Archiwalne Myślenice

Co było przed busami? Tak się podróżowało 90 lat temu

Co było przed busami? Tak się podróżowało 90 lat temu
Fot. AUTOR NIEZNANY. ZDJĘCIE DO ARCHIWUM JÓZEFA STANISŁAWA BŁACHUTA PRZEKAZAŁ ADAM POLANOWSKI

Podróżowało się niby tak samo, ale jednak inaczej… Poziom zadowolenia i komfort ekspedycji zależał głównie od zasobności portfeli pasażerów, którzy wybierali samochód lub furmankę 

Trzemeśnia w latach 30. ubiegłego wieku. Teren poniżej schodów prowadzących do kościoła parafialnego był pełen błota, a miejscami przypominał bagno.

Dlatego furmanki z wiernymi, udającymi się do kościoła, zajeżdżały pod plebanię na mały plac obok „organistówki”. Dzięki staraniom ówczesnego proboszcza ks. Aleksandra Brożka (w latach 1905-1929), bagnisty plac przykościelny odwodniono i stał się on małym Rynkiem.

Już wtedy wieś posiadała komunikację z Myślenicami i Krakowem. Na krótszych odcinkach podróżowano również furmankami, a dłuższe trasy obsługiwały samochody. Poziom zadowolenia i komfort podróży zależał głównie od zasobności portfeli pasażerów.

Mieszkańcy z grubszymi portfelami wybierali takie samochody jak widoczne powyżej na zdjęciu, wykonanym około 1930 roku na placu przed kościołem w Trzemeśni.

Tekst swoją premierę miał w grudniowym wydaniu magazynu Miasto Info:

Powiązane tematy

Tak wyglądało Zarabie i Chełm 60 lat temu
Archiwalne Myślenice 3

Tak wyglądało Zarabie i Chełm 60 lat temu

Panorama dzielnicy Zarabie z połowy lat 60. ubiegłego wieku przedstawiająca okolice Górnego Jazu, ulic Górnej, Leśnej i Sosnowej W dali widoczne są wzniesien...

Komentarze (9)

Zobacz więcej

Furmanką lub busem
Archiwalne Myślenice 1

Furmanką lub busem

Trzemeśnia. Lata 20. ubiegłego wieku. Dzięki staraniom ówczesnego proboszcza ks. Aleksandra Brożka, bagnisty plac przykościelny odwodniono i stał się on małym...

Pcim. Pożar zakładu lakierniczego
Pcim 0

Pcim. Pożar zakładu lakierniczego

Na miejscu pracowały 22 zastępy straży, łącznie ponad 100 strażaków. Ogień strawił powierzchnię ok. 870 m kw. Pożar udało się opanować, nikt nie odniósł obraż...