Chełm

Tomasz Sternal: Napisałem ten list, bo sołectwo Chełm ma więcej potrzeb niż sama droga

Tomasz Sternal: Napisałem ten list, bo sołectwo Chełm ma więcej potrzeb niż sama droga
Tomasz Sternal list otwarty nie tylko wysłał do urzędu i mediów, ale powiesił go też na tablicy informacyjnej przy kośćiele na Chełmie. Fot. Piotr Jagniewski

"List otwarty jaki wystosowałem do urzędu i mediów dotyczący naszego sołectwa, to wynik moich własnych przemyśleń, rozmów z mieszkańcami i wiadomości, jakie uzyskałem z urzędu w drodze dostępu do informacji publicznej. Chełm to więcej potrzeb niż sama droga o której dużo się mówi w ostatnich latach"

- mówi Tomasz Sternal, autor listu otwartego w sprawie sołectwa Chełm 

 

Wczoraj na redakcja@miasto-info.pl otrzymaliśmy list otwarty podpisany przez Tomasza Sternala dotyczący aktualnej sytuacji na Chełmie. Jego autor kieruje go nie tylko do lokalnych mediów, ale przede wszystkim do UMiG w Myślenicach, burmistrza, rady miejskiej i posła ziemi myślenickiej.

Zwraca w nim uwagę na bieżące problemy z jakimi na co dzień borykają się mieszkańcy tego sołectwa. Co więcej list powiesił na tablicy informacyjnej przy kościele. To właśnie w tym miejscu umówiliśmy się z nim na rozmowę. Oprócz wspomnianego listu Tomasz Sternal przekazał nam całą korespondencję jaką w tym roku prowadził m.in. z UMiG Myślenice.

 

Pełna treść Listu otwartego:

"List otwarty do UMiG Myślenice

Szanowni Państwo,

Serdecznie dziękujemy za długo wyczekiwany remont fragmentu drogi na Chełmie. Duża część użytkowników już co prawda zdążyła sobie pouszkadzać zawieszania w pojazdach na niedawno i długo obecnych dziurach, nie mniej lepiej późno niż wcale.

Pozostałe otwarte tematy na Chełmie to:

1. Tragiczny stan dróg dojazdowych do przysiółków m.in.: Patykowo, Tajsówka.

2. Podupadający wizualnie i pewnie też technicznie, nieużytkowany budynek po zlikwidowanej szkole. Budynek sypie się na oczach mieszkańców.

3. Brak zabezpieczenia Chełmu w działający hydrant przeciwpożarowy, co jest obowiązkiem Gminy. W ten sposób zagrożone jest życie i mienie mieszkańców.

4. Brak na Chełmie placu zabaw dla dzieci. Zlokalizowany przy szkole plac, lokalizacyjnie i wielkościowo (w porównaniu do pierwszego lepszego placu w Myślenicach) uwłacza godności użytkowników. Najbliższy przyzwoity plac zabaw dla dzieci z Chełmu znajduje się dopiero na Zarabiu.

5. Brak przyzwoitego boiska i innej infrastruktury o charakterze kulturalno – społecznym (np. świetlicy wiejskiej) służącej rozwojowi dzieci i młodzieży.

6. Brak dostępu Chełmu do wodociągu i kanalizacji. Pomimo zaprojektowania tych instalacji przez Urząd i groźbie wygaśnięcia pozwolenia na ich budowę w listopadzie 2021 roku.

7. Spośród trzech zorganizowanych przez UMiG punktów zbornych dla dzieci dowożonych do szkoły tj.: (1) przystanek busów Talagowo, (2) szkoła, (3) przystanek Łazy. Na dwóch z nich tj. przystanek busów i szkoła, nie ma wiat przystankowych, osłaniających dzieci w zimie i w czasie deszczu.

8. Brak kontynuacji przez Urząd oświetlenia ulicznego m.in. w przysiółku Talagowo, pomimo pisemnych deklaracji Urzędu w tym temacie.

9. Wiata przystankowa zlokalizowana przy punkcie zbornym: (3) przystanek Łazy, jest nieoznakowana znakami poziomymi i pionowymi, zarośnięta krzewami, przez to również słabo widoczna, zlokalizowana niezgodnie z przepisami i tym samym stanowi zagrożenie m.in. w ruchu drogowym oraz zagrożenie dla jej użytkowników. Wiata ta jest konieczna i niezbędna w zakresie punktu zbornego dzieci oraz w zakresie ogólnoużytkowym dla mieszkańców i wystarczy o nią prawidłowo zadbać, żeby była bezpieczna, a jej ewentualna likwidacja, będzie wprost wskazaniem na nieudolność Urzędu w zakresie jej wybudowania i utrzymania.

Zwracamy się o pochylenie się Urzędu nad powyższymi kwestiami, dotyczącymi Sołectwa Chełm.

Tomasz Sternal"

 

Tomasz Sternal: Napisałem ten list, bo sołectwo Chełm ma więcej potrzeb niż sama droga

"List otwarty jaki wystosowałem do urzędu i mediów dotyczący naszego sołectwa, to wynik moich własnych przemyśleń, rozmów z mieszkańcami i wiadomości, jakie uzyskałem z urzędu w drodze dostępu do informacji publicznej. Chełm to więcej potrzeb niż sama droga o której dużo się mówi w ostatnich latach"

- mówi Tomasz Sternal, autor listu otwartego w sprawie sołectwa Chełm .

 

Od dawna jest Pan mieszkańcem Chełmu?

Od przeszło 20 lat mieszkam w przysiółku Talagowo, nazywanego też Talagówką.

Co skłoniło pana do wystosowania listu otwartego, powiadomienia mediów i wywieszenia go na przykościelnej tablicy ogłoszeń?

Według mnie na Chełmie jest bardzo dużo widocznych niedociągnięć ze strony urzędu. Wskazują na to punkty zawarte we wspomnianym liście. Każdy z nich opisuje konkretne sytuacje. Większość z nich potwierdzają posiadane przeze mnie dokumenty i korespondencja z różnymi instytucjami. Chciałbym, aby Chełm jako miejscowość zaistniał w świadomości urzędu, żeby urzędnicy zaczęli się nim zajmować.

W liście wypowiada się pan w imieniu mieszkańców Chełmu („zwracamy się” – przyp. red.), ale widnieje pod nim tylko pana podpis. Czy to głos społeczności, czy indywidualny ruch?

Na razie jest to mój indywidualny głos. Wiem, że mieszkańcy przychylają się do tego, ale nie jest to na razie sformalizowane. To wynik moich własnych przemyśleń, rozmów z mieszkańcami i informacji, jakie uzyskałem z urzędu w drodze dostępu do informacji publicznej.

Na tę chwilę zależy mi na tym, aby zwrócić uwagę na potrzeby naszej społeczności. Bo jest ich więcej niż droga o której dużo się mówi w ostatnich latach.

Władze gminy zapowiadają, że remont potrwa do października. Jeden z głównych postulatów mieszkańców zostanie zrealizowany.

Według mnie to niewystarczające. Od początku kadencji nowego burmistrza, na Chełmie wydarzyła się jedna rzecz czyli zamknięcie szkoły. W tym momencie jesteśmy w trakcie budowy drogi na co czekaliśmy prawie trzy lata. Wszyscy zdążyli sobie wytłuc zawieszenia w autach, ale ta droga to dla mnie pierwszy krok.

Bardzo istotne dla nas są wodociągi i kanalizacja. W listopadzie wygasa pozwolenie na budowę, które uzyskał urząd. Kosztowało to kilkaset tysięcy, jego uzgodnienie jest bardzo skomplikowane. Przebieg kanalizacji zaplanowano w kierunku Poręby; to setki działek, co oznacza konieczność uzgodnienie tego z właścicielami. To złożony temat i istnieje ryzyko, że zostanie zaprzepaszczony.

W listopadzie mijają trzy lata od wydania decyzji o pozwoleniu na budowę i jeśli gmina nie podejmie żadnych działań, decyzja przepadnie. Cały ten włożony trud pójdzie na marne.

Interweniował pan w tej sprawie w gminie?

Gmina twierdzi, że mieszkańcy nie mają się czego obawiać, bo oni chcą to zrobić, ale nie mają pieniędzy.

Najbardziej istotne z punktu widzenia mieszkańca Chełmu są sprawy wodociągu i kanalizacji. Kolejne na liście koniecznych do wykonania działań jest usprawnienie hydrantu przeciwpożarowego. 

Czego oczekuje pan od władz, jakie według pana powinny być następstwa tego listu?

Najbardziej istotne z punktu widzenia mieszkańca Chełmu są sprawy wodociągu i kanalizacji. Kolejne na liście koniecznych do wykonania działań jest usprawnienie hydrantu przeciwpożarowego. To obowiązek gminy. Znajduje się w "Łazach", ale od co najmniej kilkunastu lat jest niesprawny. Nie działa.

Moim staraniem PSP wykonała audyt na Chełmie i okazuje się, że hydrant powinien tu być. Dla naszego bezpieczeństwa. Na tę chwilę hydrantu nie mamy, czyli w momencie jakiegokolwiek pożaru, nie jesteśmy zabezpieczeni, a straż w trakcie akcji gaśniczej będzie musiała dowozić wodę na górę. Nie musi tak być.

Porusza pan wiele problemów od remontu drogi na Chełm, dojazdów do przysiółków, szkoły, hydrantów, braku placu zabaw, czy oświetlenia. Rozmawiał Pan o tym z sołtysem? To przecież reprezentant mieszkającej tu społeczności...

Nie ujmując nic naszemu sołtysowi, osobie z duży doświadczeniem zarówno w funkcji sołtysa jak i życiowym, odnoszę wrażenie, że skupia się na innych kwestiach… też może ważnych. Natomiast wszystkie wskazane przeze mnie punkty mogły już wcześniej zostać poruszone, dlatego zdecydowałem się na wystosowanie listu. Chciałbym, aby stanowił zaproszenie do debaty na temat Chełmu. Zależy mi na tym, aby zaistniał w świadomości urzędników i żeby zaowocowało to działaniami.

Czy przy drodze prowadzącej na Chełm powinien stać znak "zakazu ruchu"?

  • zdecydowanie tak
  • raczej tak
  • trudno powiedzieć
  • raczej nie
  • zdecydowanie nie
  • Zobacz wyniki
  • zdecydowanie tak zdecydowanie tak 11%
  • raczej tak raczej tak 4%
  • trudno powiedzieć trudno powiedzieć 4%
  • raczej nie raczej nie 12%
  • zdecydowanie nie zdecydowanie nie 68%
  • Głosów: 470

 

Artykuł został przedrukowany w papierowym wydaniu magazynu MiastoInfo:

Powiązane tematy

Komentarze (56)

  • 16 wrz

    Z tego jak sięgam myślą, Chełm zawsze był zapomniany, jakby sam sobie, nie myślenicki. I tu trzeba oddać prawdę temu, że Szlachetka nie jest pierwszy. Maciej też o Chełmie lubił zapomnieć. Jednak to właśnie Szlachetka zrobił dla Chełmu najbardziej szkodliwą - zamknął szkołę. Żaden asfalt tego nie wynagrodzi, choć dobrze że jest, bo ten stary to był wstyd dla miasta.

    63 9 Odpowiedz
  • 16 wrz

    A dlaczego na tą dzielnicę M-ce jest zakaz wjazdu? Sami jesteście winni tego.

    57 20 Odpowiedz
  • 17 wrz

    Poprzednia ekipa rządząca, zrobiła to co obiecała, że zrobi. Obecnie sytuacja wygląda tak, że dużo obiecano nic nie zrobiono.

    43 5 Odpowiedz
  • mirek@ 16 wrz

    brawo! brakuje takich ludzi. każde sołectwo powinno zgłaszać swoje największe problemy bo kto lepiej je zna niż mieszkańcy?

    42 13 Odpowiedz
  • mirek@ 17 wrz

    czlowiek przedstawia konkretna liste problemów mieszkancow tego miejsca, o tym dyskutuj zamiast robic zamieszanie (chyba ze po to tu jestes ) i pisac o wszystkim innym. tak dla przypomnienia:

    1. Tragiczny stan dróg dojazdowych do przysiółków m.in.: Patykowo, Tajsówka.

    2. Podupadający wizualnie i pewnie też technicznie, nieużytkowany budynek po zlikwidowanej szkole. Budynek sypie się na oczach mieszkańców.

    3. Brak zabezpieczenia Chełmu w działający hydrant przeciwpożarowy, co jest obowiązkiem Gminy. W ten sposób zagrożone jest życie i mienie mieszkańców.

    4. Brak na Chełmie placu zabaw dla dzieci. Zlokalizowany przy szkole plac, lokalizacyjnie i wielkościowo (w porównaniu do pierwszego lepszego placu w Myślenicach) uwłacza godności użytkowników. Najbliższy przyzwoity plac zabaw dla dzieci z Chełmu znajduje się dopiero na Zarabiu.

    5. Brak przyzwoitego boiska i innej infrastruktury o charakterze kulturalno – społecznym (np. świetlicy wiejskiej) służącej rozwojowi dzieci i młodzieży.

    6. Brak dostępu Chełmu do wodociągu i kanalizacji. Pomimo zaprojektowania tych instalacji przez Urząd i groźbie wygaśnięcia pozwolenia na ich budowę w listopadzie 2021 roku.

    7. Spośród trzech zorganizowanych przez UMiG punktów zbornych dla dzieci dowożonych do szkoły tj.: (1) przystanek busów Talagowo, (2) szkoła, (3) przystanek Łazy. Na dwóch z nich tj. przystanek busów i szkoła, nie ma wiat przystankowych, osłaniających dzieci w zimie i w czasie deszczu.

    8. Brak kontynuacji przez Urząd oświetlenia ulicznego m.in. w przysiółku Talagowo, pomimo pisemnych deklaracji Urzędu w tym temacie.

    9. Wiata przystankowa zlokalizowana przy punkcie zbornym: (3) przystanek Łazy, jest nieoznakowana znakami poziomymi i pionowymi, zarośnięta krzewami, przez to również słabo widoczna, zlokalizowana niezgodnie z przepisami i tym samym stanowi zagrożenie m.in. w ruchu drogowym oraz zagrożenie dla jej użytkowników. Wiata ta jest konieczna i niezbędna w zakresie punktu zbornego dzieci oraz w zakresie ogólnoużytkowym dla mieszkańców i wystarczy o nią prawidłowo zadbać, żeby była bezpieczna, a jej ewentualna likwidacja, będzie wprost wskazaniem na nieudolność Urzędu w zakresie jej wybudowania i utrzymania.

    36 5 Odpowiedz

Zobacz więcej