Realizacja drogi S7 Kraków-Myślenice przesunięta na lata 2038-45? Burmistrz Szlachetka: „To bardzo zła wiadomość dla mieszkańców”
- 14 stycznia 2026
Podczas posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury poruszono kwestie planowanego odcinka drogi ekspresowej S7 pomiędzy Krakowem a Myślenicami. Padła tam propozycja przesunięcia realizacji inwestycji na lata 2038-45.
„To bardzo zła wiadomość zarówno dla mieszkańców jak i kierowców. To oznacza dla naszego regionu nawet dwie dekady niepewności, spadek wartości nieruchomości i rozwojowy paraliż” – mówi Jarosław Szlachetka (PiS), burmistrz Myślenic
Podczas posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury poruszono kwestie planowanego odcinka drogi ekspresowej S7 pomiędzy Krakowem i Myślenicami. Padła tam propozycja przesunięcia realizacji inwestycji na lata 2038-45.
Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji zaznaczali, że po analizie wniosków i konsultacjach, będą chcieli zmodyfikować przebiegi trasy, tak aby ostatecznie do dalszych prac skierować trzy warianty.
Złożenie wniosku o wydanie decyzji środowiskowej przewidziano na 2028 rok, a zatwierdzenie ostatecznego przebiegu zaplanowano na 2031 rok. Same prace projektowe mają później trwać do 2038 roku, a prace budowlane odbywać się będą w latach 2038-2045.
- To bardzo zła wiadomość dla mieszkańców i kierowców. Z informacji przedstawionych na sejmowej komisji infrastruktury wynika, że ostateczny przebieg trasy S7 na odcinku umownie Kraków – Myślenice ma zostać zatwierdzony dopiero w 2031 roku, a realna budowa planowana jest na lata 2038–2045. To oznacza dla naszego regionu nawet dwie dekady niepewności, spadek wartości nieruchomości i rozwojowy paraliż – doniesienia komentuje burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka (PiS).
Zapowiada też konsekwentne starania o rozpoczęcie prac nad wariantami na zachód i wschód od gminy Myślenice „bez konieczności budowy łącznika BDI z drogą S7”. Jak podkreśla gmina oczekuje jednoznacznego stanowiska Ministerstwa Infrastruktury oraz Generalnej Dyrekcji. Obie instytujce jak dotąd nie zabrały głosu w tej sprawie.
Jarosław Szlachetka (PiS), burmistrz MiG Myślenice: To bardzo zła wiadomość zarówno dla mieszkańców jak i kierowców. Z informacji przedstawionych nam podczas Sejmowej Komisji Infrastruktury wynika, że ostateczny przebieg trasy S7 na odcinku umownie Kraków-Myślenice ma zostać zatwierdzone dopiero w 2031 r., a jej realna budowa planowana jest na 2038-45.
To oznacza dla naszego regionu nawet dwie dekady niepewności, spadek wartości nieruchomości i rozwojowy paraliż. Od miesięcy jasno mówimy, że warianty od A do F przedstawione przez GDDKiA są społecznie nieakceptowalne i powinny zostać definitywnie wyrzucone do kosza. Forsowanie przebiegu przez gęsto zaludnione tereny przy jednoczesnym potwierdzeniu, że zakopianka jest już dziś skrajnie przeciążona, jest dla mnie działaniem niezrozumiałym i nieodpowiedzialnym.
Dlatego konsekwentnie będziemy domagać się rozpoczęcia realnych prac nad wariantami skrajnymi na zachód lub na wschód do gminy Myślenice - za zbiornikiem Dobczyckim, bez konieczności budowy łącznika BDI z drogą S7 i które mogłyby faktycznie przejąć ruch tranzytowy i poprawić bezpieczeństwo oraz komfort życia mieszkańców.
Wczoraj w Krakowie pan wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował po raz kolejny proponowane przez GDDKiA przebiegi drogi S7 i zapowiedział nowe warianty. Dziś oczekujemy jednoznacznego stanowiska przez Ministerstwo Infrastruktury oraz GDDKiA. My jako samorządowcy, ale przede wszystkim nasi mieszkańcy nie potrzebujemy kolejnych deklaracji - potrzebujemy konkretnych decyzji w tej sprawie.
Jak informowaliśmy wczoraj; podczas spotkania z prezydentem Krakowa Aleksandrem Miszalskim, Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej poparł stanowisko miasta w sprawie trasy S7 i zapowiedział konieczność wypracowania wariantów, które będą korzystne dla mieszkańców.
Tydzień wcześniej podczas zjazdu PSL w Gdowie krytykował warianty przebiegu drogi S7 Kraków-Myślenice proponowane przez krakowski oddział GDDKiA. „Żaden z sześciu przedstawionych wariantów budowy trasy S7 nie zasługuje na akceptację. (...) Zmiany infrastrukturalne nie mogą wywracać życia ludzi. (…) Trzeba szukać rozwiązania najmniej uciążliwego. Zrobię wszystko, żeby złe warianty nigdy nie wchodziły” – deklarował Władysław Kosiniak-Kamysz.
Odniósł się też do pracy dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA: „On ma obowiązek szukać pewnych rozwiązań. Moim zdaniem te zaproponowane nie rozwiązują niczego” – mówił.
Sześć wariantów GDDKiA. W Małopolsce się gotuje
Po tym jak GDDKiA przedstawiła sześć wariantów przebiegu planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice region zalała fala protestów. Wyraźne "nie” dla planów Generalnej Dyrekcji powiedzieli mieszkańcy południa Krakowa, gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany i Siepraw.

Na poprowadzenie trasy w granicach swoich gmin nie zgadza się żaden ze wskazanych samorządów. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski apelował do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o przerwanie tzw. spotkań informacyjno – konsultacyjnych dotyczących nowego odcinka trasy S7. Bezskutecznie.
Rada Miasta Myślenic przyjęła uchwałę, w której wyraża zdecydowany sprzeciw wobec wszystkich wariantów S7 zaprezentowanych przez GDDKiA i przecinających gminę Myślenice.
Burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) sprawę stawia jasno: wstrzymać konsultacje i prace nad obecnymi wariantami do momentu przedstawienia i poddania analizie oraz konsultacjom wariantu obchodzącego gminę Myślenice od wschodu.
Rada Powiatu Myślenickiego jak dotąd nie wyraziła oficjalnego stanowiska, ale podczas listopadowego posiedzenia doszło do awantury między radnym a starostą.
Czy przedstawione przez GDDKiA warianty drogi S7 Kraków-Myślenice są korzystne dla gminy Myślenice?
- zdecydowanie tak
- raczej tak
- trudno powiedzieć
- raczej nie
- zdecydowanie nie
- Zobacz wyniki
Myślenice były ostatnią miejscowością, w której GDDKiA zorganizowała spotkanie informacyjno-konsultacyjne w sprawie planowanej trasy drogi ekspresowej S7.
Z kolei Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała obszerny materiał w którym jak twierdzą drogowcy „wyjaśniają przekłamania dotyczące S7 Kraków-Myślenice”.
Od listopada przeciwko wszystkim wariantom trasy S7 solidarnie protestuja mieszkańcy Krakowa i południowych gmin województwa. Protesty przybierają różne formy. Od banerów wieszanych na ogrodzeniach, przez blokowanie ruchu na zakopiance i manifestacje uliczne, pikiety pod siedzibą Generalnej Dyrekcji, a nawet happeningi teatralne przedstawiające pogrzeb rozwiązania drogowego w tej formie.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.



oczywiście, do wyborów praktycznie półmetek, nie będzie po czym budować poparcia, a pis jak wiemy, jedynie na krytyce i manipulacji.
Nawojowali tak jak górale między Nowym Targiem a Zakopanem. Tam zrezygnowano z budowy.
Tu temat się powtórzył.
Aby uspokoić Szlachetkę, musi PiS z Jurandem jednookim, dojść do władzy.
Wtedy każdy wariant będzie świetny, jedyny, prawy i sprawiedliwy.
Bo ta S7 jako najbliższa z Krakowa do Budapesztu, staje się trasą służbową.
i co teraz wszyscy protestujacy i panie burmistrzu? nie dla s7 i nie bedzie s7. nie ma tez kolei i jakos nie wyglada zeby miala byc... to teraz zrobia BDI wpuszcza wiecej aut na zakopianke i co stoimy do krakowa? gdzie te dyplomatyczne zdolnosci bo na razie doprowadziliscie do przesuniecia inwestycji czyli temat zostal zamrozony