Myślenice

Ich główna funkcja to upłynnianie ruchu, ale od 12 lat radni nadają im imiona. Dzisiaj nazwanych mamy 9 rond

Ich główna funkcja to upłynnianie ruchu, ale od 12 lat radni nadają im imiona. Dzisiaj nazwanych mamy 9 rond
Fot. Piotr Jagniewski

Jeszcze 12 lat temu w Myślenicach nie było ani jednego skrzyżowania z ruchem okrężnym. Po budowie pierwszego, które upłynniło ruch w sąsiedztwie siedziby starostwa, do dzisiaj stosuje się to rozwiązanie.

W ostatniej dekadzie ronda nabierają wymiaru symbolicznego, a kolejne rady nadają im imiona osób mniej lub bardziej związanych z miastem

 

Pierwsze skrzyżowanie z ruchem okrężnym w Myślenicach powstało w 2008 roku w sąsiedztwie budynku Starostwa Powiatowego, gdzie spotykają się ulice Reja, Kasprowicza, Kazimierza Wielkiego i Żeromskiego. Nosi nazwę Stanisława Chorobika, na cześć nieżyjącego już starosty, który doprowadził do jego budowy.

Pierwsze rondo w historii miasta początkowo sprawiało kierowcom problemy z prawidłowym poruszaniem się. Wśród najczęściej popełnianych błędów, instruktorzy jazdy oraz policjanci wymieniali nieużywanie prawego kierunkowskazu przy wyjeździe. Z biegiem czasu rondo zaczęło spełniać swoją rolę, czyli upłynniać ruch na skrzyżowaniu, które do tego czasu było zmorą kierowców.

W kolejnych latach utrzymał się ten trend, a płynności ruchu w mieście postanowiono przywracać m.in. za pomocą takich rozwiązań. Do tej pory nazwy nadano trzem rondom. Drugim było skrzyżowanie ulic Mostowej i Piłsudskiego, za wiaduktem prowadzącym na Zarabie. W 2011 roku stanęła na nim murowana tablica informująca o tym, że to „Rondo im. Marszałka Marka Nawary”.

Natomiast w 2012 roku na skrzyżowaniu ulicy Słowackiego i drogi prowadzącej w kierunku Osieczan postawiono pomnik im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który odsłaniała córka zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta.

Do tego wydarzenia podczas ubiegłorocznej wizyty w Myślenicach nawiązywał prezydent Andrzej Duda (PiS).

 

Po latach przerwy radni wracają do nadawania imion

Po tym wydarzeniu rada miejska przez kilka lat nie nazywała kolejnych rond, aż do października 2020 roku, kiedy radni kadencji 2018-2023 postanowili uhonorować braci Różankowskich - byłych piłkarzy Dalinu Myślenice, nazywając ich imieniem rondo na Zarabiu (skrzyżowanie dróg Piłsudskiego, Zdrojowa, Zacisze).

Natomiast podczas ostatniej sesji, radni uchwalili nazwy dla parku na Zarabiu (im. Jana Izydora Sztaudyngera) i pozostałych 5 skrzyżowań z ruchem okrężnym na terenie miasta. Oto one:

 

 „Rondo im. Braci Ralskich” 

To skrzyżowanie ulic Słowackiego i Cegielskiego w Myślenicach. 

Edward, Egeniusz i Stefan urodzili się w Osieczanach, kształcicli się m.in. w Myślenicach. Żołnierze Wojska Polskiego, ZWZ/AK, działacze antykomunistyczni.

 

"Rondo im. Teodora Pitali" 

To skrzyżowanie ulic Kazimierza Wielkiego i Słonecznej w Myślenicach, znajdujące się w pobliżu Galerii Myślenickiej.

Teodor Pitala urodził się w 1874 roku w Myślenicach. Był synem powstańca styczniowego i burmistrza Piotra Pitali. Wieloletni radny, asesor, naczelnik TG Sokół, naczelnik OSP i wiceburmistrz.

 

"Rondo im. Żołnierzy Niezłomnych" 

To skrzyżowanie ulic 3-go Maja, Kniaziewicza i Dunina-Brzezińskiego usytuowane przy budynku dawnej mleczarni.

Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały "Ziemia myślenicka ma swoich bohaterów wśród Żołnierzy Wyklętych. Są to m.in.: Jan Sałapatek ps. Orzeł, Franciszek Mróz (Żubr), Celina Drozdowicz, Jak Dubianowski (Salwa), Adam i Zbigniew Jaroń, Aleksander Siuta, a nadanie rondu im. Żołnierzy Niezłomnych będzie uhonorowaniem ich bezgranicznego poświecenia dla Ojczyzny i wyrazem naszej wdzięczności wobec ich ofiary".

Jak informowano podczas sesji o nadanie nazwy rondu im. Żołnierzy Niezłomnych mieli wnioskować m.in. miejscowi historycy i kombatanci.

 

"Rondo im. Jana i Stanisława Hołujów" 

To skrzyżowanie ulic Kazimierza Wielkiego i Cegielskiego, w pobliżu budynku "Tauronu" i myjni samochodowej. 

Urodzony w 1864 roku Jan Hołuj to budowniczy, który przebudował m.in. myślneicki kościół parafialny, zbudował gmach sądu, budynek TG Sokół, kościoły w Stróży i Droginii, rozbudował te w Trzebuni i Krzyszkowciach. W latach 20 XX wieku podjął się przebudowy Górnego Jazu na Zarbiu na kamienny. Właściciel cegielni w Myślenicach, młynu, tartaku, stolarni i pierwszej elektrowni w mieście.

Jego syn Stansiław Hołuj urodzony w 1899 roku otrzymał Medal Niepodległości za służbe w Legionach Polskich. Po I wojnie brał udział w wyścigach motocyklowych i żużlowych zdobywając mistrzostwo Śląska. Od 1931 brał udział w wyścigach samochodowych. Zginął z rąk Niemców po aresztowaniach w ramach "Czarnej Niedzieli w 1940 roku.

Kilka dni temu informowaliśmy o śmierci ich potomka Jacka Hołuja

 

"Rondo im. Druha Andrzeja Burzawy"

To skrzyżowanie ulic Słowackiego, Kościuszki, Niepodległości oraz Poniatowskiego - znajdującego się w Śródmieściu w sąsiedztwie strażnicy OSP Śródmieście. 

Andrzej Burzawa od 1968 roku związany był ze strażą pożarną. Szczególnie związny z OSP Śródmieście Myślenice. Przyczynił się do budowy obecnej Komendy Powiatowej PSP, był założycielem Klubu Honorowych Dawców Krwi i Szpiki Kostnego przy Zarządzie Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Myślenicach.

Kiedy przystępował do tworzenia akcji „Krew darem ratowników dla dzieci poszkodowanych w wypadkach” w roku 2001, mówił: „Dobry ratownik robi co może, by ratować życie. Patrzę na te wypadki, w których ludzie giną, są ciężko ranni. Często ich życie ratuje krew. Możemy dać im swoją krew bez uszczerbku dla siebie”. Za swoją działalność wyróżniony szeregiem medali i odznaczeń. Zmarł w marcu 2012 roku.

Powiązane tematy

Komentarze

  • 9 lis

    Nie wiem czy Sztaudynger korzystała z parku na Zarabiu i czy za jego czasów był park czy las,
    który w czasie okupacji został przez obce wojska przerzedzony z drzew.
    ale często w parku bywał Cybuch i jego przyjaciele, co sugerowałoby nadanie imienia
    Park Przyjaciół Cybucha.
    Wszyscy znali człowieka i większość go lubiła, a przyjaciół miał sporo.

    22 8 Odpowiedz
    • 9 lis

      Taki psikus losu. Zastępca burmistrza nie doczytał, że Sztaudynger publikował swoje prace w "Tęczy" :-)
      Będą zmieniać teraz nazwę ?

      21 4 Odpowiedz
    • 9 lis

      Zrewitalizowany rynek powinien nosić nazwę Kaczy i Bidnej Janiny. Kiedyś, stali bywalcy ławeczki pod magistratem. Kacza zasłynął pośród ówczesnej, lokalnej społeczności wybitną umiejętnością grywania "winnych hejnałów" na myślenickim rynku. Większość z nich na kompletnym bezdechu. Bidna Janina znana była w Ośrodku Pomocy Społecznej w którym nie raz zasypiała po badaniu "zawartości cukru w cukrze". Obie te barwne postaci upamiętniono utworem muzycznym z repertuaru zespołu Iperyt. Czekamy na wmurowanie tablicy pamiątkowej.

      18 3 Odpowiedz
      • 9 lis

        Zasadniczo popieram, tym bardziej że spuścizna nadal żywa (gość z Dąbrowskiego i inni), element kultury regionu jak najbardziej. Jest tylko pewien faktor mogący wpływać na postrzeganie kwestii z perspektywy Warszawy, gdyż Kacza a kaczka konotacyjnie dość bliskie są 😉

        9 2 Odpowiedz
        • 9 lis

          Ten z Dąbrowskiego też passe, bo to przecież Amerykon, a to teraz może być drażliwy temat

          4 4 Odpowiedz
        • 9 lis

          Głodnemu zawsze chleb na myśli. Nie można wyciągać pochopnych wniosków czy zabawiać się w literówki. Zresztą kto pamięta Kaczę to wie że to był może i szczupły ale jednak wysoki facet. A to myślę diametralna różnica.

          6 1 Odpowiedz
          • 14 lis

            I taka dygresja do Kaczy.
            PiS ma taka siłę przebicia, że gdyby Kacze zaproponował do sejmiku wojewódzkiego , to pod szyldem PiS i z jego ksywą to gdyby żył, to by przeszedł.
            Przecież poprzedni 26 radny, nikomu nie znany- przeszedł.

            Odpowiedz
      • 9 lis

        M....007
        Jestem za, i aby jak pisze- prywatnie- nie połączono tego z polityką? Można by nazwać imieniem konsumenckich patriotów myślenickich, których

        5 1 Odpowiedz
  • 9 lis

    Jan Sztaudynger uwielbiał myślenicki park i Zarabie. Pięknie opisał swoje tu wizyty w książce pt. "Szczęście z datą wczorajszą". Polecam lekturę! Dla mnie patron parku trafiony!

    8 3 Odpowiedz
  • 9 lis

    Oj, wróżę lata chude i brak awansów dla tutejszych działaczy, bo bez dbałości partyjnej pomijani są Kaczyńscy w nazewnictwie. Jedno rondko na pipidówie, ni pomnika w rynku, ciekawe czy chociaż portrety w urzędzie.

    13 5 Odpowiedz
  • Jacek Karwatowski 9 lis

    Taki Lech Kaczyński czy Marszalek nawara to co mieli wspólnego z myslenicami? Bez sensu to każde skrzyżowanie musi mieć nazwę tylko pi co?

    9 4 Odpowiedz
    • 9 lis

      Jak to? Nie wiesz czym się zasłużył Nawara????
      A ten gminny monopol na "tanie śmieci" to właśnie dzieki nieżyjącemu już marszałkowi.
      Jakby pokopał po wysypisku to ciekawe rzeczy można było by tam znaleźć. I to nie tylko z powiatu Limanowskiego...

      2 3 Odpowiedz
  • 9 lis

    Radni! Wiem że modne jest hasło zostań w domu, ale ogarnijcie się, wybierzcie do jakiegoś większego miasta oderwijcie się na chwilę od zaścianka. Dobrze wam to zrobi i może skończycie na żywca wymyślać kretyńskie inicjatywy. Niech wam się nie wydaje że dokonujecie czegoś wiekopomnego, bo tak nie jest, ale zrozumiecie to jak skończą się wasze kadencje.

    21 2 Odpowiedz
    • mirek@ 9 lis

      Pewnie żyją w przekonaniu ze coś po sobie zostawiają nazywając ronda czy powierzając miasto matce boskiej a tak naprawdę każdy kto popatrzy wstecz to się uśmiechnie a zostaną drwiny. Wy macie rozwijać miasto i nim zarządzać a nie brać diety, wykonywać pseudo ruchy i zatwierdzać historyczne dekrety uważając się za wybrańców ludu... bierzecie pensje z naszych podatków a co zrobiliście w tej kadencji żeby ułatwić życie mieszkańców?

      16 2 Odpowiedz
  • Samanta Rigerr 9 lis

    Kto by te ich nazwy pamiętał, ja tylko wiem gdzie jest rondo Koziołka Matołka. To chyba pierwsze rondo, które otrzymało nazwę i tak mi utkwiło w głowie.

    19 3 Odpowiedz
  • OKOKI 9 lis

    Sztaudynger czy to polskie nazwisko???

    2 7 Odpowiedz
    • 10 lis

      A w polskim rządzie i jego otoczeniu "typowe" polskie nazwiska, np. Kanthak, Schreiber, Muller czy Schefernaker nie przeszkadzają? Tam jest ok. W myślenickim parku przeszkadza. Ciężkie jest życie w kraju, jeśli ktoś nie nazywa się, nie wygląda i nie myśli, jak - przepraszam za słowo - prezes. Inny to gorszy, zły? Współczuję!

      2 4 Odpowiedz
  • 9 lis

    Chwała Bogu, że ronda otrzymują nazwy. Zdecydowanie płynniej się przez to jeździ po nich. Jednak (bez-)radni są potrzebni....

    8 3 Odpowiedz
  • 10 lis

    Czym dłuższe nazw rond tym bardziej prestiżowe. I jak zapytasz w przyszłości o rondo imieniem kogoś tam, to miejscowy powie ci -a to pod strażnicą, pod dworcem, przed mostem, za mostem i park na Zarabiu.
    Wzorem Zakopanego, większość nazw to miejscowe, np. ulica za szkołą plastyczną nosi nazwę Za Strugiem, cmentarz to Penksowy Brzyzek. Itd

    A to rondo Kaczyńskich, to które to jest?
    Bo jeszcze nie słyszałem aby ktoś się pod taką nazwą umawiał.

    12 2 Odpowiedz
  • 10 lis

    A jeszcze nie ma nazwy rondo Sobieskiego, Dąbrowskiego. Jordana.
    Ja proponuję nazwę:
    "RONDO IV Rzeczpospolitej", albo bardziej po Myślenicku , "Rondo Jarusia"

    10 2 Odpowiedz
  • 10 lis

    Taka myśl, bo tutaj jesteśmy tylko nickami i tak jest ok. Fajnie by jednak było gdyby zawiązało się w tym mieście środowisko zwarte, bo inaczej pozwolimy kurna w następnych wyborach na to co nam podadzą na talerzu. I będą se znowu przez 4 lata dyskutować o nazwach ulic i o tym kto gdzie ma siedzieć 🙈 No i co, mamy burmiszcza i radnych nieomal z nadania partyjnego i oni mogą się nam teraz śmiać 🖕.
    Liczyłem jeszcze na p. Grażynę, teraz to już sam nie wiem bo lidera tego anty- dziadostwa nie widać, pani Ambroży schowana jakby w cieniu a to ona powinna wyjść z jakąś inicjatywą, działaniem. Ja mam już po dziurki grzania stołków przez partyjne kolesiostwo. Wójta Wiśniowej tu nie ściągniem, a może postawić na kogoś innego, społecznika. Lemaniak, ktoś z KODu, a może jeszcze ktoś, np. łączyć siły z Krzyszkowicami. Maciek widać już nie chce, nawet on byłby w tym wszystkim lepszy. Parodia zarządzania miastem to co się teraz dzieje. Tak ku refleksji, ech 🤔

    14 3 Odpowiedz
  • Paweł Lemaniak 10 lis

    prywatnie -
    bardzo miło przeczytać coś takiego o sobie - i za to dziękuję. Jednak mi już zarówno za pracę jak i społecznictwo "podziękowano".

    14 3 Odpowiedz
    • 10 lis

      Panie Pawle, ludzie myślący pamiętają o Pana zasługach i podejmowanych działaniach. Dziękujemy! Smaki Ziemi Myślenickiej czuję do dziś!

      12 2 Odpowiedz
      • 10 lis

        Pan Paweł zrobił dla regionu dobre rzeczy, życzę dalszej pasji bo szkoda gdyby ona w tych porachunkach nowego zarządu gminy ze "stajnią Augiasza" (jak pisała partyjna @bagietka) wygasła.

        Brak kandydatur na stanowisko burmistrza w takim mieście to jakaś porażka społeczności i idei samorządności. I zostaje nim w końcu nauczyciel kultury fizycznej, który zasłużył się w taki sposób że od X (iks) lat zasiada na różnych krzesłach w różnych gremiach.. i tyle. Ciekawe zjawisko, że sporej części myśleniczan nic nie robienie chyba odpowiada, skoro głosują na ludzi nijakich. No to widać efekty jak na dłoni!

        11 2 Odpowiedz
  • 13oddział 10 lis

    Sorry ale ja mam problem z tymi "Niezłomnymi ziemi Myślenickiej" : Jan Sałapatek ps. Orzeł - działał i pochodził z Makowa Podhalańskiego, Franciszek Mróz (Żubr)- był w cztero osobowym oddziale Jóżefa Miki (trochę kontrowersyjnej postaci- może ktoś z Raciechowic się wypowie, dziwi mnie że nie został tu wymieniony), Jan Dubaniowski „Salwa” - działał za okupacji sowieckiej w Bochni, reszta spoko no ale nie oszukujmy się to tylko cztery osoby. Wydaje mi się że to bieganie na siłę za modą i szukanie "bohaterów co z komuna walczyli". Oczywiście jak fakty się nie zgadzają- tym gorzej dla faktów (motto IPN).

    13 1 Odpowiedz
  • 11 lis

    A może by tak spuścić trochę z tego patetycznego tonu i nazwać coś na wesoło? Wszystkie nazwy muszą być okraszone męczeńskim bohaterstwem?

    7 Odpowiedz

Zobacz więcej