Myślenice

Rewitalizacja centrum Myślenic dobiegła końca. „Chodziło o to, żeby wyprowadzić samochody z Rynku i przywrócić go mieszkańcom”

Rewitalizacja centrum Myślenic dobiegła końca. „Chodziło o to, żeby wyprowadzić samochody z Rynku i przywrócić go mieszkańcom”
Fot. Piotr Jagniewski

„Chodziło o to, żeby przede wszystkim wyprowadzić samochody z Rynku w Myślenicach i żeby przywrócić go mieszkańcom. Liczę na to, że tak się stanie”

– podczas oficjalnego zakończenia trwającej od trzech lat inwestycji, mówił główny projektant Łukasz Stożek

 

Po trzech latach nieustających prac remontowych, dobiegła końca rewitalizacja centrum Myślenic. W poniedziałek 7 czerwca na płycie odnowionego Rynku odbyła się uroczystość, podczas której oficjalnie oddano inwestycję mieszkańcom.

Było to zarazem pierwsze wydarzenie od początku pandemii koronawirusa, w którym po przeszło półtora roku przerwy spotkali się byli i obecni przedstawiciele świata polityki, samorządowcy, przedstawiciele służb mundurowych, pracownicy urzędów, osoby i przedstawiciele firm związanych z projektem oraz reprezentanci kościoła i mieszkańcy.

Remont centrum Myślenic rozpoczął się w październiku 2018 roku, a pierwsza część projektu obejmowała budowę Muzeum Niepodległości, które otwarto 10 listopada 2018 r. oraz przebudowę traktów pieszych wokół kościoła Narodzenia Najświętszej Marii Panny wraz z ulicami Piotra Skargi i Królowej Jadwigi (wykonana na wiosnę 2019 r.).

Z kolei w styczniu 2021 r. zakończyły się prace remontowe w ramach drugiego etapu rewitalizacji obejmujące płytę Rynku i przyległe do niej ulice oraz Plac Kilińskiego. Na płycie zostały zainstalowane latarnie, a dodatkowe iluminacje oświetliły główny ciąg pieszy, nową fontannę, figurę św. Floriana, Pomnik Niepodległości oraz budynek urzędu. Na głównej płycie miasta znalazły się też drzewa, które umieszczono w donicach. 

Jak oceniasz teren wokół kościoła po rewitalizacji?

  • wygląda świetnie
  • wygląda poprawnie
  • nie widzę różnicy
  • nie podoba mi się
  • wygląda koszmarnie
  • Zobacz wyniki
  • wygląda świetnie wygląda świetnie 47%
  • wygląda poprawnie wygląda poprawnie 33%
  • nie widzę różnicy nie widzę różnicy 7%
  • nie podoba mi się nie podoba mi się 8%
  • wygląda koszmarnie wygląda koszmarnie 6%
  • Głosów: 830

Po wybrukowaniu placu Kilińskiego, popularnie nazywanego przez mieszkańców „Końskim Rynkiem” miało nastąpić oddanie inwestycji. To przeciągnęło się do czerwca. Podczas niego m.in. symbolicznie przecięto wstęgę, a na scenie z nożyczkami pojawił się burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS), wicemarszałek Województwa Małopolskiego Łukasz Smółka (PiS), kierownik robót z firmy AG System Robert Kowalski, główny inspektor nadzoru Józef Zabrzeski oraz główny projektant architekt Łukasz Stożek.

Przecięcie wstęgi poprzedził pokaz tańca artystycznego JDC Agency, a także film o historii myślenickiego Rynku. Uroczystość była też okazją do zabrania głosu przez zaproszonych gości.

Główny projektant przypomniał historię inwestycji, podkreślając zaangażowanie w ten projekt wielu osób oraz główną ideę jaka przyświecała rewitalizacji; „Chodziło o to, żeby przede wszystkim wyprowadzić samochody z Rynku w Myślenicach i żeby przywrócić go mieszkańcom. Liczę na to, że tak się stanie” – mówił.

Łukasz Stożek, główny projektant – architekt: Pierwsze myśli na temat rewitalizacji Myślenic to rok 2009, kiedy burmistrz Maciej Ostrowski wpadł na pomysł wymiany posadzki wewnętrznej Rynku. Pamiętacie państwo te krzywe płyty granitowe? Posadzkę z piaskowca, która biegła przez środek placu i była mocno zużyta? Wtedy padł pomysł, aby ją zmienić.

Ten projekt niestety nie wypalił, ale po kilku latach okazało się, że w ramach środków z Unii Europejskiej jest możliwość rewitalizacji miasta. Wtedy przystąpiliśmy do kolejnych prac, ale wizytując u wojewódzkiego konserwatora zabytków, ten powiedział nam tak; "panowie możecie to zrobić o ile zrewitalizujecie cały układ urbanistyczny Myślenic”. Czyli wszystkie wychodzącej uliczki, „Koński Rynek” i otoczenie kościoła. To dwukrotnie podniosło koszty.

Okazało się, że przestrzeń jest gigantyczna, ale ówczesne władze podjęły się tej decyzji, a rada gminy wyraziła swoje poparcie. Po zakończeniu pierwszego etapu, czyli prac wokół kościoła, nadszedł czas na drugi, czyli największą część projektu. Burmistrz Szlachetka znalazł się w trudnej sytuacji, ponieważ w międzyczasie nastąpił gigantyczny wzrost kosztów materiałów, także robocizny i nie wiadomo było, czy dojdzie do kontynuacji. Burmistrz podjął bardzo dobrą decyzję i trzeba podkreślić profesjonalizm obu firm Insbud i AG System.

Cieszę się, że mogę tutaj dzisiaj stać i patrzeć na ten Rynek. Czekam na moment, kiedy będziemy mieć większe drzewa, a prawdziwie usatysfakcjonowani będziemy, kiedy to wszystko wybuchnie zielenią. Jestem rodowitym myśleniczaninem, pamiętam jako mały chłopak jak przeprowadzana była rewitalizacja w latach 80-tch. Trwała wiele lat. Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że to ja będę kolejnym projektantem przebudowy myślenickiego Rynku. Chodziło o to, żeby przede wszystkim wyprowadzić samochody z Rynku w Myślenicach i żeby przywrócić go mieszkańcom. Liczę na to, że tak się stanie.

 

Miliony na remont i nietypowy podział prac

Na realizację projektu rewitalizacji centrum wraz z przyległą starówką i budową Muzeum Niepodległości, gminie Myślenice udało się pozyskać dotację w wysokości 25 mln zł.

To rekordowa kwota, bowiem żadne z sąsiednich miast nie otrzymało podobnych pieniędzy. Te pochodziły z funduszy unijnych przydzielanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Otrzymana dotacja wiązała się z wkładem własnym, który miał wynieść ok. 8,3 mln zł (dokładne kwoty podamy po rozliczeniu działania).

Jak pisaliśmy w papierowym wydaniu magazynu MiastoInfo w artykule „Nowe centrum w nowym roku” ; przebieg rewitalizacji jest nietypowy, bowiem jego realizacja rozpoczęła się w kadencji 2014-18, kiedy burmistrzem był Maciej Ostrowski (KW MO), a jej kontynuacji podjął się wybrany w 2018 r. Jarosław Szlachetka (PiS).

Nowy burmistrz w powyborczym wywiadzie udzielonym lokalnemu tygodnikowi, zapowiadał weryfikację projektów rozpoczętych przez swojego poprzednika, zapewniając przy tym, że rewitalizacja Rynku znajduje się na jego liście zadań do dokończenia.

Jak oceniasz myślenicki Rynek po rewitalizacji?

  • wygląda świetnie
  • wygląda poprawnie
  • nie widzę różnicy
  • nie podoba mi się
  • wygląda koszmarnie
  • Zobacz wyniki
  • wygląda świetnie wygląda świetnie 27%
  • wygląda poprawnie wygląda poprawnie 30%
  • nie widzę różnicy nie widzę różnicy 10%
  • nie podoba mi się nie podoba mi się 20%
  • wygląda koszmarnie wygląda koszmarnie 13%
  • Głosów: 1524

Tak też się stało, a na pierwsze dwa lata jego kadencji przypadło przeprowadzenie prac związanych z drugim etapem, który obejmował m.in. wymianę płyty Rynku oraz nawierzchni przyległych ulic Kościuszki, Klakurki, Kilińskiego wraz z traktem pieszym prowadzącym do ronda w Śródmieściu, ulicą Bema z miejscami postojowymi oraz fragmentem ulicy Reja przy skrzyżowaniu z ul. Gałczyńskiego.

M.in. o decyzji jaką podjął mówił w trakcie swojego przemówienia:

Jarosław Szlachetka (PiS), burmistrz MiG Myślenice: Spotykamy się dzisiaj w sercu miasta, w miejscu szczególnym dla myśleniczan, by wspólnie cieszyć się efektami rewitalizacji Rynku, którego uroczystym otwarciem kończymy realizację całego zadania pod nazwą "Przebudowa myślenickiego Rynku wraz z otoczeniem starówki (...)". Całkowity koszt tego zadania wyniósł ponad 23 mln zł.

Powierzchnia wykonanych nawierzchni brukowych to prawie 20 tys. m.kw., wykonaliśmy też prawie 2 km kanalizacji opadowej, blisko 700 m. sieci kanalizacji sanitarnej i ponad kilometr wodociągów. Całkowita długość ułożonych przewodów zasilających wyniosła ponad 5 km. Cieszę się, że mimo bardzo szerokiego zakresu robót remontowych, udało się zachować dostępność do lokali usługowych i mieszkalnych. Przy rewitalizacji udało się również wyremontować ulicę Kościuszki, która jest drogą powiatową. 

(…) Czasami zerkam z okien swojego gabinetu na roześmiane dzieciaki, które chętnie korzystają z gładkiej nawierzchni jeżdżąc na hulajnogach, czy rowerach. Widzę zadowolonych rodziców z wózkami i szczęśliwych seniorów odpoczywających na ławkach wśród zieleni. Myślę, że nowa fontanna posadzkowa zaskarbiła sobie serca młodszych i starszych obywateli naszego miasta. Mam nadzieję, że rewitalizacja przyciągnie na nowo w to miejsce mieszkańców, naszych gości i że miejsce będzie tętnić życiem.

Rewitalizacja nie wymazuje dawnych wspomnień z nim związanych. Wręcz przeciwnie; staje się wyrazem szacunku dla miejsca niezwykle klimatycznego, które jest naszą wizytówką. Decyzja o przystąpieniu do prac rewitalizacyjnych, stanowiła dla mnie jako burmistrza jedno z większych wyzwań tej kadencji. Trudna sytuacja finansowa gminy oraz potrzeba realizacji innych, niezwykle ważnych dla mieszkańców zadań, budziła wiele wątpliwości. Jednak warto było ją podjąć i ponieść to ryzyko. Patrząc na Rynek wiem, że jeszcze wiele możemy osiągnąć. Jestem przekonany, że to dobro wspólne będzie służyć mieszkańcom przez wiele pokoleń. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji tego wyjątkowego projektu. Zapraszam do częstszego odwiedzania myślenickiego Rynku, naszej dumy.

 

Podczas poświęcenia Rynku, ks. Zdzisław Balon podkreślał, że główny plac miasta powinien być miejscem, które łączy ludzi.

- Jesteśmy na myślenickim Rynku, gdzie od stuleci toczyło się życie tego miasta, gdzie odbywały się uroczystości patriotyczne, kulturalne i religijne. Był on świadkiem wydarzeń ważnych dla mieszkańców tej ziemi. Aby był miejscem, które łączy ludzi, służy wszelkim dobrym wymiarom życia wspólnotowego i przyciąga wszystkich odwiedzających te piękne okolice - mówił. 

Według założeń projektu; po rewitalizacji centrum miasta ma stać się przestrzenią dla mieszkańców, a zmiany w Rynku oprócz nowej–płaskiej posadzki m.in. obejmą przywrócenie drzew wzdłuż głównego ciągu pieszego na osi wschód – zachód oraz przy pierzejach, co ma nawiązywać do historycznego wyglądu tego miejsca z okresu lat 30. XX wieku.

Ostatecznie drzewa nie zostały zasadzone, a umieszczone w donicach.

Powiązane tematy

Komentarze (58)

  • 7 cze

    O gustach się nie dyskutuje,niemniej jednak dla mnie te drzewka w donicach na takiej patelni to po prostu nieporozumienie. :(

    71 10 Odpowiedz
  • 7 cze

    NIE jest NOWOCZEŚNIE!

    "Rewitalizacja" rynku, a raczej jego zabetonowanie, jest sprzeczne ze współczesnymi koncepcjami przestrzeni miejskiej. Powiem tak:
    1) Pierwszym ciosem dla rynku było wyprowadzenie ludzi z centrum do dyskontów na obrzeżach miasta;
    2) Drugim ciosem dla rynku było jego zabetonowanie.

    EFEKT: jakieś 8 - 10 lat temu rynek był tętniącym życiem centrum miasta. Teraz będzie tylko PUSTYM betonowym placem, z drzewami w doniczkach i chińską fontanną, jakich wiele przed pierwszym lepszym centrum handlowym.

    P.S. Już jeden lokalny PiSowiec - niejaki Łopata - naustawiał krzewów w doniczkach na rynku w Lanckoronie. Tam mieszkańcy sobie szybko poradzili z jarmarcznym badziewiem i Łopata w podskokach sprzątał betonowe donice z rynku.

    54 12 Odpowiedz
  • mirek@ 7 cze

    Rynek to BETONOZA!!! i patelnia do robienia z ludzi skwarek. Alejki dookola kosciola na plus, a muzeum... kazdy sam najlepiej oceni jaki mamy z niego pozytek

    48 4 Odpowiedz
  • Marta 7 cze

    trzecia rocznica ukladania cegiel i ludzie siedzacy na stolkach to najwieksza impreza ostatnich lat... w tym miescie nic nie dzieje

    50 16 Odpowiedz
  • 7 cze

    Co, stop, zaraz. Bo chyba o innym rynku mówimy. Czy te górnolotne pieśni o wyrwaniu rynku z samochodowych szponów są o tej zatoczce co była za warzywniakiem? Bo innej różnicy nie widzę. A jeśli tak, to skromnie zasugeruję, iż można to było zrobić kapkę mniejszym kosztem.

    42 8 Odpowiedz

Zobacz więcej