Historia Lekkostrawna

Strażniczka pamięci

Przemijanie nie musi oznaczać zapomnienia. Zabytkowe nagrobki są niszczone i usuwane. Wraz z nagrobkami znikają imiona i nazwiska dawnych mieszkańców Myślenic. Nieco inaczej było z Basią

Przestępując próg cmentarnej bramy przy kościółku pod wezwaniem św. Jakuba, wkraczamy na ziemię, która już od dawna przestała należeć do żywych. Jest to przestrzeń znajdująca się w posiadaniu zmarłych. Oni są tu gospodarzami, oni wyznaczają prawa i określają zasady. Strażników pamięci jest tu wielu. Jednego z nich spotkać możemy każdego dnia i o każdej porze przy północnych drzwiach prowadzących do małego kościółka. Tu pod stromym, zielonym daszkiem, przed listopadową aurą ukrywa się Basia. Robi to z przyzwyczajenia, ponieważ od niemal dwustu lat nie czuje ani bólu, ani zimna. Oparta o małą, kamienną kropielnicę, uważnie przygląda się każdemu, kto przekracza próg kościółka. Wyraźnie widać, że na kogoś czeka…

Kim była Basia? Jak się nazywała? Kiedy zmarła? Tego nie dowiemy się już ze zniszczonej tablicy wmurowanej w kościelną ścianę. Czas, wilgoć i sól z każdym rokiem pożerały przylegającą do ziemi część epitafium, metodycznie zacierając ślad po jednej z wielu mieszkanek tego miasta. Niepozorna tablica zawiera jedną z niewielu wierszowanych inskrypcji, znajdujących się na małym cmentarzu. Została tu wmurowana z inicjatywy pogrążonego w żałobie męża. Tekst wiersza, w jaki ubrał swoje uczucia, urywa się gwałtownie na ósmym wersie, ukrywając na powierzchni zwietrzałego piaskowca znaczną część swojej treści. 

Przemijanie nie musi oznaczać zapomnienia. Pomimo to zapomnienie jest zjawiskiem powszechnym na starych polskich cmentarzach. Zabytkowe nagrobki są niszczone i usuwane. Część z nich wykorzystano jako materiał budowlany przy wznoszeniu cmentarnego muru, inne jako płyty na alejkach. Wraz z nagrobkami znikają imiona i nazwiska dawnych mieszkańców Myślenic. Nieco inaczej było z Basią.

Ach droga Basiu moja (1)
Kładę pomnik tobie
Rzucam na Cię pamięcią
Chociaż jesteś w grobie
Umiałem cenić dobroć
Szanuję więc i zwłoki
Dół mi cię nie zakryje
Chociaż jest głęboki
Żaden czas nie oddali
Ciebie z mej pamięci
Jakiż mąż ? takiej żonie
Tego nie poświęci?
Barbara Kirszner
Żyła lat 18 zmarła
d 2. Maja 1835.

Otóż pamięć o niej ocalił wiersz zamieszczony na kamiennej płycie. Został on przepisany w drugiej połowie XIX wieku i po szeregu perypetii wraz z innymi notatkami myślenickiego proboszcza, księdza Józefa Tarchały, trafił do działu rękopisów znajdującego się w Bibliotece Jagiellońskiej. Papier okazał się być trwalszy od kamienia, dzięki temu możemy przywrócić pamięć o Basi – jednej z wielu mieszkanek naszego miasteczka.

Wiemy zatem, że nasza Basia to Barbara Kirszner, która zmarła 2 maja 1835 r. w wieku 18 lat. Wiemy też, że była mężatką. Nie było w tym nic dziwnego, ponieważ w kulturze drobnomieszczańskiej XIX w. zalecano pannom, aby wychodziły za mąż w wieku 16 lat. Były to zwykle małżeństwa ze znacznie od nich starszymi mężczyznami, w tym z wdowcami. Tak szybkie zamążpójście spowodowane było znacznie wyższą niż obecnie śmiertelnością, jak również tym, że ludzie żyli znacznie krócej. Wobec czego wychodząca za mąż kobieta musiała myśleć o tym, aby zdążyć wychować dzieci.

Wróćmy jednak na cmentarz… Smutna listopadowa noc pełna jest ciepłego światła odbitego przez szklane ścianki czerwonych zniczy. Ogień i światło niosą nadzieję. Pomimo to pod daszkiem przy północnym wejściu do kościółka panuje mrok zapomnienia.

Wiatr niosący ostatnie, suche liście, nie rozwiewa włosów Basi. Drobne krople jesiennego deszczu nie rozbijają się na jej skórze i nie napełnią jej szat wilgocią. Pomimo to po policzkach osiemnastoletniej Basi Kirszner spływają powoli dwie duże krople. Nikt o niej nie wie, nikt nie pamięta.

(1) Pisownia inskrypcji różni się nieco od tej zachowanej na papierze, przykładowo pierwszy wers: Ach droga BASIÓ MOIA

Powiązane tematy

Thank you for your service
Historia Lekkostrawna 16

Thank you for your service

Dziś dzieje się historia. Bez wątpienia będą o niej wspominać przyszłe pokolenia. Kolejny raz wrzucam ten artykuł do szuflady, a on ciągle wraca na bi...

Święty Walenty - patron obłąkanych
Historia Lekkostrawna 0

Święty Walenty - patron obłąkanych

Święty Walenty - oficjalnie patron nerwowo i psychicznie chorych, na co dzień opiekun zakochanych, nieoficjalny patron handlu i obrotu w miesiącu luty...

Komentarze

Zobacz więcej

Tadek. Epizody "wyzwolenia"
Historia Lekkostrawna 0

Tadek. Epizody "wyzwolenia"

Jeśli spojrzymy na Myślenice z góry, dostrzeżemy anatomię miasta. Rynek to serce tłoczące ludzi i pojazdy tętnicami dróg. Ulica Kazimierza Wielkiego t...

Święty Mikołaj z Rajbrotu
Historia Lekkostrawna 1

Święty Mikołaj z Rajbrotu

Sina szarość przełomu listopada i grudnia 1914 roku objęła w mroźnym uścisku dolinę Raby. Już dawno zapomniano tu o lecie, podczas którego zaczęła się...

Wróble smażone
Historia Lekkostrawna 4

Wróble smażone

Skoro znalazły miejsce w książce kucharskiej, musiały często gościć na polskich stołach. I faktycznie tak było. Pozostaje zadać pytanie - dlaczego? Dl...