Historia Lekkostrawna

Święty Mikołaj z Rajbrotu

Fot. Paweł Lemaniak

Sina szarość przełomu listopada i grudnia 1914 roku objęła w mroźnym uścisku dolinę Raby. Już dawno zapomniano tu o lecie, podczas którego zaczęła się ta wojna. Tuż za pierwszym szronem maszeruje ze wschodu Carska Armia. Oddziały rosyjskie zajęły Dobczyce, Osieczany i Droginię.

Nie wkroczyły jednak do Myślenic. W kalendarzu mariańskim z roku 1926 zapisano, że „ gdy pierwszy patrol kozacki wjechał na most w Osieczanach (1), nad miastem ukazała się w świetlistym obłoku postać Matki Boskiej Myślenickiej, który to widok odebrał Rosjanom ducha walki”. Co stało się naprawdę?

Dlaczego Moskale nie tylko wycofali się, ale już do końca wojny nie udało się im dotrzeć tak blisko miasteczka? Przyczyniła się do tego zapomniana dziś operacja limanowsko - łapanowska, rozegrana w dniach 2-12 grudnia. W jej trakcie, w skutek niezwykle odważnego manewru wojsk austrowęgierskich i pruskich, zmuszono Moskali do wycofania się za linię Dunajca. Pamiętajmy jednak, że za wielkimi operacjami, podręcznikową historią i medalami głównodowodzących, stoją szarzy piechurzy, a ci bez wyjątków wychodzą na wojnę z rodzinnych domów.

We wnętrzu skromnej, rosyjskiej chaty zawisł niepokojem ciężki zapach topionego wosku. Sine smużki dymu unoszą się z cieniutkich jak patyczki świec. Nie zapala się ich tu często. Drgający nerwowo anemiczny płomyk wydobywa z półmroku żywe kolory popękanej farby, pokrywającej lico drewnianej ikony. Jest to jeden z niewielu luksusowych przedmiotów znajdujących się w tym miejscu. Kapiące barwą wyobrażenie Matki Bożej wyraźnie kontrastuje ze stojącą w cieniu sylwetką niemłodej już kobiety.

To również Matka. Jej ścięta troską twarz zszarzała od ogromu zmartwień. Patrzy na syna i jest jej wszystko jedno ilugłowy jest orzeł na sztandarze, pod którym idzie walczyć. Liczy się tylko jedno – żeby wrócił. Nie odrywając wzroku od twarzy syna, bezwiednie odwija z lnianej szmatki jedwabne zawiniątko. Zniszczone pracą dłonie odsłaniają z nabożną czcią mosiężną płytkę z wyobrażeniem świętego Mikołaja. W tym domu to świętość, która zgodnie z prawosławną tradycją zapewnia szczęśliwy powrót z podróży. Tryptyk nie jest kompletny. Pozostałe, odłamane od niego części są przeznaczone dla trzech braci, którzy już odebrali karty powołania. Dłonie matki i syna spotykają się na ułamek sekundy. Ciężko coś powiedzieć w takiej chwili. Z ust matki wydobywa się tylko jedno słowo:

- Fiodor…

Smukła sylwetka zapakowana regulaminowo w szary szynel i wysokie wojskowe buty nie odwróci się w naszym kierunku. W nikłym świetle nie dojrzymy jego twarzy. Fiodor - z zawodu cieśla, który jak dotąd nikogo nie zabił, wychodzi z domu, by nigdy już do niego nie wrócić.

Wojna jest zawsze i wszędzie taka sama. Kiedy pokaże swoją prawdziwą twarz, zostają tylko towarzysze broni, kawałek domu w kieszeni i walka o przetrwanie. A ta nie ma w sobie nic z romantyzmu. Wszystkim rządzi przypadek. Przypadkowe są też miejsca, jak Rajbrot, miejscowość, o której w Myślenicach nikt nie słyszał. Tuż obok las jakich wiele, a w nim piaszczysty okop, którego strategiczne istnienie nie ma większego znaczenia dla żadnej z walczących stron. Na dnie okopu Fiodor, którego życie w tej chwili i w tej wojnie nie znaczy nic. Przerażony i zmarznięty stara się przylgnąć do ściany okopu.

Wokół trwa odwieczny ludzki spektakl – wojna. Rajbrocki las zaległ pod ciężkim ogniem pruskich haubic. Piekło otwarło się na ziemi. Szesnastokilogramowe pociski ścinają drzewa, grzebią ludzi żywcem, gryzą piaszczystą ziemię, pozostawiając po sobie ogromne leje. Wokół śmierć, zniszczenie i smród detonacji. Wyrzucone w powietrze kamienie sypią się na głowę. Przez las z nieludzkim wyciem biegnie oszalały z przerażenia żołnierz. Dłoń Fiodora zaciska się na zawiniątku z Mikołajem - świętym niosącym pomoc w każdej potrzebie. Gwizd, huk, ciemność. W rozwartych palcach stygnącej dłoni tkwi zawiniątko pełne niespełnionej nadziei. Płatki śniegu upadające na twarz Fiodora przestają topnieć. Moskale nie wejdą do Myślenic.

(1) Chodzi o nieistniejący dziś most na północno-wschodnim skraju Dolnego Przedmieścia.

Tekst swoją premierę miał w grudniowym, papierowym wydaniu magazynu Miasto Info:

Powiązane tematy

Strażniczka pamięci
Historia Lekkostrawna 0

Strażniczka pamięci

Przemijanie nie musi oznaczać zapomnienia. Zabytkowe nagrobki są niszczone i usuwane. Wraz z nagrobkami znikają imiona i nazwiska dawnych mieszkańców Myślenic. Nieco inaczej było z Basią Przestępując próg cmentarnej bramy przy kościółku pod wezwaniem św. Jakuba, wkraczamy na ziemię, która już od dawna przestała należeć do żywych. Jest to przestr...

Wróble smażone
Historia Lekkostrawna 4

Wróble smażone

Skoro znalazły miejsce w książce kucharskiej, musiały często gościć na polskich stołach. I faktycznie tak było. Pozostaje zadać pytanie - dlaczego? Dlaczego poświęcano tak wiele wysiłku, aby pozyskać symboliczną ilość mięsa? Odpowiedź jest prosta i dość typowa dla XIX i początku XX wieku… przez głód! Historia lekkostrawna to najzwięźlej rzecz ujmu...

Komentarze

Zobacz więcej

Piotr Szewczyk poprowadzi MOKiS do 2024 roku
Myślenice 11

Piotr Szewczyk poprowadzi MOKiS do 2024 roku

Po roku pełnienia funkcji dyrektora MOKiS, Piotr Szewczyk został powołany na to stanowisko do 2024 roku. Jakie cele stawia się przed nowym dyrektorem? Burmistrz Jarosław Szlachetka wydał zarządzenie w sprawie powołania dyrektora Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu w Myślenicach. Na tym stanowisku do 26 kwietnia 2024 roku obsadził Piotra Szewczy...

Reaktywują teatr, a mieszkańcy wybierają jego nazwę
Dobczyce 5

Reaktywują teatr, a mieszkańcy wybierają jego nazwę

Po kilkudziesięciu latach przerwy Dobczyce reaktywują teatr. Ten jako premierowy spektakl wystawi „Zemstę” Aleksandra Fredry. Ale pod jaką nazwą? W gminnej ankiecie mieszkańcy stawiają na „Teatr pod Zamkiem” Po kilkudziesięciu latach niebytu gmina z pomocą Magdaleny Sokołowskiej-Gawrońskiej reaktywuje amatorski teatr w Dobczycach. Obecnie reżyserk...

Dzieje przodków wydane w formie albumu
Sułkowice 0

Dzieje przodków wydane w formie albumu

Za sprawą Towarzystwa Przyjaciół Sułkowic „Kowadło” wydano książkę zawierającą sylwetki mieszkańców, którzy walczyli o wolną Polskę „Tam gdzie cisy i jarzębina. Drogi do wolności – dzieje przodków walczących o wolność Polski we wspomnieniach i archiwaliach” to tytuł najnowszej publikacji, którą zaprezentowano podczas spotkania organizowanego przez...

The Analogs zagrał Pod Parasolkami kończąc trasę „Projekt pudło”
Kultura 0

The Analogs zagrał Pod Parasolkami kończąc trasę „Projekt pudło”

W myślenickim pubie "Pod Parasolkami" odbył się koncert wieńczący trasę w ramach "Projektu pudło". Na scenie wystąpił zespół The Analogs i Zimna Wojna fot. Kacper Jaśkowiec Projekt, który rozpoczął się latem 2018 roku, to cykl akustycznych występów w zakładach karnych i młodzieżowych ośrodkach wychowawczych. Celem koncertów jest wsparcie ludzi sa...

Kto zasługuje na miano Osobowości Roku 2019?
Społeczeństwo 17

Kto zasługuje na miano Osobowości Roku 2019?

Kto i z jakiego powodu dał się zauważyć przez minione 12 miesięcy i która z tych postaci zasługuje na miano Osobowości 2019 Roku? Sami zdecydujcie… Relacjonując codzienne życie mieszkańców regionu na nasze łamy trafiają przedstawiciele różnych środowisk. Kto i z jakiego powodu dał się zauważyć w minionym roku i która z tych postaci zasługuje na mi...