Edukacja

Fiasko rozmów z rządem. W poniedziałek w szkołach rozpocznie się strajk

"Dotychczasowe propozycje rządu nie dają podstaw do odwołania strajku w ramach legalnie toczącego się sporu zbiorowego. Strajk rozpocznie się w poniedziałek 8 kwietnia 2019 roku"

– czytamy w komunikacie podpisanym przez Sławomira Broniarza (ZNP) oraz Sławomira Wittkowicza (FZZ)

Jak pisaliśmy wcześniej, w powiecie myślenickim odbyły się referenda strajkowe. Ich wyniki pokazały, że w większości szkół pracownicy opowiadają się za strajkiem. Jeszcze w piątek 5 kwietnia trwały rozmowy związkowców z rządem, który dążył do odwołania akcji protestacyjnej.

W środę, 3 kwietnia, podczas popołudniowej tury rozmów z rządem, ZNP i FZZ złożyły nową propozycję negocjacyjną.

Nowa oferta związków

Jak mówili związkowcy, stwarza ona lepszą przestrzeń negocjacyjną.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz Sławomir Broniarz: Zachowując postulat 30-procentowego wzrostu wynagrodzenia w 2019 roku, zaproponowaliśmy rozłożenie tej podwyżki na: 15 proc. od 1 stycznia br. i 15 proc. od 1 września br. – powiedział tuż po negocjacjach.

Jesteśmy też zainteresowani jak najszybszym rozpoczęciem prac nad nowym systemem wynagradzania nauczycieli, ale dopiero dzień po rozwiązaniu problemu, który nas tu przywiódł, czyli wzrostu wynagrodzeń w roku 2019.

Zdaję sobie sprawę z faktu, jak duże emocje wzbudzają w nauczycielskim środowisku propozycje, ale to jest chyba ostatnia, graniczna linia, o której mówimy. Pożar uda się ugasić, ale pod warunkiem, że rząd podejdzie do problemu z należytą uwagą.

- Do tego na stole leży nasza propozycja "uwolnienia" dodatku za wysługę lat powyżej pułapu 20 proc. Niepokoi nas brak merytorycznego odniesienia się do naszej propozycji – stwierdził Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych.


Rządowa oferta

Rozmowy z rządem były kontynuowane dzisiaj, po przerwie na wniosek strony rządowej. Wicepremier Beata Szydło poinformowała, że rząd przygotowuje na dzisiaj nową propozycję.

Podczas piątkowych rozmów strona rządowa przedstawiała konfrontacyjną ofertę polegającą na zwiększeniu pensum (od 25% do 33%) połączoną ze wzrostem średniego wynagrodzenia do roku 2023 r.

Strona związkowa nie otrzymała – mimo wielokrotnych próśb – tej oferty w formie pisemnej. Natomiast materiały te – w postaci komunikatu prasowego oraz prezentacji – otrzymali dziennikarze na konferencji prasowej strony rządowej, która odbyła się tuż po rozmowach – mówią związkowcy.

Czy popierasz strajk nauczycieli, którzy walczą o podwyżki?

  • TAK TAK 43%
  • NIE NIE 54%
  • NIE WIEM NIE WIEM 3%
  • Głosów: 1689

Fiasko i strajk od 8 kwietnia

Piątkowa propozycja rządu oznacza według nich: brak realnych podwyżek wynagrodzenia zasadniczego w 2019 roku, znaczącą redukcję etatów nauczycielskich, pogorszenie oferty edukacyjnej w szkołach wiejskich oraz zwiększenie obowiązków i czasu pracy nauczycieli.

- Podkreślamy, że strona związkowa w trakcie negocjacji trwających od 25 marca przedstawiła aż trzy propozycje dotyczące wzrostu wynagrodzeń. Nie spotkały się one z aprobatą strony rządowej. Także dzisiaj przedstawiciele rządu nie odnieśli się do propozycji FZZ i ZNP złożonej w środę wieczorem (3 kwietnia 2019 r.), polegającej na rozłożeniu 30% podwyżki na dwie tury (15% od 1 stycznia i 15% od 1 września br.) - dodali związkowcy

Telefon alarmowy

ZNP uruchamia  także specjalne numery alarmowe na czas strajku, pod którymi można będzie uzyskać porady prawne w sprawach związanych ze strajkiem: w godzinach 7:00-15:00, tel. (22) 31 89 226 oraz w godzinach 9:00-17:00, tel.(22) 31 89 288.

Powiązane tematy

Komentarze

  • 6 kwi

    Jeżeli nauczyciele chcą lepiej zarabiać, to niech się wezmą do pracy, a nie udają, że pracują. W Polsce obowiązuje 40 godzinny tydzień pracy, a nie 18 godzinny, 26 dni urlopu, a nie 90, ponadto wszystkie soboty i niedziele wolne, roczne płatne urlopy na podratowanie zdrowia!!!! i tak dalej, co wynika z "karty nauczyciela" który to akt prawny pochodzi jeszcze z głębokiej komuny. Już nikt nie ma takich przywilej, za udawanie że się pracuje. Myślę, że ten strajk, wyjdzie jeszcze bokiem nauczycielom i Broniarzowi.

    87 48 Odpowiedz
    • 8 kwi

      Skoro mają tak dobrze, to skończ studia i idź uczyć do szkoły. Dowiesz się min. że przerwa należy się uczniom, a nauczyciel w tym czasie o ile nie pełni dyżurów, ogarnia min. papiery, zeszyty, ćwiczenia itp. ale Ty i tak tego nie zrozumiesz. A w wakacje nauczyciel wykorzystuje urlop. Skoro taka jest opinia o nauczycielach, to po co posyłacie dzieci do szkoły? Możecie je sami uczyć w domu. Trzeba tylko zgłosić odpowiednim służbom itp. I wtedy może będziesz mądrzejszy w tym, co piszesz...

      8 6 Odpowiedz
      • Strozaninek 8 kwi

        Nie chcę być złośliwy, ale całe życie, wmawiano mi, że "przerwa jest dla nauczyciela". Nawet wtedy kiedy byliśmy 7,8, 9 lekcję w szkole i chcieliśmy odpocząć. To nie było taaaak dawno, może teraz nauczyciele się zmienili, może :).

        Dysk napisał/a:

        A w wakacje nauczyciel wykorzystuje urlop.

        Oczywiście, to prawda. Ale standardowo osoba w Polsce ma 20 lub 26 dni roboczych urlopu wypoczynkowego. Tymczasem lipiec i sierpień w tym roku to 44 dni robocze, do tego 10 dni roboczych ferii zimowych, do tego z 5 dodatkowych dni roboczych takich jak 2 listopada, 2 maja, 27, 30, 31 grudnia i pomniejsze i robi się z tego naprawdę pokaźna liczba dni roboczych niepracujących. Żeby nie było - wisi mi to i nie mam o to pretensji, jednak nie uciekaj się do takiej manipulacji, tylko bądź precyzyjny.

        Vivaldi napisał/a:

        Za pracę co najmniej 40 godzin tygodniowo z kolonią dla dziecka nie ma problemu. Od wakacji bedzie pincet na pierwsze dziecko, więc kolonia wręcz pewna i bez problemu. A potem przelicz stawke przez godzinę wyjdzie nieźle.
        Podejrzewam, że wytlumaczenie nic nie dało bo Ty jednak jak zwykle jesteś nie za ale przeciw.

        Jeżeli ktoś zarabia 1700 zł, to zapewniam Cię, że jak dostanie 500zł to nie wyśle dziecka na kolonie, tylko kupi mu ciuchy albo przybory do szkoły. Nie uprawiaj demagogii. Skoro PiS ma kasę by dawać na świnie i krowy, niech da kasę na szkołę. Na nauczycieli. Jak nie da tej kasy, tylko da ją na świnie to będzie to fantastyczny przykład, co ma większą wartość dla nich - kotlet schabowy, kontra wykształcone, mądre społeczeństwo otwarte na ludzi.

        Lula napisał/a:

        Odniosę się do wpisu Służbisty: każdy, dosłownie KAŻDY może być nauczycielem. Niech tylko skończy studia magisterskie, niech ma kasę, aby kończyć nieskończoną ilość studiów podyplomowych (za własne pieniądze),

        Co to jest za argument? Po ukończeniu studiów licencjackich i magisterskich również się musiałem i muszę dokształcać, za własne pieniądze. Wydałem na to w ciągu ostatnich kilku lat jakieś 35 tys. zł. Czy też mam płakać nad smutnym losem, że MGR nie daje mi wszystkich uprawnień i mimo 5 lat tyrania na uczelni, kolejne lata (najlepsze) swojego życia, muszę tyrać i podnosić kwalifikacje, uprawnienia i papiery? Absurd.
        Jest wiele branż, które musi się uczyć po studiach.

        4 Odpowiedz
        • 8 kwi

          Oczywiście. Po prostu mi się już tego słuchać nie chce. Czy ktoś ich pcha do roli nauczyciela za 1700 na rekę? Ale bądźmy też do końca obiektywni. Poza chyba informatyką weź mi znajdź zawód umysłowy gdzie na starcie zarabiasz powiedzmy przyzwoicie. Ja swoją karierę biurkową zaczynałem na .....budowie :-))) serce się krajało ale na godne życie było. W złotych czasach zielonej wyspy miałem dwie prace, bo obie nie różowe ale razem do kupy było nieźle, przed zieloną wyspą dwie prace i jedną dorywczą (bo i postarałem się pozyskać prawo jazdy CE). To było lata świetlne temu ale pieniądz był potrzebny więc nie żaliłem się, że tyram po 12 godzin i jako umysłowy i jako fizol. Wybór to prosta sprawa o ile chęci i parę umiejętnosci w rękach i głowie.

          Dysk napisał/a:

          Skoro mają tak dobrze, to skończ studia i idź uczyć do szkoły. Dowiesz się min. że przerwa należy się uczniom, a nauczyciel w tym czasie o ile nie pełni dyżurów, ogarnia min. papiery, zeszyty, ćwiczenia itp. ale Ty i tak tego nie zrozumiesz. A w wakacje nauczyciel wykorzystuje urlop.

          Ty a Ty się chwalisz czy żalisz, bo się pogubiłem. nie zapytałeś mnie dlaczego po dniu pracy, czesto 10 godzinnym, jeszcze ze 2-3 godziny ogarniam papiery, zamówienia, marketing, jakiś urząd jeden czy drugi w tym też statystyczny (przykład absurdu z dzisiaj składać wniosek o to, że nie musze składać wniosku), jakiś mały przetarg i codziennie to samo. Jest nieźle o ile nie ma awarii sprzetowej czy logistycznej gdzie trzeba "gasić pożar", wtedy domino się sypie i sprawy przechodza na dzień kolejny w nawarstwieniu. I co? będziemy sobie płakać na ramieniu? Proste małopolskie powiedzenie : "nie rób nic - nie będzie nic". Przecież to Twoje wybory, ja na swoje nie narzekam. Przekornie mógłbym mojego ojca zacytowac : "trza było iść na księdza to byś tylko w niedziele robił" :-)))
          Weź nie lamentuj, chyba, że nie ma Ci kto chusteczki podać, żeby nosa wysmarkać to pomogę.
          I żeby nie było : studia mam skończone i to w dwóch kierunkach/specjalizacjach i co z tego? Kiedyś uważano, że po średniej szkole jest się wykształconym i za PRLu wystarczało to prześlęczenia przy kawce w byle urzędzie czy biurze. Dzisiaj studia (nie rozmawiajmy o i ich wartość czy jakości, lub czy licencjat to studia) to wręcz norma. Dwa języki ....ot szacun ale nic wielkiego, chyba, że na bardzo wysokim poziomie. Czym Ty mi chcesz zabłysnąć? Studiami i podyplomówką pedagogiczną (a może nie dopowiedziałeś po AWFie plus kurs pedagogiczny skoro do niedawna dawał uprawnienie)? Poszedłeś w szkolnictwo i naukę to chyba bez pasji skoro doktoratu nie dorobiłeś, wtedy byś mi zaimponował i pożałowałbym Cię jak to los nie sprawiedliwie rozdziela.
          Będziesz się mazał czy licytował kto ma mniej czasu na życie.
          Zdaję sobie jednak sprawę z tego co mi kiedyś wpadło w ucho - znów powiedzenie ludowe : "obyś obcych dzieci nie musiał uczyć" takie niby powiedzenie a ile w nim mądrości....rozumiem, że zawód niewdzięczny ale czy ktoś Ci kiedyś obiecał, że lekko będzie? Popełniłeś błąd wyboru to albo to zmień albo przełknij gorycz porażki.

          Dysk napisał/a:

          Skoro taka jest opinia o nauczycielach, to po co posyłacie dzieci do szkoły? Możecie je sami uczyć w domu. Trzeba tylko zgłosić odpowiednim służbom itp. I wtedy może będziesz mądrzejszy w tym, co piszesz...

          Na pewno chcesz o tym pogadać? Chyba Cię zaskoczę ..... :-) ..... ma to swoje wady i zalety (dzisiaj chyba więcej zalet) ale mogę podnieść rękawicę aż się zdziwisz.

          1 1 Odpowiedz
  • 6 kwi

    Ojojoj, służbista nie ględź ino bierz się do roboty, samo nic się nie zmieni, wszyscy mają mieć po równo, górnikom, stoczniowcom , hutnikom trzeba odebrać 13,14 i 15 pensje, inni ich nie mają, policaje i żołnierze mają tyrać do 65, kto to widział 30to paroletnich emerytów, trza ustalić jedną pensję, dlaczego dyrektor za 40h ma zarabiać więcej od portiera? Wszak mają robić tyle samo h, a madki? 8 godzinek z bachorem i wolne mają mieć, pińcet gdzieś trza upłynnić, no ale tylko KPBiN(Komunistyczna Partia Bezprawia i Niesprawiedliwości) prezesa Jarkacza jest w stanie to uczynić, więc pisi..ory do roboty, samo się nie zrobi

    25 41 Odpowiedz
  • OKOKI 6 kwi

    Najbardziej uszczęsliowione będą dzieci.

    26 4 Odpowiedz
  • 6 kwi

    Szanowni Państwo,
    jestem uczennicą II klasy liceum. W pełni popieram strajk Nauczycieli - nie dla „luzów” w szkole, nie z pobudek egoistycznych. Jestem z Wami z myślą o przyszłych pokoleniach, z myślą o przyszłości Polski, w której edukacja przestaje być priorytetem. Mam do Was, Nauczycieli, ogromną prośbę. W tym momencie możecie zaważyć na losach Naszych oraz Naszych Dzieci. Będąc w szkole średniej, nie znam ŻADNEJ osoby, która na poważnie myśli o zawodzie nauczyciela. Powody? Nie utrzymają godnego statusu życia, praca ta traci na prestiżu... Darmowa edukacja w Polsce staje się abstrakcją: nie ma funduszy na tak banalne rzeczy jak papier! Aby Nasza Nauczycielka od matematyki mogła drukować nam prace klasowe, musimy składać się klasowo na ryzy papieru! To jest skandal! Nie tylko Wy, Nauczyciele, jesteście pokrzywdzeni. Dlatego dziś, w imieniu Uczniów, proszę Was, abyście walczyli! Nie tylko dla siebie, ale również dla Nas i jestem pewna, że to właśnie uczniowie będą dla Nauczycieli największą motywacją, ponieważ rzetelna praca za tak niskie wynagrodzenie na pewno musi być z powołania... Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!

    Julia

    skopiowane z:
    https://www.facebook.com/pokojnauczycielski/

    40 44 Odpowiedz
  • 6 kwi

    Znalezione w internecie.....

    Rzeczpospolita
    Jak PiS chce ograć nauczycieli
    Artur Bartkiewicz

    Piątkowa propozycja Beaty Szydło dla nauczycieli była de facto skierowana nie do nich, lecz do opinii publicznej. Jej celem było obarczenie strony związkowej odpowiedzialnością za konflikt, który od poniedziałku może dotknąć miliony Polaków-rodziców dzieci w wieku szkolnym.

    Z punktu widzenia nauczycielskich związków była to propozycja nie do przyjęcia. Podwyższenie pensum, czyli liczby godzin, które w ramach obowiązku świadczenia pracy nauczyciele muszą spędzać przy tablicy (a więc na prowadzeniu zajęć z uczniami) to rozwiązanie, w którym podwyżki dla nauczycieli mają zostać sfinansowane kosztem samych nauczycieli. Bo jeśli nauczyciele mają pracować więcej z uczniami, to znaczy, że de facto będzie ich potrzebnych mniej, a więc nieuchronne staną się zwolnienia. Propozycja 24-godzinnego pensum (przy obecnym 18-godzinnym) oznacza, że pracę, którą dziś wykonuje czterech nauczycieli, w przyszłości mogłoby wykonywać trzech. A więc co czwarty wystąp – zmień pracę, weź kredyt. Żaden związek zawodowy na takie rozwiązanie zgodzić się nie może.

    Ale rządowi – jak się wydaje – wcale nie zależy na tym, aby związkowcy przyjęli jego propozycje. Ważniejszy jest komunikat skierowany do opinii publicznej: zobaczcie, idziemy im na rękę, nauczyciele mogą już wkrótce (bo 2024 to przecież za chwilę) zarabiać nawet 8 tys. zł. 8 tysięcy! Czy ty, Polaku, który nie jesteś nauczycielem, nie chciałbyś zarabiać 8 tysięcy złotych za 24 godziny pracy? A oni nie chcą.

    Fakt, że te 18 godzin pracy przy tablicy nie wyczerpuje wszystkich obowiązków nauczyciela, który do tych lekcji musi się przygotować, pisać konspekty zajęć, sprawdzać kartkówki i klasówki, podnosić swoje kwalifikacje zawodowe, etc. etc. nie ma tu żadnego znaczenia. Dla osób, które nie wnikają w meandry zawodu nauczyciela (czyli dla zdecydowanej większości opinii publicznej), to mało ważne niuanse. Istotne są konkrety – czyli liczby przedstawiane przez rząd. 24 godziny lekcyjne (każda po zaledwie 45 minut!) przy tablicy – 8 tysięcy złotych. No dobrze, dopiero w 2024, ale czy na takie bogactwo nie można trochę poczekać?

    Liczby wymieniane przez wicepremier Szydło są ważne, bo owe 8 tysięcy złotych (większość raczej nie wnika w to, że brutto i że tylko dla nauczycieli dyplomowanych) to dla większości Polaków, zwłaszcza tych mieszkających poza wielkimi miastami, prawdziwy majątek. Na tym etapie gra toczy się o emocje – o to kogo większość społeczeństwa obarczy odpowiedzialnością za to, że 8 kwietnia dzieci nie będą mogły pójść do szkoły. Rząd składając taką propozycję chce, by – w oczach większości społeczeństwa – wina spadła na nauczycieli. Z każdym dniem strajku frustracja rodziców, którzy będą musieli zapewniać opiekę swoim pociechom, będzie rosła. I jeśli będzie kierować się w stronę nauczycieli – to strajk będzie dla nich przeciwskuteczny. Na to zapewne liczy Beata Szydło i cały obóz rządowy.

    W sporze z nauczycielami rząd nie może ustąpić. Nie tylko dlatego, że – jak zauważają politycy opozycji – nauczyciele nie są tą grupą społeczną, w której PiS ma największe poparcie. Ważniejsze jest to, że – jak się wydaje – w swojej hojnej polityce redystrybucji środków z budżetu PiS zbliżyło się do ściany. Już tzw. piątka Kaczyńskiego oznaczać będzie konieczność powiększania deficytu. Podwyżki dla nauczycieli napięłyby budżet jeszcze bardziej – ale nawet nie to byłoby najgroźniejsze dla rządu. Znacznie poważniejszym problemem byłyby ewentualne roszczenia kolejnych grup społecznych. Gdyby znalazły się pieniądze dla nauczycieli w kolejce po podwyżki zaczęłyby ustawiać się kolejne grupy finansowane ze środków budżetowych. Bo skoro więcej mogli dostać nauczyciele, to dlaczego nie mogą dostać więcej pielęgniarki, lekarze, pracownicy administracji. Pod tą lawiną roszczeń budżet mógłby się załamać.

    Propozycje Szydło są próbą uniknięcia tej pułapki. ZNP i sami nauczyciele wiedzą, że premier obiecuje im Niderlandy – do 2024 roku władza może się zmienić w Polsce dwa razy, dziś podpisane porozumienia dotyczące takiej perspektywy mogą mieć wartość mniejszą niż papier, na którym je zapisano. Ale opinia publiczna nie będzie rozbierać tego na czynniki pierwsze. W eter poszedł przekaz: pracujcie nieco więcej (ale bez przesady – w końcu tylko 24 godziny), a obsypiemy was złotem. Jeśli przekaz ten w takiej formie dotrze do większości – to strajk stanie się problemem nie rządu lecz nauczycieli, którzy mogą błyskawicznie stracić kredyt społecznej sympatii, co z kolei zmusi ich do szukania szybkiego wyjścia z tej niewygodnej sytuacji. A wtedy to rząd będzie mieć w ręku wszystkie atuty, a koszt wyjścia z sytuacji kryzysowej będzie dla niego tym mniejszy, im dłużej będzie ona trwała.

    35 22 Odpowiedz
  • 6 kwi

    Nie po to Broniarz zrobił sobie te żółte plakietki żeby teraz strajku nie było. Skur..l dobrze wiedział, że nie da się podnieść płac nauczycieli i z premedytacją postąpił jak postąpił. A o tym, że strajk będzie wiedział już odkąd ogłosił referendum. Nawet jakby obiecali im 1500, to i tak strajk by był. To nie są nauczyciele, tylko politycy działający w swoim, określonym celu.
    Szczerze mówiąc, to co wyczynia ZNP, to jedno skur....two. Płać człowieku na takich nieudaczników podatki ze swojego wynagrodzenia, zapierniczaj po 40 godzin zegarowych tygodniowo.
    Jak twierdzą nauczyciele, że oni i tak dużo pracują w domu, to niech siedzą od 8 do 16 w pracy i wtedy nie będą musieli w domu nic przygotowywać, czy poprawiać. Nie dość, że co 45 minut mają przerwę, to jeszcze 18 godzin tygodniowo siedzą w pracy i wielce przemęczeni, to mają po paru latach urlop na podratowanie zdrowia. Wysokość płac nauczycieli nie jest tajemnicą od zawsze i od zawsze było wiadomo ile zarabia nauczyciel, więc jak ci ludzie przychodzili do pracy, to mieli świadomość tego jak i ile się zarabia.

    34 36 Odpowiedz
    • 6 kwi

      Ale po dzisiejszej konwencji wiadomo, że będzie można wypłacać po 500 zł na jedną krowę i 100 zł na tucznika. Super

      23 12 Odpowiedz
  • 6 kwi

    Zarobki zarobkami, ministrowie ministrami, "reformy" "reformami", egzaminy egzaminami, ale to jak skutecznie, przez wiele lat media deprecjonowały w Polsce zawód nauczyciela, nadaje się do postawienia zarzutu o zdradę kraju. Munch czy Pollock poproszeni dziś o namalowanie polskiego nauczyciela, stwierdziliby zapewne, że to zbyt duży poziom abstrakcji.
    Niby nierób, a jednak powinien zbawiać świat. Niby nie ma praw, a powinien być autorytetem. Niby nic nie może, a powinien odpowiadać za wszystko. Niby niedouczony, a powinien wiedzieć. Niby słaby, a ma być silny.
    Media mają swój nieprawdopodobny wkład w umniejszanie pozycji nauczyciela, kierując do społeczeństwa przekaz pełen paradoksów
    Edukacja, głupcze!!!

    Prof. Jakub Andrzejczak

    31 16 Odpowiedz
  • 13oddział 6 kwi

    Nie mają politycy na podwyżki proszę bardzo : zmniejszyć pensję posłom, senatorom, prezydentom miast, burmistrzom, radnym,. Odebrać nagrody, telefony służbowe, biura, auta i kierowców, darmowych asystentów i ochronę, prywatne kliniki, służbowe kolacyjki. Niech panowie szlachta wybrana wreszcie poczuje co to znaczy życie od pierwszego do pierwszego.

    43 12 Odpowiedz
  • 6 kwi

    Wystarczy zlikwidować religię w szkołach i już znajdą się pieniądze na podwyżki, historię, geografię i inne potrzebne przedmioty.

    32 23 Odpowiedz
  • 6 kwi

    przedewszystkim niech wypowie sie jakis nauczyciel ile naprawde zarabia.Ilu co rok absolwentow poszerza grono mim iz wiedza jakie sa zarobki.A ktory nauczyciel opadatkowuje lekcje prywatne..........

    23 14 Odpowiedz
  • 7 kwi

    święty się znalazł.... tylko nauczyciel dorabia w szarej strefie?

    15 13 Odpowiedz
  • 7 kwi

    "Pałowałbym"

    2 5 Odpowiedz
  • 7 kwi

    Kogo ???

    Odpowiedz
  • 7 kwi

    Kto odniesie to do siebie? Czy aby dzisiaj to słowo nie jest przestarzałe?
    http://www.cocoon.internetdsl.pl/etykaa/Etyka_zawodu_nauczyciela.doc

    Hibner dokładniej to opisał
    http://dydaktyka.uni.lodz.pl/wp-content/uploads/2015/07/04_Hibner_Jan_pop.pdf

    Podwyżki tak ale nie aktem terrostycznym.
    Bono, Seneka, Czołg i inni którzy wzorców w UE szukaja. Zapraszam do linku......chyba jednak Schetyna ma rację tylko w czym bo popiera strajk nauczycieli i popiera UE czyli ....???
    https://www.dw.com/pl/niemiecki-trybuna%C5%82-konstytucyjny-potwierdza-zakaz-strajku-dla-urz%C4%99dnik%C3%B3w/a-44179985

    zygi napisał/a:

    przedewszystkim niech wypowie sie jakis nauczyciel ile naprawde zarabia.Ilu co rok absolwentow poszerza grono mim iz wiedza jakie sa zarobki.A ktory nauczyciel opadatkowuje lekcje prywatne..........

    i ciekawe dane z 2012r kiedy rozpoczęto zamykanie szkół
    https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/597573,badania-nie-klamia-nasi-nauczyciele-przy-tablicy-pracuja-najkrocej-w-europie.html

    gdzie wtedy byli obecni terroryści?

    3 6 Odpowiedz
  • 7 kwi

    A skończże już ...... i wytłumacz mi jak za te twoją etykę ten "bidny" i obecnie zaszczuty stażysta ma sobie dziecko wysłać na kolonię ??????
    Przecież było pewne, że im nie dadzą bo i po co ?????

    8 3 Odpowiedz
    • 7 kwi

      Za pracę co najmniej 40 godzin tygodniowo z kolonią dla dziecka nie ma problemu. Od wakacji bedzie pincet na pierwsze dziecko, więc kolonia wręcz pewna i bez problemu. A potem przelicz stawke przez godzinę wyjdzie nieźle.
      Podejrzewam, że wytlumaczenie nic nie dało bo Ty jednak jak zwykle jesteś nie za ale przeciw.

      3 5 Odpowiedz
  • 7 kwi

    Odniosę się do wpisu Służbisty: każdy, dosłownie KAŻDY może być nauczycielem. Niech tylko skończy studia magisterskie, niech ma kasę, aby kończyć nieskończoną ilość studiów podyplomowych (za własne pieniądze), bogatego męża lub żonę, aby wspierali ją/jego finansowo,niech ma odporność psychiczną, nieraz i fizyczną nie gorszą od komandosa .Aby móc uporać się z narastającymi problemami wychowawczymi, psychicznymi i niestety coraz częściej psychiatrycznymi swoich uczniów. Ten temat niestety leży w naszych szkołach. Udaje się, że go nie ma. Jeżeli nauczyciel ma mądrego przełożonego, to ma szczęście. Jeżeli ma etat, to tez ma szczęście, albo układy. Tak więc Służbisto, do dzieła, Kuratorium z kurator Nowak czeka na chętnych, których zatrudni do pracy przy egzaminach. Myślę, że w sam raz się nadajesz. Sądząc po tym co się dzieje, wkrótce okaże się, że do egzaminowania nie będzie potrzebna wiedza ani żadne wykształcenie. Żadne. Tylko chęć szczera. Szczęść Boże!

    11 4 Odpowiedz
  • 10 kwi

    Polską szkołę utrzymują mężowie nauczycielek. Feminizacja zawodu to też problem.

    1 1 Odpowiedz
    • Strozaninek 10 kwi

      Polska szkole utrzymuje strefa prywatna placaca podatki w Polsce, z reszta dotyczy to kazdego zawodu ze sfery budzetowej.

      Odpowiedz

Zobacz więcej

Sprawdzili, jakie niebezpieczeństwa czyhają na dzieci idące do szkoły
Edukacja 0

Sprawdzili, jakie niebezpieczeństwa czyhają na dzieci idące do szkoły

Policjanci z Myślenic i Dobczyc przez pierwszy tydzień szkoły pilnowali bezpieczeństwa uczniów w większości placówek na terenie powiatu. Nie tylko pilnowali bezpieczeństwa, ale także szukali zagrożeń jakie mogą spotkać uczniów Funkcjonariusze z Myślenic i Dobczyc na czas działań objęli nadzorem ponad 90% wszystkich szkół w powiecie. W dniach od 2...

Miłosz Płatek laureatem dwóch konkursów ogólnopolskich
Edukacja 0

Miłosz Płatek laureatem dwóch konkursów ogólnopolskich

Początkiem czerwca odbyły się finałowe konkurencje dwóch ogólnopolskich konkursów dla dzieci uzdolnionych matematycznie. W obydwu z nich, w matematycznym oraz informatycznym, laureatem został uczeń VI klasy Szkoły Podstawowej nr 2 z Myślenic Miłosz Płatek.

Zebrali 18 litrów krwi. Ciągle można pomóc Łukaszowi Płachcie
Myślenice 0

Zebrali 18 litrów krwi. Ciągle można pomóc Łukaszowi Płachcie

W czasie trwania niedzielnych imprez sportowych na Zarabiu zorganizowana została kolejna zbiórka krwi na rzecz sierż. szt. Łukasza Płachty, policjanta Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach, który zmaga się z ostrą białaczką Kilka dni temu pisaliśmy o policjancie z Myślenic, który o chorobie dowiedział się nagle i potrzebuje krwi. Na nasz apel o...

ALARMUJECIE! "Kładka wisząca nad Rabą wymaga interwencji"
Alarmujecie 4

ALARMUJECIE! "Kładka wisząca nad Rabą wymaga interwencji"

W weekend otrzymaliśmy od kilku z naszych czytelników zgłoszenia dotyczące uszkodzonej kładki nad Rabą. Dzisiaj ubytki zostały uzupełnione, ale jak sugerujecie "kładka wymaga interwencji" Dla jednych "wiszący most", dla innych "kładka", ale większość wiadomości jakie w ostatnim czasie przesyłacie na redakcja@miasto-info.pl dotyczy jej stanu. W min...

Zablokowana Zakopianka. Trzy rozbite samochody. Jedna osoba ranna 
Drogi 0

Zablokowana Zakopianka. Trzy rozbite samochody. Jedna osoba ranna 

Przez kilkadziesiąt minut przed godz. 8 zamknięta była Zakopianka po tym jak przed wiaduktem w Myślenicach zderzyły się trzy samochody. Jedna osoba trafiła do szpitala Do wypadku doszło o godz. 7.55 na drodze krajowej nr 7 przy wiadukcie nad ul. Piłsudskiego. Kiedy strażacy z JRG Myślenice dotarli na miejsce, zastali trzy rozbite samochody i jedną...