Miasto

Stowarzyszenie Myślenice nad Rabą prowadzi renaturyzację rzeki

Stowarzyszenie Myślenice nad Rabą prowadzi renaturyzację rzeki

 

Stowarzyszenie Myślenice nad Rabą z inicjatywy mieszkańców gminy przy wsparciu osób z całego kraju prowadzi renaturyzację rzeki Raba na myślenickim odcinku. O działalności stowarzyszenia rozmawiamy z Mateuszem Sudrem


Kto odpowiada za prace renaturyzacyjne przedstawione na poniższym filmie?

Stowarzyszenie Myślenice nad Rabą prowadzi renaturyzację rzeki
Stowarzyszenie Myślenice nad Rabą z inicjatywy mieszkańców gminy przy wsparciu osób z całego kraju prowadzi renaturyzację rzeki Raba na myślenickim odcinku. O działalności stowarzyszenia rozmawiamy z Mateuszem Sudrem
Kto odpowiada za prace renaturyzacyjne przedstawione na poniższym filmie?

http://www.youtube.com/watch?v=GZH9CT6N-wM
Mateusz Suder: Prace renaturyzacyjne przedstawione w filmie i wszystkie dotychczas zrealizowane działania renaturalizacyjne są wykonywane całkowicie społecznie przez SMNR. Zazwyczaj własnymi siłami i środkami finansowymi, albo przy pomocy osób i firm które podczas realizacji prac im odgórnie zleconych z dobrej woli włączają się w zaproponowane przez stowarzyszenie rozwiązania, wspierając go swoim sprzętem, materiałami czy też wykwalifikowanym personelem.
Czy trwające nad Rabą prace mają związek z opisanym pomysłem Szwajcarów na przeprowadzenie renaturyzacji tej rzeki? Artykuł na ten temat: http://miasto-info.pl/myslenice/2955,szwajcaria-wyda-na-renaturyzacje-raby-ponad-1-3-mln-frankow.html
- Nie jest to pomysł Szwajcarów, jest to inny odcinek rzeki. Wszystkie zainicjowane lub prowadzone przez SMNR działania odbywają się na myślenickim odcinku Raby i wyłącznie z inicjatywy mieszkańców naszej gminy przy wsparciu osób z całego kraju.
- Na czym będą polegać? Co zostanie w ramach działań wykonane?
Nadrzędnym celem jest przywrócenie rzece jej naturalnych walorów. W pierwszym etapie głównie wyglądu poprzez odbudowę roślinności nadbrzeżnej, przyspieszenie odtworzenia się różnorodności profilu jej koryta, za tym idzie ochrona przed wjazdem na teren rzeki pojazdów mechanicznych oraz ochrona przed kłusownictwem. W drugim etapie we wstępnie już „przygotowanej” rzece odbudowa populacji ryb właściwych dla tego odcinka myślenickiej Raby, głównie populacji rodzimej świnki i brzany oraz ich rozwój i ochrona.
Od kiedy trwają prace?
Założenia projektu zostały wstępnie opracowane w okresie zimowym na przełomie 2010/2011 r. Z początkiem roku rozpoczęły się też działania promocyjne. Do działań w terenie przystąpiono wraz z nastaniem wiosny.
W jakim stanie obecnie znajduje się Raba i dlaczego renaturyzacja jest jej potrzebna?
Raba po ubiegłorocznej powodzi jest praktycznie na całym dolnym odcinku idąc od Nowego Jazu (kolektora) po wpływ do Jeziora Dobczyckiego regulowana. Jej koryto w dotychczasowym kształcie zostało sztucznie przesunięte, naturalnie wytworzone przez szereg ostatnich lat przegłębienia zostały w wyniku prac budowlanych zasypane, meandry wyprostowane.
W opracowanych projektach budowlanych nie ujęto działań kompensacyjnych, równoważących efekty uboczne dla środowiska naturalnego rzeki, nikt oprócz SMNR tego nie zauważył. Stan dolnego odcinka myślenickiej Raby to w przeważającej większości umocnione kamieniami brzegi, rozjeżdżone przez ciężki sprzęt plaże i wypłycone koryto. Do tego dochodzi jeszcze kłusownictwo ocalałych w rzece lub migrujących okresowo z zalewu ryb i na szczęście coraz mniej obserwowane rajdy amatorów off-road w dolinie rzeki lub przez samą rzekę.
Jeżeli nie będzie się podejmować żadnych działań teraz to na efekty samonaprawy przyrody można czekać długimi latami. Wtedy Raba sprzed 15-20 lat na zawsze pozostanie wspomnieniem. Chyba, że komuś podoba się taka druga ocembrowana Bysinka w której oprócz stada kaczek zaobserwować można jedynie kwitnące glony a po zaledwie kilkugodzinnym deszczu następują przerażające przybory wody.
Do kiedy potrwają prace?
Trudno powiedzieć. Są to działania, którym poświęca się dużo czasu, nie można też z powodu wielu ograniczeń w dużej mierze finansowych zrealizować wszystkich założeń w jednym roku i tylko czekać na efekty. Z drugiej strony nie do końca da się przewidzieć jak sama rzeka będzie się zachowywać choćby po najbliższej większej wodzie.
Jak powstało Stowarzyszenie Myślenice Nad Rabą, kto jest jego założycielem, ilu liczy członków ?
Rzesze myśleniczan i ówczesnych turystów pamiętają czasy kiedy bez większych ograniczeń można było ze znajomymi lub z rodziną biwakować nad piękną zieloną rzeką a miejsc z głęboką, odpowiednią do kąpieli wodą czy też wędkowania było bez liku. Podczas spaceru na Zarabie błyskające pod mostem ryby cieszyły oczy nie tylko wędkarzy. Raba była wtedy dynamiczną, dużo głębszą rzeką niż dziś oraz budziła respekt i zachwyt, miała w sobie pewien magnetyzm i kli¬mat.
Pamięć o tamtych czasach, ograniczona dostępność oraz ciągle pogarszająca się kondycja Raby spowodowały, że Mateusz Suder, Karol Świebocki, Jerzy Wojciechowski i Piotr Pol¬ek postanowili podjąć próbę renatura¬lizacji rzeki oraz jej pełnego udostęp¬nienia dla rekreacji i wędkarstwa na odcinku od nowego jazu aż do wlotu do Jeziora Dobczyckiego. Zapadła decyzja o pełnym sformalizowaniu działań. Pod koniec 2010 roku zawiązane zostało Sto¬warzyszenie Myślenice Nad Rabą. Stowarzyszenie z każdym miesiącem się rozrasta na dzień dzisiejszy licząc już kilkadziesiąt zarejestrowanych osób. Tworzą go ludzie mający szacunek do przyrody, miłośnicy wędkarstwa sportowego jak i osoby widzące potrzebę przywrócenia Myślenicom rzeki Raby będącej czymś więcej niż kanałem mającym transportować nadmiary wody do Jeziora Dobczyckiego.
Jak można zostać członkiem Stowarzyszenia Myślenice nad Rabą?
Nic prostszego, wystarczy chęć wsparcia działań na rzecz ochrony przyrody, wędkarska pasja czy też zrozumienie potrzeby ochrony polskich rzek. Następnie, wystarczy wypełnić deklarację i dostarczyć ją na adres stowarzyszenia, podobnie symboliczną składkę członkowską, można uiścić osobiście lub przekazem pocztowym. Deklaracje są dostępne na stronie http://www.nadraba.pl/.
Jakie są cele stowarzyszenia?
Przede wszystkim przy¬wrócenie estetyki i naturalnego piękna naszej górskiej rzeki. Ale także uatrak-cyjnienie jej zielonych terenów nad¬brzeżnych, przydatnych dla rekreacji i wypoczynku, czy przywrócenie populacji rodzimych ryb reofilnych, takich jak: świnka, brzana, jelec czy kleń; a także zapewnienie warunków rozwo¬ju i ochrona ichtiofauny tego odcinka Raby, stanowiącego cofkę Jeziora Dob¬czyckiego. Podstawową zasadą jest też działanie ponad podziałami.
Co do tej pory udało się stowarzyszeniu zrealizować?
Na początku opracowano folder o stowarzyszeniu i na Targach Wiatr i Woda w Warszawie rozpoczęto działania promocyjne, wystosowano też pisma do władz samorządowych i instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną zlewni Raby i prowadzone prace regulacyjne oraz właściwe w temacie ministerstwa. Następnie uruchomiono serwis internetowy nadraba.pl http://nadraba.pl/ .
Działania w terenie rozpoczęto w marcu od Wiosennego Sprzątania Raby. W czerwcu nad Nowym Jazem zamontowano drewniane ławeczki z twardego surowego drewna, które z jednej strony służą ludziom podczas rekreacji i wypoczynku z drugiej zmieniają betonowy krajobraz tej surowej budowli na bardziej przyjazny wizualnie. Wykonano również zdjęcia lotnicze całego odcinka rzeki na którym działa stowarzyszenie. Następnie obyła się Akcja Sadzenia Drzew czy umieszczanie w korycie rzeki kilkutonowych głazów zaburzających nurt wody i stymulujących przegłębienia oraz kończące rok Jesienne Sprzątanie Raby.
W międzyczasie członkowie stowarzyszenia uczestniczyli w konferencjach ekologicznych i spotkaniach dotyczących gospodarki wodnej oraz prowadzonych czy też planowanych działań na terenie zlewni Raby. Należy też wspomnieć o przystąpieniu do programu Zaadoptuj Rzekę 2011, odbywającym się pod patronatem Ministra Środowiska i otrzymaniu pierwszej nagrody za prowadzone działania i ich promocje.
Jakie mają Państwo plany na przyszłość?
Wszystko będzie zależeć od zaangażowania członków stowarzyszenia, wzajemnej motywacji oraz dalszej przychylności RZGW w Krakowie i jednostek terenowych z którymi na dzień dzisiejszy współpraca układa się coraz lepiej. Stowarzyszenie na pewno dało się poznać z dobrej strony, wykazało chęć działania i realne pomysły. Liczymy na to, że dla obopólnej korzyści uda się zrealizować założone cele i może coś więcej. Wszystkie działania stowarzyszenia można śledzić za pośrednictwem naszej strony internetowej nadraba.pl http://nadraba.pl/

Mateusz Suder: Prace renaturyzacyjne przedstawione w filmie i wszystkie dotychczas zrealizowane działania renaturalizacyjne są wykonywane całkowicie społecznie przez SMNR. Zazwyczaj własnymi siłami i środkami finansowymi, albo przy pomocy osób i firm które podczas realizacji prac im odgórnie zleconych z dobrej woli włączają się w zaproponowane przez stowarzyszenie rozwiązania, wspierając go swoim sprzętem, materiałami czy też wykwalifikowanym personelem.

Czy trwające nad Rabą prace mają związek z opisanym przez nas pomysłem Szwajcarów, którzy na  przeprowadzenie renaturyzacji tej rzeki chcą wydać 1,3 mln franków?
- Nie jest to pomysł Szwajcarów, jest to inny odcinek rzeki. Wszystkie zainicjowane lub prowadzone przez SMNR działania odbywają się na myślenickim odcinku Raby i wyłącznie z inicjatywy mieszkańców naszej gminy przy wsparciu osób z całego kraju.

Na czym będą polegać? Co zostanie w ramach działań wykonane?
-
Nadrzędnym celem jest przywrócenie rzece jej naturalnych walorów. W pierwszym etapie głównie wyglądu poprzez odbudowę roślinności nadbrzeżnej, przyspieszenie odtworzenia się różnorodności profilu jej koryta, za tym idzie ochrona przed wjazdem na teren rzeki pojazdów mechanicznych oraz ochrona przed kłusownictwem. W drugim etapie we wstępnie już „przygotowanej” rzece odbudowa populacji ryb właściwych dla tego odcinka myślenickiej Raby, głównie populacji rodzimej świnki i brzany oraz ich rozwój i ochrona.

Od kiedy trwają prace?
- Założenia projektu zostały wstępnie opracowane w okresie zimowym na przełomie 2010/2011 r. Z początkiem roku rozpoczęły się też działania promocyjne. Do działań w terenie przystąpiono wraz z nastaniem wiosny.

W jakim stanie obecnie znajduje się Raba i dlaczego renaturyzacja jest jej potrzebna?
-
Raba po ubiegłorocznej powodzi jest praktycznie na całym dolnym odcinku idąc od Nowego Jazu (kolektora) po wpływ do Jeziora Dobczyckiego regulowana. Jej koryto w dotychczasowym kształcie zostało sztucznie przesunięte, naturalnie wytworzone przez szereg ostatnich lat przegłębienia zostały w wyniku prac budowlanych zasypane, meandry wyprostowane.

W opracowanych projektach budowlanych nie ujęto działań kompensacyjnych, równoważących efekty uboczne dla środowiska naturalnego rzeki, nikt oprócz SMNR tego nie zauważył. Stan dolnego odcinka myślenickiej Raby to w przeważającej większości umocnione kamieniami brzegi, rozjeżdżone przez ciężki sprzęt plaże i wypłycone koryto. Do tego dochodzi jeszcze kłusownictwo ocalałych w rzece lub migrujących okresowo z zalewu ryb i na szczęście coraz mniej obserwowane rajdy amatorów off-road w dolinie rzeki lub przez samą rzekę.

Jeżeli nie będzie się podejmować żadnych działań teraz to na efekty samonaprawy przyrody można czekać długimi latami. Wtedy Raba sprzed 15-20 lat na zawsze pozostanie wspomnieniem. Chyba, że komuś podoba się taka druga ocembrowana Bysinka w której oprócz stada kaczek zaobserwować można jedynie kwitnące glony a po zaledwie kilkugodzinnym deszczu następują przerażające przybory wody.

Do kiedy potrwają prace?
-
Trudno powiedzieć. Są to działania, którym poświęca się dużo czasu, nie można też z powodu wielu ograniczeń w dużej mierze finansowych zrealizować wszystkich założeń w jednym roku i tylko czekać na efekty. Z drugiej strony nie do końca da się przewidzieć jak sama rzeka będzie się zachowywać choćby po najbliższej większej wodzie.

Jak powstało Stowarzyszenie Myślenice Nad Rabą, kto jest jego założycielem, ilu liczy członków?
- Rzesze myśleniczan i ówczesnych turystów pamiętają czasy kiedy bez większych ograniczeń można było ze znajomymi lub z rodziną biwakować nad piękną zieloną rzeką a miejsc z głęboką, odpowiednią do kąpieli wodą czy też wędkowania było bez liku. Podczas spaceru na Zarabie błyskające pod mostem ryby cieszyły oczy nie tylko wędkarzy. Raba była wtedy dynamiczną, dużo głębszą rzeką niż dziś oraz budziła respekt i zachwyt, miała w sobie pewien magnetyzm i kli¬mat.

Pamięć o tamtych czasach, ograniczona dostępność oraz ciągle pogarszająca się kondycja Raby spowodowały, że Mateusz Suder, Karol Świebocki, Jerzy Wojciechowski i Piotr Pol¬ek postanowili podjąć próbę renatura¬lizacji rzeki oraz jej pełnego udostęp¬nienia dla rekreacji i wędkarstwa na odcinku od nowego jazu aż do wlotu do Jeziora Dobczyckiego. Zapadła decyzja o pełnym sformalizowaniu działań. Pod koniec 2010 roku zawiązane zostało Sto¬warzyszenie Myślenice Nad Rabą. Stowarzyszenie z każdym miesiącem się rozrasta na dzień dzisiejszy licząc już kilkadziesiąt zarejestrowanych osób. Tworzą go ludzie mający szacunek do przyrody, miłośnicy wędkarstwa sportowego jak i osoby widzące potrzebę przywrócenia Myślenicom rzeki Raby będącej czymś więcej niż kanałem mającym transportować nadmiary wody do Jeziora Dobczyckiego.

Jak można zostać członkiem Stowarzyszenia Myślenice nad Rabą?
- Nic prostszego, wystarczy chęć wsparcia działań na rzecz ochrony przyrody, wędkarska pasja czy też zrozumienie potrzeby ochrony polskich rzek. Następnie, wystarczy wypełnić deklarację i dostarczyć ją na adres stowarzyszenia, podobnie symboliczną składkę członkowską, można uiścić osobiście lub przekazem pocztowym. Deklaracje są dostępne na stronie stowarzyszenia.

Jakie są cele stowarzyszenia?
- Przede wszystkim przy¬wrócenie estetyki i naturalnego piękna naszej górskiej rzeki. Ale także uatrak-cyjnienie jej zielonych terenów nad¬brzeżnych, przydatnych dla rekreacji i wypoczynku, czy przywrócenie populacji rodzimych ryb reofilnych, takich jak: świnka, brzana, jelec czy kleń; a także zapewnienie warunków rozwo¬ju i ochrona ichtiofauny tego odcinka Raby, stanowiącego cofkę Jeziora Dob¬czyckiego. Podstawową zasadą jest też działanie ponad podziałami.

Co do tej pory udało się stowarzyszeniu zrealizować?
-
Na początku opracowano folder o stowarzyszeniu i na Targach Wiatr i Woda w Warszawie rozpoczęto działania promocyjne, wystosowano też pisma do władz samorządowych i instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną zlewni Raby i prowadzone prace regulacyjne oraz właściwe w temacie ministerstwa. Następnie uruchomiono serwis internetowy nadraba.pl.

Działania w terenie rozpoczęto w marcu od Wiosennego Sprzątania Raby. W czerwcu nad Nowym Jazem zamontowano drewniane ławeczki z twardego surowego drewna, które z jednej strony służą ludziom podczas rekreacji i wypoczynku z drugiej zmieniają betonowy krajobraz tej surowej budowli na bardziej przyjazny wizualnie. Wykonano również zdjęcia lotnicze całego odcinka rzeki na którym działa stowarzyszenie. Następnie obyła się Akcja Sadzenia Drzew czy umieszczanie w korycie rzeki kilkutonowych głazów zaburzających nurt wody i stymulujących przegłębienia oraz kończące rok Jesienne Sprzątanie Raby.

W międzyczasie członkowie stowarzyszenia uczestniczyli w konferencjach ekologicznych i spotkaniach dotyczących gospodarki wodnej oraz prowadzonych czy też planowanych działań na terenie zlewni Raby. Należy też wspomnieć o przystąpieniu do programu Zaadoptuj Rzekę 2011, odbywającym się pod patronatem Ministra Środowiska i otrzymaniu pierwszej nagrody za prowadzone działania i ich promocje.

Jakie mają Państwo plany na przyszłość?
- Wszystko będzie zależeć od zaangażowania członków stowarzyszenia, wzajemnej motywacji oraz dalszej przychylności RZGW w Krakowie i jednostek terenowych z którymi na dzień dzisiejszy współpraca układa się coraz lepiej. Stowarzyszenie na pewno dało się poznać z dobrej strony, wykazało chęć działania i realne pomysły. Liczymy na to, że dla obopólnej korzyści uda się zrealizować założone cele i może coś więcej. Wszystkie działania stowarzyszenia można śledzić za pośrednictwem naszej strony internetowej nadraba.pl

Powiązane tematy

Osieczany: Czy regulacja Raby może zagrozić środowisku?
Okolice 75

Osieczany: Czy regulacja Raby może zagrozić środowisku?

RZGW rozpoczęło prace hydrotechniczne dotyczące regulacji Raby w Osieczanach. - Mogą grozić ogromnymi zniszczeniami w przyrodzie wodnej Raby. Powstanie tam skansen hydrotechniczny - ostrzega Stowarzyszenie Myślenice nad Rabą

Komentarze

  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    swietna inicjatywa! brawo panowie. nie mialem pojęcia, że ktoś taki działa. do miasto-info - swietnie że poruszacie rozmaite tematy!

    16 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Pogratulować. Wspaniała inicjatywa. Działanie a nie bajanie.
    Odnośnie bajania i lania wody to wystarczy sobie przypomnieć jak to Platfusy przed wyborami obiecują otwarcie zbiornika w Dobczycach dla turystów.

    13 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Zbierali smieci, a za pare lat bedzie podobnie - ludzie są nie do poskromienia i walka z dzikimi wysypiskami jest ciezka. Brawa za inicjatywe i dużo samozaparcia zycze.

    12 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    "host" widziałeś kiedyś Straż Miejską, żeby spacerkiem koło Raby szukali wysypisk - bo ja nigdy a często spaceruję w rejonie gdzie Raba wpada do zbiornika (a za to społeczeństwo im płaci żeby pilnowali porządku ale oni wolą "koziołka matołka usuwać), a polecam wszystkim żeby przespacerowali się za wałami w miejscu gdzie jest żwirownia, obraz jak z księżycowej scenerii tylko, że wszystko zawalone oponami i czym się tylko da a później przychodzi duża woda i zalega to w zaporze w strefie czystej wody dla miasta Krakowa. Kiedyś próbowałem komuś kompetentnemu naświetlić problem to mi poradził żebym się nie wychylał bo okna mogą mi w chałupie powybijać. Dla stowarzyszenia brawa, może oni więcej siły przebicia będą mieli, żeby to w czystości utrzymać.
    Życzę wytrwania!!!

    7 3 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Mocherek, byłem tam i spacerowałem, swego czasu paroma wpisami zwracałem uwagę na ponadprzeciętne nagromadzenie śmieci w tym miejscu. To co piszesz, że ktoś publiczny ci groził to dziwne i wydaje mi się że lekko przebarwiasz, bo oni na zgłoszenie mają prawo jakoś zareagować. Ja w sumie nie za bardzo wiem co kogo się zwrócić, czy MZWiK jest odpowiedzialny za ten teren czy ktoś inny? Z tego co widzę od kilku lat jakaś firma wybiera tam żwir i to jest już bardzo poważna ingerencja w naturę, chyba nie do cofnięcia.

    2 2 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Tak przez pare dobrych lat Pan Jelenski jako administrator Raby tepil swinke i klenia na potęgę żeby jego komercyjny plan pstrongowy mógł się ziscic. A teraz wielka rewitalizacjia aby przywrócić naturalna flore i faune. Śmiechu warte! Ciekawe kto znów na tym zarobi?

    7 4 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    [quote=gość: Lubiejablkalatasuwki] Tak przez pare dobrych lat Pan Jelenski jako administrator Raby tepil swinke i klenia na potęgę żeby jego komercyjny plan pstrongowy mógł się ziscic. A teraz wielka rewitalizacjia aby przywrócić naturalna flore i faune. Śmiechu warte! Ciekawe kto znów na tym zarobi? [/quote]

    Ale Pan Jeleński nie działa na tym odcinku co stowarzyszenie tylko wyżej i nie mają absolutnie nic wspólnego.

    5 1 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    a co ryby w jednym miejscu pływają ?

    2 6 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Popieram i pomysł i osoby chetne realizowac projekt,który w dzisiejszych czasach z góry mozna uwazac za przegrany,(brak wiekszego wsparcia ze strony władz) ale jak to mowia: " Polak potrafi kto temu zaprzeczy ? Dla Polaka nie ma nie do wykonania rzeczy...."

    6 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Cieszy każda inicjatywa która przywróciłaby dawną Rabę ale w praktyce to jest niemożliwe z kilku powodów.
    -bezmyślna regulacja koryta
    -działalność żwirowni na cofce(skandal ale podobno nie ma na nich mocnych)
    -Jezioro Dobczyckie zmieniło charakter rzeki i nie ma co liczyć że zobaczycie z mostu świnki czy brzany(jeżeli ktos uważa inaczej to nie ma zielonego pojęcia)
    -brak jakiejkolwiek polityki zarybieniowej,wpuszcza się gatunek który nigdy nie żył w tej rzece a zwalcza inny od lat żyjący
    -a tak ogólnie to jak zwykle największym niebezpieczeństwem dla rzeki jest jak zwykle człowiek
    Najlepiej umocnić brzegi tam gdzie to naprawdę konieczne a resztę zostawić naturze.

    6 4 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Co to za gość ten ze żwirowni? Kumpel ostrego czy co?

    3 3 Odpowiedz
  • Piotr 20 gru 2011

    mnie się podoba występ Liptona na filmiku nr 2. James Bond to pikuś przy tym gościu, a Hans Kloss chętnie by go zaciągnął do swoich szeregów

    3 4 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    20 gru 2011

    Ja jestem za pozbyciem się pana J. jako "gospodarza" odcinka Raby od dolnego jazu w górę i za przekazaniem tego odcinka "Stowarzyszeniu M-ce nad Rabą" Pokażmy że jest nas więcej. Kto jest za...
    pozdrawiam

    21 3 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    22 gru 2011

    Może Stowarzyszenie zainteresuje się wreszcie "Trzebunką" która wpada do Raby. Zanim woda uchodzi do Raby jest uzdatniana w różnego rodzaju minerały z gospodarstw domowych. Wystarczy się przejechać w stronę Budzowa po pokrytej przymarzniętym śniegiem drodze. Dokładnie widać gdzie są roztopy na drodze... to chyba nie źródła geotermalne tylko wypusty ścieków do potoku.

    1 4 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    4 sty 2012

    pietras a mi sie podobal wyklad do gimnazjalistek o biologii!!!!!pozdrawiam!!!!!!

    Odpowiedz

Zobacz więcej

Rafał Trzaskowski odwiedził Myślenice. „Im więcej problemów nam robią rządzący, tym większa jest mobilizacja wśród ludzi”
Wybory Prezydenckie 2020 58

Rafał Trzaskowski odwiedził Myślenice. „Im więcej problemów nam robią rządzący, tym większa jest mobilizacja wśród ludzi”

„Im więcej problemów nam robią rządzący, tym większa jest mobilizacja wśród ludzi. Myślę, że ta próba robienia problemów ze zbieraniem podpisów, z tym aby się zarejestrować wyjdzie im bokiem. Dzisiaj ludzie po prostu chcą zmiany, dziękuje wam bardzo” – podczas spotkania z mieszkańcami Myślenic mówił Rafał Trzaskowski   Dzisiaj w godzinach popołu...

„Kto to projektował?”. Jedną trzecią ścieżki rowerowej zajmują samochody
Alarmujecie 40

„Kto to projektował?”. Jedną trzecią ścieżki rowerowej zajmują samochody

 „Kto weźmie odpowiedzialność za dziecko, które wjedzie w samochód? Kto będzie pokrywał szkody naprawy samochodu?” – pyta jeden z naszych czytelników pisząc w sprawie ścieżki rowerowej i nowego odcinka drogi Solidarności powstałych na Osiedlu Tysiąclecia   Prace nad budową półkilometrowego odcinka ul. Solidarności na Osiedlu Tysiąclecia rozpoczę...

Rok temu pytaliście, co to za budowla. Nad Myślenicami między „lipkami” góruje teraz Matka Boska
Myślenice 49

Rok temu pytaliście, co to za budowla. Nad Myślenicami między „lipkami” góruje teraz Matka Boska

W sobotę 23 maja na Plebańskiej Górze odbyła się msza, podczas której poświęcono kapliczkę ku czci Matki Bożej. Okazała się nią drewniana konstrukcja, o którą pytaliście w ubiegłym roku. „Zawierzamy się Chrystusowi przez Ciebie Niepokalana Matko. Chroń nas i miasto Myślenice przed wszelkimi niebezpieczeństwami i zarazą” – czytamy na inskrypcji zna...

Wybiegł z domu z zamiarem targnięcia się na życie. Na czas znaleźli go dzielnicowi
Myślenice 7

Wybiegł z domu z zamiarem targnięcia się na życie. Na czas znaleźli go dzielnicowi

Myśleniccy dzielnicowi odebrali zgłoszenie o mężczyźnie, który po zażyciu dużej ilości leków wybiegł z domu z zamiarem targnięcia się na swoje życie. Na czas dotarli do niego dzielnicowi Dyżurny policji z Myślenic otrzymał informację, że 64–latek po zażyciu dużej ilości leków, stanowiących zagrożenie dla jego życia wyszedł z domu oznajmiając, że c...

Strata w gminnej spółce przekracza 971 tys. zł. Radni dyskutowali o jej kondycji
Myślenice 4

Strata w gminnej spółce przekracza 971 tys. zł. Radni dyskutowali o jej kondycji

Podczas dyskusji na temat kondycji finansowej Myślenickiej Agencji Rozwoju Gospodarczego Mirosław Fita (PiS) pytał o wysokość straty jaką odnotowała spółka. W odpowiedzi od skarbnik usłyszał, że na koniec roku obrotowego strata wynosiła 971 471 zł. - Część to transakcje z kilkoma podmiotami naszym zdaniem nieuzasadnione – mówiła Anita Kurdziel Dy...