej pory bez przeszkód od roku 2018. Tegoroczne zachowanie starosty myślenickiego jest dla nas co najmniej nielogiczne i bulwersujące a jego skutkiem będzie zawód i rozczarowanie zgłoszonych biegaczy”.

Swoim komunikatem odpowiedział także starosta Józef Tomal. W pierwszym zdaniu zaznaczył, że "decyzja o odwołaniu Narodowego Biegu Stulecia „od Bałtyku do Tatr”, który miał się odbyć 11 listopada w Myślenicach jest tylko i wyłącznie decyzją pana burmistrza. Dementuję, że nie wydałem pozytywnej decyzji zezwalającej na wykorzystanie dróg w sposób szczególny dla organizacji ww. wydarzenia, gdyż taką decyzję winna wydać Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad”

Dalej wskazuje, dlaczego to GDDKiA powinna wydać decyzję. Jak czytamy, ma to wynikać z prawa oraz faktu, że „częścią przewidywanej trasy biegu był tzw. łącznik DK7 między ul. Piłsudskiego a ul. Daszyńskiego (właściciel GDDKiA), który nie leży w kompetencji starosty myślenickiego w zakresie zarządzania organizacją ruchu. Zaproponowałem zmianę trasy z wyłączeniem tego krótkiego odcinka z trasy biegu, w celu realizacji tego wydarzenia. Komunikat o odwołaniu biegu uważam za próbę skonfliktowania starosty z mieszkańcami - na co nie wyrażam zgody – pisze w ostatnim zdaniu starosta.

Pełna treść komunikatu UMiG Myślenice w sprawie odwołania Narodowego Biegu Stulecia Od Bałtyku do Tatr w Myślenicach, z dnia 9 października:

Z przykrością informujemy, iż w związku z brakiem pozytywnej decyzji starosty myślenickiego Józefa Tomala zezwalającej na wykorzystanie dróg w sposób szczególny dla przeprowadzenia w dniu 11 listopada 2021 r. Narodowego Biegu Stulecia "Od Bałtyku do Tatr 2021" z okazji odzyskania przez Polskę Niepodległości, jesteśmy zmuszeni do odwołania biegu.

Gmina Myślenice uzyskała wymagane uzgodnienia i zezwolenia od pozostałych instytucji, jednak brak w/w decyzji starosty myślenickiego uniemożliwia organizację i przeprowadzenie wydarzenia. Jest to dla nas zupełnie niezrozumiałe i zaskakujące, gdyż bieg ulicami Myślenic na niezmiennej i certyfikowanej trasie odbywał się do tej pory bez przeszkód od roku 2018. Tegoroczne zachowanie starosty myślenickiego jest dla nas co najmniej nielogiczne i bulwersujące a jego skutkiem będzie zawód i rozczarowanie zgłoszonych biegaczy.

W związku z powyższym, biorąc pod uwagę uczestników biegu gmina Myślenice odstępuje od pobranej opłaty wpisowego, a bieg przenosi się w tryb on-line.

Pełna treść komunikatu starosty myślenickiego, Józefa Tomala, z dnia 9 października:

Starosta myślenicki informuje, iż decyzja o odwołaniu Narodowego Biegu Stulecia „od Bałtyku do Tatr”, który miał się odbyć 11 listopada w Myślenicach jest tylko i wyłącznie decyzją Pana burmistrza.

Dementuję, że nie wydałem pozytywnej decyzji zezwalającej na wykorzystanie dróg w sposób szczególny dla organizacji ww. wydarzenia, gdyż taką decyzję winna wydać Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Wynika to z prawa oraz faktu, że częścią przewidywanej trasy biegu był tzw. łącznik DK7 między ul. Piłsudskiego a ul. Daszyńskiego (właściciel GDDKiA), który nie leży w kompetencji Starosty Myślenickiego w zakresie zarządzania organizacją ruchu. Zaproponowałem zmianę trasy z wyłączeniem tego krótkiego odcinka z trasy biegu, w celu realizacji tego wydarzenia. Komunikat o odwołaniu biegu uważam za próbę skonfliktowania Starosty z mieszkańcami- na co nie wyrażam zgody. Józef Tomal - starosta powiatu myślenickiego

Na facebooku gminy, starostwa powiatowego przy udziale samorządowców rozgorzała dyskusja. Tam znaleźć też można kolejne wpisy lokalnych polityków.

Konflikt na linii gmina-starostwo nabiera na sile.  Przejawiał się nie tylko w wieloletnim w sporze o remont drogi na Chełm, czy ostatnio w podejściu do organizacji miejsc parkingowych w mieście, ale również na wielu innych płaszczyznach w codziennej pracy i zadaniach samorządowców.

Powiązane tematy

Komentarze (41)

  • 10 lis

    Jestem zawodnikiem z listy. Powiem jedno - nigdy więcej żadnych startów w Myślenicach!!!! co mnie interesuje, że się jacyś urzędnicy nie dogadali? Ogłosili imprezę to powinni ją zrealizować, albo poprowadzić inną trasą. To jest kpina z ludzi.

    74 18 Odpowiedz
  • 10 lis

    Zastanawia tylko to, że z innymi gminami jakoś starosta dogaduje się bez problemu.... Przypadek ????

    69 18 Odpowiedz
  • 10 lis

    Porażka. Skoro starosta miał od miesiąca pozwolenia na biurku to dlaczego wcześniej nie zgłosił swoich obaw do gminy tylko dopiero….dwa dni przed startem ? Przecież tym zagraniem nie dał najmniejszych szans organizatorom na zorganizowanie tego biegu. W dwa dni ?!?!? Widać tu ewidentne cwaniactwo i kombinatorstwo starosty. Zwłaszcza że droga nie jest pod jurysdykcją GDDKiA a właśnie powiatu.

    A nawet jeśli byłaby to droga za która GDDKiA odpowiada to rozumiem, że przez ostatnie kilka lat starosta jawnie łamał prawo, wydając zezwolenie na bieg ?

    Jozek, chciałeś zrobić na złość Szlachetce ? Tak się składa że właśnie sam się zaorałeś i strzeliłeś sobie w stopę. Gratuluje, szkoda tylko tych ludzi którzy od dłuższego czasu czynili przygotowania do biegu. Na pewno przy następnych wyborach Ci podziękują !

    69 40 Odpowiedz
  • 10 lis

    Gówniarze na stołkach, wstyd i żenada. Jeden i drugi nadają się do grabienia liści w parku, nie do rządzenia.

    49 21 Odpowiedz
  • 10 lis

    On już raz wspominał że chce iść do sejmu bo tam przecież nic się nie robi wiec mu to pasuje. Bardzo ambitnie, a tym zagraniem z biegiem u wielu przegrał wszystko. Jak sobie pościelił tak się wyśpi !

    54 31 Odpowiedz

Zobacz więcej