Miasto

Szpital: Protest krzesełkowy pielęgniarek. Chcą podwyżek

Pielęgniarki zatrudnione w myślenickim szpitalu domagają się podwyżek i wypłaty dodatków za dni wolne. 

W sumie w szpitalu pracuje 250 pielęgniarek. Niektóre z nich przed budynkiem dyrektora placówki rozłożyły krzesła manifestując swoje niezadowolenie. Telwizji TVP przyznały, że czują się niedocenione o rozczarowane wynagrodzeniem jakie otrzymują. Domagają się 100 złotych podwyżki. 

Dyrektor twierdzi, że średnia pensja pielęgniarek  wynosi 2928,24 zł plus kolejne 50 zł wypłacane od października i nie zamierza podnieść pensji protestującym pielęgniarkom. Tłumaczy to tym, że szpital nie posiada takich środków. Protestujące twierdzą, że zarabiają około 2000 zł miesięcznie. 

Powiązane tematy

Szpital: Oddział ortopedii obchodził dziesięciolecie
Miasto 5

Szpital: Oddział ortopedii obchodził dziesięciolecie

Oddział ortopedyczny myślenickiego szpitala obchodził jubileusz 10-lecia istnienia. Z okazji okrągłej rocznicy mieszkańcy wzięli udział w bezpłatnych konsultacjach, a następnie na żywo transmitowano zabieg rekonstrukcji więzadła krzyżowego

Komentarze

  • 6 lis 2014

    Oczywiście mowa o 2 tys. brutto!

    11 29 Odpowiedz
  • Anna 6 lis 2014

    Jak wychodziłam ze szpitala nie było pielęgniarki żeby mi wenflon wyciągła więc wypisali mnie z... koszmar

    46 16 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    sprywatyzować

    31 21 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Ciekawe czy Józef się pochwali w artykule podsumowujacym "osiągnięcia".

    15 31 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Ileż tych podwyzek? Co roku to samo co roku jest więcej i dalej mało. A pisanie ze 2 tys brutto zarabiają jest sianiem propagandy. Bo zarabiają dużo więcej.

    38 32 Odpowiedz
    • 7 lis 2014

      Zarabiają dużo więcej... ciekawe... Skąd Pan ma takie informacje ? Bo ja widze ile zarabia moja mama także nie wiem czy ona jest w jakimś gronie ,,wybranych", które zarabiaja psie pieniądze a reszta sie pławi w luksusach, czy jak to jest ? Ma Pan dowód że w Myślenicach zarabiają dużo więcej ? Chętnie zobacze :) Bo jakby tak było to moja mama i jej koleżanki po 50tce siedziałyby w domu a nie przed szpitalem....

      16 22 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Średnia - ile osób ją otrzymuje?
    Maxymalna ile wynosi - ile osób ją otrzymuje ?
    Minimalna ile wynosi - i ile osób ją otrzymuje ?

    Odpowiedzi na takie pytania zobrazują zasadność poczynionych kroków.

    max1999 napisał/a:

    Ileż tych podwyzek? Co roku to samo co roku jest więcej i dalej mało. A pisanie ze 2 tys brutto zarabiają jest sianiem propagandy. Bo zarabiają dużo więcej.

    .

    17 11 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Mam 2 koleżanki pielęgniarki. Jedna pracuje w Warszawie, tam ciągnąc wiele godzin jest w stanie zarobić ok 4000, ale jak wiadomo utrzymanie też jest znacznie droższe. Druga z nich pracuje w myślenickim szpitalu. Dostaje do rączki 1900, jest na kontrakcie więc może dorobić do tych 2900, ale nie dość że jeśli uzbiera w miesiącu dodatkową ilość godzin, to jak haruje jak dziki wół- nie zawsze tą ilość godzin uzbiera. Powiedziała, że dyrektor "nie ma środków" bo to co miało iść na podwyżki dla pielęgniarek poszło na podwyżki dla lekarzy, teraz nie ma środków. Znam tą osobę bardzo dobrze, więc niech nikt nie pisze że wszystkie zarabiają po 2900, bo nie każda jest kontraktowa i nie dostaje od pacjenta 20 zł do rękawa za zastrzyk- sorki, to są dane powiedzmy sprzed 2 tygodni

    24 26 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Nie wiem czy panie pielęgniarki się pochwaliły że owszem wynagrodzenie może i dostają ok 2000 brutto co według mnie i tak nie jest małym wynagrodzeniem biorą pod uwagę zatrudnienie w państwowym przedsiębiorstwie z Funduszem socjalnym. Oprócz tego każda z nich otrzymuję drugą wypłatę na "dziesiątego" za niedziele i święta i jest to przeważnie ok 300-500 zł. Oprócz tego są wczasy pod gruszą, bony, paczki mikołajkowe, zapomogi, pożyczki itp. Po za tym z tego co mi wiadomo każda dodatkowa praca honorowana jest albo dodatkowa umową np zlecenia. Dodatki np po 100 zł miesięcznie kilka razy w roku. Czego jeszcze chcą. A co z pozostałymi pracownikami którzy naprawdę zarabiają najniższą krajową? Panie pielęgniarki niech ten czas poświęcą na naukę dobrych manier i dobrego traktowania pacjenta łącznie z Panią Kruzel na czele. A co do Pana Orzechowskiego. hmm ciekawe że to właśnie on wypowiada się o głodowych pensjach, czyzby az tak mało zarabiał na kontrakcie?

    57 26 Odpowiedz
    • 7 lis 2014

      Haha.. jak według Ciebie to nie jest złe wynagrodzenie to idź na jeden dyżur i zobacz jak to wygląda. Praca pielęgniraki nie polega na robieniu zastrzyków i podawaniu leków i piciu kawki w dyżurce jak to sie większości wydaje. Moja mama pracuje 32 lata i zarabia 1600 zł i to jest dużo ? Bonów i paczek nie widziałam chyba od kilku lat. Owszem pożyczki są ale pózniej je trzeba spłacac co sie odbija na wypłacie i już nie jest 1600 tylko 1000 zł. Dodaki 100 zł kilka razy w roku ? Ciekawe... ani pół dodatku jeszcze u mojej mamy nie widziałam... a nie przepraszam dostała ostatnio 50 zł brutto od jakiś 5 lat może :P A co do dobrych manier to uwierz mi że mają bardzo dobre maniery i bardzo dobrze traktują pacientów, pielegniarki które strajkują mają ponad 50 lat.. Za chwile nie bedzie miał kto pracować w tym szpitalu bo żadna młoda za takie pieniądze nie bedzie pracować...Ja widze ile mojej mamie przychodzi pieniędzy przelewem...

      19 21 Odpowiedz
    • 7 lis 2014

      Ty z Suøkowic? to wszystko wyjaßnia...

      1 5 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Nóż mi się w kieszeni otwiera kiedy słyszę, że pielęgniarki harują jak wół!! Spędziłam łącznie 4 tygodnie w tym szpitalu w ciągu ostatnich dwóch lat na 3 oddziałach. Siedzą większą część dyżuru przed tv i nawet leków zapominają podawać pacjentom. Trzeba ciągle robić awantury u ordynatorów, żeby wykonywały swoje obowiązki. Co jest harówką? Podanie leku, zbadanie ciśnienia, założenie wenflonów? Ile czasu na dyżurze faktycznie pracują a ile przesiedzą? No proszę Was... Niech się na miesiąc do kamieniołomów zatrudnią i wtedy ocenią czym jest harówka. Wtedy same będą chciały zarabiać po 1200 bo dojdą do wniosku, że na więcej nie zasługują. Drugą wypłatę przynoszą w "darach od pacjentów". Mam szwagierkę pielęgniarkę i wiem jak to wygląda...

    60 26 Odpowiedz
    • 6 lis 2014

      Sugerujesz że lekarze harują bardziej?? Nie wiem czy wiesz ale zarabiają nieraz dziesięć razy więcej niż pielęgniarki. Pasowało by żebyś truskaweczko parę razy du.ę jakiemuś dziadkowi podmyła tobyś wiedziała jak smakuje tysiąc dwieście zł.
      A szwagierki musisz bardzo nie lubić skoro piszesz że łapówy bierze.

      30 24 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Ciekawe te wyliczenia wynagrodzeń. Znam osoby które po dziesięciu latach pracy w tym szpitalu jako pielęgniarki czy położne zarabiają mniej niż wymagane minimalne wynagrodzenie w tym kraju. A jest to 1680zł.Po zadeklarowanej przez dyrektora podwyżce 50zł będą zarabiać minimalną stawkę. Jednak od stycznia 2015r będą znowu zarabiać mniej niż wymagane minimum ponieważ od nowego roku minimalne wynagrodzenie ma wynosić 1750zł.
    Skoro średnia wnosi ponad 2900zł to ja się pytam na jakiej podstawie któreś z pielęgniarek i położnych zarabia grubo ponad 2900zł skoro taka jest średnia. Dlaczego ktoś wykonując tą samą ciężką pracę (nierzadko posiadając lepsze wykształcenie) zarabia dużo mniej. Dlaczego gdy dyrektor chciał podnieść pensję tym najmniej zarabiającym te osoby które zarabiają więcej, stanowczo się temu sprzeciwiły? Wobec takiej postawy niektórych koleżanek dyrektor nie dał podwyżki nikomu.
    Pierwsze co trzeba zrobić to rozwalić te pseudo związki zawodowe. Osoby które nimi kierują dbają tylko o własny interes. Nie chcą się narażać dyrektorowi a najczęściej idą z nim w układy aby tylko grzać ciepłą posadkę. To samo tyczy się szacownych oddziałowych.

    38 9 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    W związku z wyborami które już niedługo wtrącił bym jeszcze jedno.
    Ostatnia poważna podwyżka jaka miała miejsce w szpitalach była za rządu PiSu.
    Gdzie przez te lata były związki zawodowe???

    16 17 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Nie rozumiem jak możecie wypowiadać się na temat pensji pielęgniarek nie wiedząc do końca jaka jest prawda. Pielęgniarka, która ukończyła studia, zrobiła kursy itp. zarabia 1900zł miesięcznie i to jest maksimum jeżeli tyle godzin wypracuje. mam na myśli pielęgniarkę zatrudnioną na umowę o pracę. zwykła starsza pielęgniarka po szkole ma 1680zł. natomiast pielęgniarka na kontrakcie owszem, ma więcej pieniędzy, ale niewiem czy zdajecie sobie sprawę, że aby być zatrudnionym na kontrakcie należy założyć własną działalność i samodzielnie ją opłacać (ponad 1000zł miesięcznie) więc podsumówując ona również dostaje mniej więcej tyle samo co pielęgniarka zwykła. i nie rozumiem jak można porównywać pracę pielęgniarek do pracy w kamieniołomie, gdzie pracują mężczyźni nie kobiety. w obowiązku pielęgniarek, jest przewijanie, mycie pacjentów itp. co również wiąże się z pracą ciężką, gdyż bardzo często, by umyć pacjenta trzeba go podnieść. porównując zarobki pielęgniarki w krakowskim szpitalu są conajmniej 2 razy większe, więc jak najbardziej jestem za protestem. a jeżeli pielęgniarki dostałyby pieniądze te które żądały we wcześniejszych protestach, to nie strajkowałyby teraz.

    30 27 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Jak się to czyta to się aż nóż w kieszeni otwiera. 1. Kto im kazał wybierać taki zawód skoro taki ciężki? 2. Kto im każe pracować w Myślenickim szpitalu? 3. Dlaczego nie zostały lekarzami? Niech się Panie do pracy wezmą bo ich Święta na krzesełku zastaną.

    37 31 Odpowiedz
    • 6 lis 2014

      Będziesz żałował za parę lat, gdy młodzież za te pieniądze do takiej pracy nie przyjdzie, a starsze odejdą na emerytury, a tobą w chorobie zajmie się kto- rodzina? Jesteś pewien? Popracuj przy ciężko chorym w rodzinie- prawie w każdej jest ktoś stary i schorowany- a potem porozmawiamy. ..Jak myślisz- dlaczego ktoś , kogo stać- nie opiekuje się sam chorym obłożnie w domu, tylko najmuje kogoś lub oddaje do domu opieki, lub szpitala i psy wiesza na pielęgniarkach- zrób to lepiej- w końcu to tylko 1 osoba a nie 30-40, a rodzina przyjdzie cię tylko skrytykować- broń Boże pomóc- bo to wam za o płacą... Masz rację- nóż się w kieszeni otwiera

      26 23 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Polecam dla osób zainteresowanych poblemami służby zdrowia artykuły dr Stefana Karczmarewicza np Szanuj pielęgniarki głupcze lub Przestańmy liczyć pielęgniarki , zacznijmy myśleć.A tu mała namiastka w której zawarta jest święta prawda .

    cyt dr Karczmarewicz
    Żyjemy bowiem w takich czasach, że dochody w danym zawodzie zależą nie od wymaganych umiejętności, ani korzyści, będących efektem wykonywanej pracy, ale od umownie przyjętej pozycji zawodowej. Gdyby było inaczej, doświadczona pielęgniarka zarabiała by więcej, niż młody wilczek od Marketingu Czegokolwiek. W naszej rzeczywistości pielęgniarka to ktoś, z kim niekoniecznie trzeba się liczyć, bo i tak musi swoje zrobić, niezależnie od wynagrodzenia, oraz warunków pracy. Ponieważ nie ma innego wyjścia. Pielęgniarki nie maja wpływowego związku zawodowego. Nie zrobią zadymy na pół Warszawy. Jeżeli zastrajkują – zaszantażuje się ich brakiem etyki (obrzydliwą role w takich przypadkach odgrywają i politycy, i wielu dziennikarzy). Jeżeli odejdą z pracy – będą mogły wybierać głównie pomiędzy emigracją i bezrobociem.

    Prestiż zawodowy pielęgniarek, a najprawdopodobniej również ich sytuacja materialna, mogłyby zmienić się na korzyść. Warunek, żeby było to możliwe jest prosty: za kolejnymi osiąganymi w tym zawodzie stopniami zawodowymi musi iść proporcjonalnie coraz większa realna samodzielność zawodowa. Najlepiej wykształcone i najbardziej doświadczone pielęgniarki i położne mogłyby przejąć część uprawnień dostępnych dzisiaj tylko lekarzom. Stworzyłoby to młodym kandydatkom i adeptkom zawodu perspektywę autentycznego rozwoju zawodowego. Nie wymyślam tu niczego nowego – wzorce w krajach Unii Europejskiej istnieją od dawna. Niepowikłane ciąże prowadzą w Wielkiej Brytanii położne i jakoś nie słychać o epidemii okołociążowych, lub okołoporodowych dramatów w tym kraju. O kontrolowaniu przez pielęgniarki stanu osób przewlekle chorych pisałem już poprzednio.

    Zwiększenie autonomii zawodowej pielęgniarek musiałoby prowadzić do poprawy ich zarobków. Dzisiaj lekarz, jeżeli nie odpowiadają mu warunki pracy, składa grzecznie wymówienie i idzie na swoje. Jak w prawie każdym innym innym zawodzie. Pielęgniarka tak zrobić nie może, bo sama jest zawodowo prawie ubezwłasnowolniona. Ma to znaczenie zwłaszcza w warunkach opieki ambulatoryjnej, czyli tam, gdzie niedobory opieki lekarskiej, oraz pielęgniarskiej są najbardziej zauważalne. Gdyby nasza doświadczona i wyedukowana pielęgniarka wiedziała, że w każdej chwili może otworzyć prywatną praktykę, po czym zawrzeć kontrakt z dowolną instytucją opieki zdrowotnej (gabinetem, przychodnią, etc.) na współpracę w zakresie opieki ambulatoryjnej nad osobami przewlekle chorymi, jej pozycja negocjacyjna byłaby zupełnie inna. Mam nadzieję, że zmiana pozycji negocjacyjnej wymusiłaby wreszcie stworzenie realnych uregulowań dla systemu pracy pielęgniarek . Obecnie bowiem to dyrektorzy szpitali decydują suwerennie, ile pielęgniarek powinno przypadać na ilu pacjentów, co prowadzi do niebezpiecznego cięcia liczebności obsad – zwłaszcza dyżurowych.

    Wyraźna poprawa statusu zawodowego pielęgniarek, ze wszystkimi tego konsekwencjami, mogłaby potencjalnie przynieść istotne pozytywne następstwa. Nie będzie szaleństwem stwierdzenie, że odpływ z zawodu, a także emigracja zawodowa mogłyby z czasem ulec zmniejszeniu. Również z czasem powinna wzrosnąć takiej sytuacji liczba chętnych do zawodu.

    Zachowanie obecnego status quo oznacza natomiast, że polskie pielęgniarki podzielą los amerykańskich bizonów – znikną na skutek bezmyślności decydentów. Ponieważ natura nie znosi próżni trzeba będzie pielęgniarki importować. Z punktu widzenia ekonomicznego i społecznego może to być kosztowne rozwiązanie.

    Nietrudno wskazać winnych istniejącej obecnie sytuacji. Pierwsza grupa, to niewątpliwie politycy. Od lat, podczas kampanii wyborczych, mają gęby pełne frazesów na temat naprawy systemu opieki zdrowotnej. Po wyborach konsekwentnie udają , że nie ma sprawy. W razie problemów oscylują pomiędzy moralnym szantażem (jeżeli są w danym momencie przy władzy), a instrumentalnym rozgrywaniem protestu dla swoich potrzeb (gdy są w opozycji). Szczególnie obrzydliwie zachowują się zazwyczaj ministrowie i wiceministrowie zdrowia. Ci obecni i ci ex. A na szczeblu lokalnym? Polecam komentarz o relacjach pomiędzy Izbą Pielęgniarską, a lokalną władzą, którego autorką jest Pani Anna.

    Druga grupa winowajców – o czym piszę z przykrością – to organizacje lekarskie. Nie stanowią żadnego realnego wsparcia dla środowiska pielęgniarskiego. Być może część Kolegów nie zdaje sobie sprawy, że wzajemne zależności zawodowe lekarzy i pielęgniarek można określić biologicznie mianem mutualizmu, czyli – zależności koniecznej dla istnienia obydwu stron. Narastający kryzys w pielęgniarstwie oznacza zatem nieuchronne kłopoty dla lekarzy. Część z nas wydaje się ponadto nie rozumieć, że jeżeli przekażą część swoich uprawnień zawodowych pielęgniarkom, to nie ucierpią na tym, ani prestiżowo, ani finansowo. Bo pacjentów naprawdę starczy dla wszystkich.

    Trzecia grupa, to tabloidowi dziennikarze. Nie mam tu na myśli miejsca pracy, ale sposób myślenia. To smutne, ale ogromna większość autorów publikujących na temat problemów opieki zdrowotnej szuka newsów, a nie rzetelnej informacji, a tym bardziej – analizy. Ma być – że zacytuję Doktora Boya – „dużo, byle jak i prędko”, co przyczynia się do społecznego niezrozumienia skali problemu. Dlatego ludzie bardziej boja się prywatyzacji szpitali, niż tego, że za niewiele lat być może będą musieli wynajmować w szpitalu pielęgniarkę na własny koszt, lub być pielęgnowani przez rodzinę, bo pielęgniarek może nie być za żadne pieniądze. Garstka dziennikarzy, którzy niezmiennie zachowują nienaganną znajomość zagadnienia (nisko chylę czoła!) nie jest w stanie zrównoważyć skutków bezmyślności rodem z telenowel.

    Do kogo zatem adresowane jest tytułowe wezwanie? Jak widać, potencjalnych adresatów może być wielu. Koniec cyt .

    12 18 Odpowiedz
  • 6 lis 2014

    Po pierwsze jedno słowo do truskaweczki: nie wiem jak ty ale ja nie chciałabym być na miejscu pielęgniarek, nawet nie wyobrażasz sobie jaka to jest odpowiedzialna praca a po drugiejak masz pisać takie bzdury to weź nie wypowiadaj sie jak nie masz o tym zielonego pojęcia i zastanów się co piszesz!!!!!!!! A pan Styczeń po co startuje w wyborach? Mało mu jeszcze? Niech porówna swoje zarobki do zarobków pielęgniarek. To śmiech na sali :) Jestem za tym że się pielęgniarkom należy powyżka!!!!!! A jak szpital na to nie ma to najwyższa pora wziąść się za lekarzy bo oni to mają jak w raju!!!!!

    18 23 Odpowiedz
  • Grzegorz 6 lis 2014

    niektóre pielęgniarki z 25 letnim stażem w myślenickim szpitalu nie maja nawet na reke 1400 zł. i to jest Polska sprawiedliwosc ??

    17 21 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Jakie to Polskie i małomiasteczkowe

    "po co wybrały taki zawód"
    "niech nie piep... ze mało zarabiają"
    "2000 zł brutto to i tak dużo"
    "nie wydają leków".

    .....

    Państwo zapominają chyba, że większość pielęgniarek to osoby kształcące się w okresie PRL i/lub początków III RP. Bardzo mało młodych ludzi - kobiet i mężczyzn wybiera ten konkretny zawód. Bardziej "garnące się do życia jednostki" wyjeżdżają zagranicę, gdzie dostaną np. 3000 funtów do ręki na start, za tę samą pracę co robiły w Polsce. Będą też szanowane na równi z lekarzami.

    Ludzie, którzy pouczają, je żeby nie jojczyły, że mało zarabiają, nie mają zielonego pojęcia ile się trzeba było uczyć i jak odpowiedzialna jest to praca. Przekonają się o tym w przyszłości, gdy zewsząd będziemy atakowani "brakuje pielęgniarek i położnych". Co bardziej gramotne, będą pracowały w dużych wojewódzkich/specjalistycznych szpitalach, albo w praktykach prywatnych.

    2000 brutto to może i dużo, dla jakiegoś nieuka, co w szkole się opierdzielał, i jego ambicją jest klikanie na kasie w Biedrze czy jakimś Aldim. Dla kogoś, kto ma kilka lat ciężkich studiów, kursy, egzaminy państwowe (owe kursy też sobie trzeba opłacić) płaca jest podła.

    Z nie wydawaniem leków się nie spotkałem .Owszem, są różne pielęgniarki jak i różni lekarze, bo ludzie są różni. Jedna pielęgniarka czy lekarz, jest w tym zawodzie z powołania, a druga jest sfrustrowana i zła. Ale nie można z przypadku jednej jednostki oczerniać całej grupy zawodowej. To tak, jakby przez przypadek Księdza Gila, mówić, że "każdy ksiądz to pedofil" - to jest nieprawdą i jest dla księży krzywdzące. Albo przypadek policjanta, który rozbił samochód. Prości ludzie, dokonują uproszczeń myślowych w sposób zupełnie bezrefleksyjny.

    Naprawdę, mieszkańcy powiatu powinni się modlić, żeby pielęgniarki się nie zbuntowały i nie wybrały... Krakowa. Na ich miejscu, zamiast żebrać o 100 zł do wypłaty, rzuciłbym wypowiedzeniem i poszedł do Krakowa, gdzie dostaną więcej i mają większe szanse na zdobycie pracy - tam brakuje pielęgniarek, co widać na każdym kroku i wszelkie media o tym (lokalne) trąbią.

    23 20 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    W tym wątku jak na dłoni widać "psa ogrodnika"dlaczego pielęgniarki mają zarabiać więcej skoro ja z tego nic nie mam.I dzięki temu mamy jak mamy ,żadnej solidarności i pracodawcy tylko zacierają rączki bo mają niewolników za płacę ciut wyższą jak w Chinach.
    http://www.forbes.pl/chiny-podwyzszaja-place-minimalna,artykuly,174246,1,1.html

    11 9 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Każdemu się dobrze gada, jak nie znajdzie się w takiej sytuacji. Na dyżurze są 3 pielęgniarki po 12h na oddziale (wiadomo jakim) jest 40 pacjentów, praktycznie każdy leżący. Pielęgniarka ma za zadanie: podać leki, zmieniać pampersy + myć du**, wypełniać papiery, ustawiać leki, wozić na badania, a to tylko część jej obowiązków. Dodatkowo soboty nie są płacone jako dni świąteczne, tylko jak każdy inny dzień pracy (pon-pt). Ktoś się zamieni?

    14 14 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Tym wszystkim narzekającym na te pielęgniarki proponuje zamienić się z nimi na tydzień. Z pewnością zmienią wtedy swoje opinie na temat wykonywanych prac, odpowiedzialności i płacy

    17 16 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Zmiana pampersów - rodzina, mycie -rodzina...Karmienie-rodzina...
    Gdyby nie rodzina to pacjent obłożnie chory po tygodniu w naszym szpitalu ma na bank odleżyny! To nie przesada, przeżyłam to dwukrotnie opiekując się najbliższymi.

    17 12 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Tych rodzin, które coś robią koło swoich -to na palcach policzy- reszta czeka, bo- za to im płacą, co ja będę się wysilać...

    9 11 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    One są większość strasznie nie uprzejme ja jak byłam ostatnio chora i nie mogłam sobie poradzić to mi jedna powiedziała że nie pomoże mi bo ona ma też innych paciętów na głowie a nie mnie ....ptem to tylko chichy na dyżurce kawka itp

    o

    12 3 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Pielęgniarki różnie wykonują swoją pracę. Jak w każdym zawodzie część jest z powołania, a część z przypadku. Uważam, że te dwie sprawy trzeba oddzielić i zająć się tą zasadniczą czyli zarobkami, które są zdecydowanie za niskie. Jakby te panie miały godne zarobki, to by lepiej traktowały pacjentów i bardziej się starały, bo wiedziałyby co mogą stracić. W prywatnych klinikach pielęgniarki są miłe, troskliwe i uśmiechnięte. Zapytajcie je ile zarabiają i wszystko będzie jasne.

    12 11 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Wszystkich mądralińskich proszę o kontakt na adres mailowy joa.er@wp.pl - otrzymacie ode mnie skan odcinka od wypłaty mojej mamy - pielęgniarki z 25 letnim stażem pracy. Oby wam lub waszej matce, czy babce nie musiała podcierać śmierdzących tyłków...Nie sorry - zapewne niektórym zrobi to rodzina, albo lekarz.... <śmiech>.

    15 13 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    Pozdrawiam wszystkich zwłaszcza tych zawziętych krytyków. Pracuje ponad 20 lat w szpitalu w Myślenicach. Na oddziale mamy ponad 40 pacjentów. Większość z nich to pacjenci leżący, wymagający opieki. Rodzin, które się nimi zajmują można policzyć na palcach jednej ręki, a tych którzy karmią to naprawdę jest bardzo mało. Zawsze przed takimi rodzinami chylę czoła, bo nie dość, że w domu sprawują opiekę to jeszcze przyjdą do szpitala i pomogą. Niestety większość jest takich, którzy oddadzą chorych i czasami nie pokazują się nawet kilka dni, aby ich odwiedzić. Często też pacjenci oddawani są do szpitala z odleżynami, więc nie jest to tak że w szpitalu nabawiają się odleżyn. Moja pensja razem z dodatkiem za noce i święta wynosi ok 1600 netto miesięcznie. Skąd w ogóle wzięła się suma 2928,24 zł???? Jest to celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd i manipulowanie. Widząc taką sumę to każdy może pomyśleć "czego one jeszcze chcą". Każdy kto ma kogoś bliskiego co pracuje w szpitalu dobrze zdaję sobie sprawę jaka jest rzeczywistość - chyba, że nie chce tego widzieć.

    18 6 Odpowiedz
  • 7 lis 2014

    " ja byłam, ja wiem, bo ktoś tam coś tam" każdy tylko ja, ja, i kur.... ja, a ja wam powiem wasze doswiadczenia i wiedza na temat słuzby zdrowia jest, "wasza" a dopoki nikt nie jest pempkiem świata , ta wiedza jest mocno wybiórcza, ocenianie "racji" z perspektywy własnych doświadczeń jest błędne, bo nasze doswiadczenia nie są jedyne na świecie. i mówienie "ja wiem" bo znam pielegniarke, o niczym nie swiadczy, bo inni znaja inne pielegniarki i mają inne zdanie więc gdzie jest prawda.... a Prawda jest taka że wiekszość ludzi w Polsce za mało zarabia, najlepiej gdyby minimalna krajowa była na poziomie 5000 pln netto, i ceny zostały na poziomie jakim są, ale nie będzie to szybko możliwe dopoki ludzie zamiast wziąć się za swój rozwój bedą siedzieć na forach takich jak to i komentować czego oni to nie wiedzą...zajmijcie sie wszyscy swoimi sprawami a nie krytyką, a każdy bedzie szczesliwy... "Bo Polak Polakowi to nawet porażki zazdrosci..."

    8 4 Odpowiedz
  • 8 lis 2014

    PuHu na dyrektora szpitala! Truskaweczka do KAMIENIOŁOMU -za taki komentarz powinnaś w nim pracować za darmo - dopóki nie nauczysz się szanować ludzi. W każdym zawodzie zdarzają się osoby bardziej lub mniej sympatyczne, czy bardziej lub mniej staranne - nie ważne czy jest to sędzia, lekarz, sprzedawca w sklepie, czy urzędnik. Są ludzie w których towarzystwie czujemy się lepiej lub gorzej. Są tacy którzy pracują za trzech i tacy, którzy się nie przemęczają. Nie zależy to od wykonywanego zawodu tylko po prostu od naszego charakteru.Jednak nic nie daję nam prawa i akredytacji do pisana w taki sposób o zawodzie, który w ogóle w Polsce jest niedoceniany. Jest to totalny brak szacunku do drugiego człowieka. Wstyd za takich ludzi. Pracuj za 1600 netto miesięcznie i użeraj się z takimi. Oczywiście nikt im nie kazał takiego zawodu wybierać - ale pamiętajcie, że ten zawód istnieć musi i ktoś tę pracę wykonywać też musi. Bez niego nie ma racji bytu zawód lekarza. To tak jak sędzia nie pójdzie na rozprawę bez protokolanta. Chcecie się czuć dobrze w szpitalach to szanujcie osoby przy was pracujące.

    Truskaweczka napisał/a:

    Nóż mi się w kieszeni otwiera kiedy słyszę, że pielęgniarki harują jak wół!! Spędziłam łącznie 4 tygodnie w tym szpitalu w ciągu ostatnich dwóch lat na 3 oddziałach. Siedzą większą część dyżuru przed tv i nawet leków zapominają podawać pacjentom. Trzeba ciągle robić awantury u ordynatorów, żeby wykonywały swoje obowiązki. Co jest harówką? Podanie leku, zbadanie ciśnienia, założenie wenflonów? Ile czasu na dyżurze faktycznie pracują a ile przesiedzą? No proszę Was... Niech się na miesiąc do kamieniołomów zatrudnią i wtedy ocenią czym jest harówka. Wtedy same będą chciały zarabiać po 1200 bo dojdą do wniosku, że na więcej nie zasługują. Drugą wypłatę przynoszą w "darach od pacjentów". Mam szwagierkę pielęgniarkę i wiem jak to wygląda...

    13 5 Odpowiedz
  • 8 lis 2014

    Może zamiast wołać że mało mają, zawołają o likwidację PIT to od ręki podniosło by im pensję o 18%. Pit powinien zostać zlikwidowany w całej Polsce.

    5 5 Odpowiedz
  • 13oddział 8 lis 2014

    Kwestia jest prosta: Są zawody pożyteczne dla społeczeństwa (pielęgniarki, nauczyciele, śmieciarze, sprzątaczki itp) i są pasożytujące na społeczeństwie (dyrektorzy, urzędnicy, posłowie, radni itp). Pierwszej grupie należą się podwyżki za które powinna zapłacić druga grupa. Ceny towarów w sklepach rosną to powinny rosnąć i pensje.

    18 3 Odpowiedz
  • 8 lis 2014

    Ceny w sklepach rosną gdyż są zawyżane sztucznie. rolnik ma ograniczenia w produkcji musi wyprodukować mniej bo go unia zmusza aby cena za produkt była wysoka. Natomiast co z tego że One wywalczą kasę jak z nieba ona nie spadnie komuś muszą zabrać żeby im dać, Zamiast wołać o więcej niech wołają o mniej, MNIEJ PODATKÓW, jeśli rząd przestanie ludziom zabierać podatek dochodowy to ich pensja będzie wyższa.

    7 4 Odpowiedz
  • 13oddział 9 lis 2014

    Nie jestem zwolennikiem wysokich podatków ale nie dajmy się zwariować- nie są one odpowiedzialne za całe zło tego świata. Pisałem komu zabrać i nie zamierzam się powtarzać. Ceny towarów to nie tylko żywność i tutaj unia też nie jest złem absolutnym. Wiem ze łatwo wszystko zwalić na jednego "wroga" który czycha tylko żeby nam dokopać do ... wiadomo (unia, podatki, masoni, żydzi, bankierzy czy komuniści) ale sytuacja zazwyczaj jest trochę bardziej skomplikowana.

    7 4 Odpowiedz
  • 9 lis 2014

    Niech którakolwiek z córek owych pielęgniarek wytłumaczy mi dlaczego akurat teraz rozpoczął się protest?
    Dlaczego na półtora tygodnia przed wyborami wasze mamy postanowiły wyjąć krzesełka z dyżurki?

    Kolejna sprawa to dlaczego jest ich tylko 30?! na 250 pielęgniarek protestuje tylko 12-14%?!
    Mi się wydaje że to jest wszystko skrzętnie ukartowane i czekam tylko, aż Jarosław przyjdzie wspomóc biedne pielęgniarki. Widzialem parę komentarzy wyżej już wspominki o Pisie i podwyżkach za ich czasów.

    Całe szczęście, że są jeszce MĄDRE pielęgniarki i pracują w szpitalu i wypełniają swoje obowiązki a nie zajmują się polityką....

    15 16 Odpowiedz
    • 20 lis 2014
      Jadwiga Banowska napisał/a:

      W tej pracy należy się odpowiednio zachowywać.Tutaj ma się do czynienia z ludżmi,nie - z krowami.W Krakowie w szpitalach pielęgniarki
      są kulturalne, w Myślenicach-jakoś nie

      Jadwiga Banowska napisał/a:

      W tej pracy należy się odpowiednio zachowywać.Tutaj ma się do czynienia z ludżmi,nie - z krowami.W Krakowie w szpitalach pielęgniarki
      są kulturalne, w Myślenicach-jakoś nie

      Jadwiga Banowska napisał/a:

      W tej pracy należy się odpowiednio zachowywać.Tutaj ma się do czynienia z ludżmi,nie - z krowami.W Krakowie w szpitalach pielęgniarki
      są kulturalne, w Myślenicach-jakoś nie

      Jadwiga Banowska napisał/a:

      W tej pracy należy się odpowiednio zachowywać.Tutaj ma się do czynienia z ludżmi,nie - z krowami.W Krakowie w szpitalach pielęgniarki
      są kulturalne, w Myślenicach-jakoś nie

      Jadwiga Banowska napisał/a:

      W tej pracy należy się odpowiednio zachowywać.Tutaj ma się do czynienia z ludżmi,nie - z krowami.W Krakowie w szpitalach pielęgniarki
      są kulturalne, w Myślenicach-jakoś nie

      Jadwiga Banowska napisał/a:

      W tej pracy należy się odpowiednio zachowywać.Tutaj ma się do czynienia z ludżmi,nie - z krowami.W Krakowie w szpitalach pielęgniarki
      są kulturalne, w Myślenicach-jakoś nie

      w Krakowie pielęgniarki są uprzejme? chyba się przesłyszałem.... są uprzejme i nieuprzejme tak jak i w Myślenicach! akurat ja mam inne doświadczenia.... sorry
      Wszędzie są dobrzy i życzliwi ludzie, są też niedobrzy i nieżyczliwi.....

      Odpowiedz
  • 10 lis 2014

    Widzę że niektóre panie po zrobieniu kawki panu dyrektorowi szpitala siadają za klawiaturę i piszą to co pan dyrektor każe. Widać w kadrach stan wyjątkowy dyrektor zarządził. Ale czemu się dziwić? Jeśli chce się ostać nagrodę finansową to trzeba działać. Proszę uważać żeby kawka nie była za gorąca.

    10 9 Odpowiedz
  • 11 lis 2014

    Walczcie drogie panie, bo to uwlaczajace by tak ciezko pracować dodajmy po studiach i zarabac takie śmieszne pieniądze....

    11 8 Odpowiedz
  • 19 lis 2014

    W tej pracy należy się odpowiednio zachowywać.Tutaj ma się do czynienia z ludżmi,nie - z krowami.W Krakowie w szpitalach pielęgniarki
    są kulturalne, w Myślenicach-jakoś nie

    2 2 Odpowiedz

Zobacz więcej

Zmarł sierż. szt. Łukasz Płachta. To dla niego mieszkańcy zbierali krew
Myślenice 4

Zmarł sierż. szt. Łukasz Płachta. To dla niego mieszkańcy zbierali krew

W pomoc choremu na białaczkę policjantowi z Myślenic w ostatnich dniach włączyły się setki mieszkańców, którzy oddawali dla niego krew. Nie udało się go uratować, a walkę z postępującą chorobą sierż. szt. Łukasz Płachta zakończył dzisiaj Jak informują policjanci Łukasz Płachta przegrał walkę z błyskawicznie postępującą chorobą, mimo ofiarnej pomoc...

Zebrali 18 litrów krwi. Ciągle można pomóc Łukaszowi Płachcie
Myślenice 1

Zebrali 18 litrów krwi. Ciągle można pomóc Łukaszowi Płachcie

W czasie trwania niedzielnych imprez sportowych na Zarabiu zorganizowana została kolejna zbiórka krwi na rzecz sierż. szt. Łukasza Płachty, policjanta Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach, który zmaga się z ostrą białaczką Kilka dni temu pisaliśmy o policjancie z Myślenic, który o chorobie dowiedział się nagle i potrzebuje krwi. Na nasz apel o...

ALARMUJECIE! "Kładka wisząca nad Rabą wymaga interwencji"
Alarmujecie 5

ALARMUJECIE! "Kładka wisząca nad Rabą wymaga interwencji"

W weekend otrzymaliśmy od kilku z naszych czytelników zgłoszenia dotyczące uszkodzonej kładki nad Rabą. Dzisiaj ubytki zostały uzupełnione, ale jak sugerujecie "kładka wymaga interwencji" Dla jednych "wiszący most", dla innych "kładka", ale większość wiadomości jakie w ostatnim czasie przesyłacie na redakcja@miasto-info.pl dotyczy jej stanu. W min...

Zablokowana Zakopianka. Trzy rozbite samochody. Jedna osoba ranna 
Drogi 0

Zablokowana Zakopianka. Trzy rozbite samochody. Jedna osoba ranna 

Przez kilkadziesiąt minut przed godz. 8 zamknięta była Zakopianka po tym jak przed wiaduktem w Myślenicach zderzyły się trzy samochody. Jedna osoba trafiła do szpitala Do wypadku doszło o godz. 7.55 na drodze krajowej nr 7 przy wiadukcie nad ul. Piłsudskiego. Kiedy strażacy z JRG Myślenice dotarli na miejsce, zastali trzy rozbite samochody i jedną...

Zaczęło się! Ruszyła rewitalizacja Rynku. Drogowcy zdzierają asfalt z otaczających go ulic
Myślenice 28

Zaczęło się! Ruszyła rewitalizacja Rynku. Drogowcy zdzierają asfalt z otaczających go ulic

W pierwszej kolejności drogowcy zajęli się ulicami Gałczyńskiego i Bema, z których zdzierany jest asfalt. Odcinek od skrzyżowania z ul. Jordana i Reja jest wyłączony z ruchu. Piesi mogą przechodzić wzdłuż bloku na ul. Gałczyńskiego oraz budynków przy ul. Bema To na ul. Gałczyńskiego i Bema, które jako pierwsze przechodzą remont, utrudnienia potrwa...