Polityka

Dylematy radnych: Czy można opuścić salę obrad w trakcie posiedzenia nie zgłaszając takiego zamiaru?

Dylematy radnych: Czy można opuścić salę obrad w trakcie posiedzenia nie zgłaszając takiego zamiaru?

Po tym jak w trakcie sesji salę obrad opuścił Maciej Ostrowski, wśród pozostających na niej radnych wywiązała się dyskusja dotycząca takiego zachowania.

„Proszę o zdyscyplinowanie radnego” - do przewodniczącego klubu WDG apelował przewodniczący, a zdania co do zachowania byłego burmistrza podzieliły pozostałych

 

Podczas trzeciej sesji rady gminy w kadencji 2024-29, radni głosowali nad wotum zaufania dla burmistrza, udzielili mu absolutorium za wykonanie budżetu w poprzednim roku kalendarzowym, a także ustalali składy osobowe poszczególnych komisji.

Po 3 godzinach i 41 min. obrad, w trakcie omawiania zmian w uchwale budżetowej, radny Maciej Ostrowski opuścił salę. Na to zachowanie zareagował przewodniczący. - Proszę o zdyscyplinowanie radnego Ostrowskiego, który nie zgłasza wcześniejszych wyjść. Kpi sobie z nas wszystkich tu zgromadzonych, z mieszkańców i swoich wyborców. Nie licuje to z mandatem radnego. Wygląda to bardzo źle. Jeśli tak ma to wyglądać, to myślę, że powinien zrezygnować z mandatu - do przewodniczącego klubu WDG Jerzego Cachla apelował Mirosław Fita (KWW JSZ).

Zwracał też uwagę, że radny wychodzi bez uprzedniego zgłoszenia i nie informuje o tym lub o ewentualnym spóźnieniu – jak robią to inni radni.

 

"Spaceruje sobie jakby to był spacerownik, albo coś takiego"

Apel wzbudził dyskusję wśród radnych. Adam Styczeń (WDG) składał wniosek o organizację posiedzeń sesji w godzinach popołudniowych. - Pan burmistrz Ostrowski ma osobowość prawną i samodzielnie może o sobie decydować. Nie może być takiej sytuacji, że napiętnujemy osobę, która być może ze względu na swoje sytuacje życiowe lub osobiste, musiała opuścić obrady wcześniej - mówił. Zwracał też uwagę, że są osoby - przedstawiciele gminy, które też opuszczają salę przed zakończeniem posiedzenia.

Andrzej Grzybek (KWW JSZ) zauważył, że to nie pierwszy przypadek w tej kadencji, kiedy radny Maciej Ostrowski opuszcza salę. - Spaceruje sobie jakby to był spacerownik, albo coś takiego. Pan radny Ostrowski wyszedł dzisiaj o godz. 9:15. Wrócił za dwie godziny, a w międzyczasie przeszedł się pięć razy tam i z powrotem, a na godzinę przed zakończeniem sesji wyszedł w ogóle-mówił.

Tomasz Wójtowicz (WDG) zwracał uwagę, że nie na miejscu jest rozmowa o nieobecnych. - Będzie kolejna sesja i pan Ostrowski wtedy będzie mógł zabrać głos – podkreślał.

Z kolei Magdalena Gorzelany-Dziadkowiec (KWW JSZ) zaznaczyła, że biorąc udział w wielu posiedzeniach, nie spotkała się z sytuacją, aby osoba będąca w komisjach, radach lub zarządach wychodziła w ich trakcie. - Rozumiem, że są sytuacje losowe i dzisiaj być może taka wystąpiła. Nie jest to postawa, która by wykazywała szacunek dla nas wszystkich tu zebranych-mówiła.

- Jeśli ktoś nie widział pustych ław i sal, to polecam obrady Sejmu, gdzie można zobaczyć jak obradują najwyżsi wybrańcy narodu – odcinał się jej radny Wójtowicz (WDG).

W dyskusji przewodniczący Mirosław Fita (KWW JSZ) powołując się na statut („§ 66 pkt. 6. W razie niemożności uczestniczenia w sesji Rady lub posiedzeniu Komisji, Radny obowiązany jest usprawiedliwić swoją nieobecność Przewodniczącemu Rady lub Przewodniczącemu Komisji” – przyp. red.) przypominał, że bez względu na okoliczności, radny opuszczający salę powinien o tym zakomunikować.  

- Wystarczy podejść do wiceprzewodniczącego lub wiceprzewodniczącej. Chodzi o przyzwoitość. Odbieram to tak, jakby nas jako radnych w sposób lekceważący i kpiący również z wyborców - mówił.

Bogusław Podmokły (WDG) stwierdził, że ze statutu nie wynika obowiązek zgłaszania wyjścia z zamiarem powrotu. - Nie widzę powodu, aby każdy miał się tłumaczyć. Nie jesteśmy w więzieniu tylko na sesji rady miejskiej. Rozdmuchiwanie tego służy w innym celom niż usprawnienie pracy radnym – przekonywał.

Z kolei radny Wójtowicz (WDG) zwracał uwagę, że powołana tego dnia komisja statutowa, będzie miała możliwość rozstrzygnięcia tego zagadnienia. Dyskusję zakończył Mirosław Fita, który stwierdził, że „radny ma obowiązek zgłosić taki przypadek przewodniczącemu”.

Powiązane tematy

Komentarze (13)

  • 28 cze

    Czy Szlachetka jest cały czas na każdej sesji i komisji?
    Panie Fita proszę się tym zająć, a nie ośmieszać stanowiska przewodniczącego rady takimi "tanimi" zagrywkami, bo Ostrowskiemu pan do pięt nie dorastasz!

    57 28 Odpowiedz
  • 28 cze

    To jest faktycznie problem gminy i ważny temat do dyskusji bo innych problemów gmina nie ma !
    Prawda jest taka że gdyby chodziło o kogoś innego niż Ostrowski np kogoś z pisu to by nie było tematu
    A tak to każda okazja żeby się przyczepić jest dobra !

    49 25 Odpowiedz
  • 28 cze

    Jak będzie o nowych terenach pod deewelopperkę i drogi do deweloperskich terenów za gminne im zrobić, to będzie miał czas.

    32 4 Odpowiedz
  • 28 cze

    Ja rozumiem że baty zebrał najpierw do sejmu, potem w samorządowych. Ja wiem że ciężko się z tym pogodzić. Ale jak chłopu nie pasuje wypełnianie mandatu tylko łazi jak smród po gaciach to pozbawić go diety albo pozbawić tego mandatu i dać go komuś kto godnie będzie reprezentował mieszkańców.
    Primadonna święta krowa się znalazła…kandydat na każde pożal się Boże stanowisko!

    41 29 Odpowiedz
  • 28 cze

    Czyli ze co ? Maciek traci, swa meskosc pokazujac brak szacunku do innych radnych ,a Fito zdobyl wylacznosc na reprezentowanie jasnej strony mocy I bawi sie w szlachetnego bialego rycerza ???

    29 17 Odpowiedz

Zobacz więcej