Myślenice a droga S7

„Autostrada” nad miastem? Czy i komu uda się zmienić przebieg planowanej drogi S7...

„Autostrada” nad miastem? Czy i komu uda się zmienić przebieg planowanej drogi S7...
Poglądowa i nieoficjalna wizualizacja przebiegu drogi S7 w zachodniej części Myślenic Fot. fb.com/NIE dla projektu budowy S7 przez Myślenice

„Po trzy pasy ruchu w każdym kierunku” nad Myślenicami. Czy i komu uda się zmienić przebieg planowanej drogi S7?

PATRYCJA KOPRZAK, PIOTR JAGNIEWSKI

 

Plany budowy nowego odcinka Zakopianki na trasie Kraków-Myślenice, to w ostatnich tygodniach najpopularniejszy temat wśród mieszkańców regionu.

Pod koniec stycznia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaprezentowała koncepcję poprowadzenia nowego odcinka drogi S7. Ta prowadzi od Gdańska do Rabki, a jedyny brakujący jej fragment to odcinek między Krakowem a Myślenicami. Spośród rozważanych wstępnie 14 propozycji tras, do dalszych analiz wytypowała 6 korytarzy. Dla wszystkich założono dwie jezdnie, po trzy pasy ruchu w obu kierunkach, ale to nie wszystko…

Każdy z analizowanych korytarzy ma swój początek na autostradzie A4 na odcinku od węzła Kraków Łagiewniki do węzła Kraków Bieżanów (rys nr 1). Przyjęto natomiast jeden koniec dla każdego z nich, a ten przypada w miejscu istniejącego odcinka drogi ekspresowej S7 – za Myślenicami.

Wszystkie z proponowanych wariantów przechodzą przez gminę Myślenice, cztery z propozycji przebiegają także przez gminę Siepraw, a jedna przez Dobczyce. Co więcej, każdy z 6 prezentowanych korytarzy przecina Myślenice.

Planowana droga miałaby prowadzić od węzła na Zakopiance w północnej części miasta, następnie schodzić w okolicach kompleksu leśnego Dalin, przez zachodnią część Myślenic (tzw. Górne Przedmieście – Bysinę), tunelem pod Plebańską Górą, aby na terenie gminy Pcim połączyć się z dotychczasową „starą” Zakopianką.

Trudno określić dokładny przebieg trasy, bowiem zaprezentowane przez GDDKiA korytarze mają od ok. 3 do 5 km szerokości (w pasie terenu o takich parametrach może być projektowana droga – przyp. red.), a konkretny przebieg wariantu drogi poznamy po opracowaniu studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) i uzyskaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jedno jest pewne; przy aktualnej propozycji generalnej dyrekcji, droga będzie przebiegać przez zachodnią część miasta, a to rodzi wiele obaw i budzi sprzeciw mieszkańców.

„Tak, ale nie u nas”

Mimo zapewnień GDDKiA o tym, że studium korytarzowe „służy wstępnej ocenie zasadności zamierzenia inwestycyjnego”, mieszkańców to nie uspokaja. Jako pierwsi swój sprzeciw i zaniepokojenie wobec lokalizacji korytarzy pod przyszłą drogę ekspresową S7, wyrażali mieszkańcy Krakowa, Mogilan i Wieliczki.

Negatywne stanowisko na temat planów GDDKiA wystosowała gmina Mogilany, która sprawę stawia jasno; droga tak, ale pod warunkiem, że w całości będzie omijać nasz teren. Podobnie zareagował burmistrz Wieliczki Artur Kozioł, podkreślając, że budowa drogi w prezentowanej formie „przyniosłaby przede wszystkim negatywne skutki społeczne i nie może zyskać poparcia”.

Tym samym tropem podążyły gminy Siepraw, Wieliczka, Świątniki Górne, Biskupice i Mogilany, wspólnie występując przeciwko budowie S7 na ich terenie. „Realizacja drogi ekspresowej w tym obszarze przyniosłaby ogromne koszty nie tylko finansowe, ale przede wszystkim negatywne skutki społeczne i środowiskowe” – mówią jednym głosem ich przedstawiciele, a mieszkańcy zbierają podpisy pod petycjami przeciw tej inwestycji.

Swój stosunek do koncepcji GDDKiA wyrażają też myśleniczanie, którzy skupiają się wokół facebookowej grupy „NIE dla projektu budowy S7 przez Myślenice”.

„Projekt nowego wariantu drogi S7 przez gminę Myślenice mocno ingeruje w unikatowy krajobraz lokalnej przyrody oraz stwarza zagrożenie dla zdrowia mieszkańców miasta. Mieszkańcy Myślenic protestują przeciwko szkodliwym decyzjom i pragną ponownego rozważenia planów ze strony GDDKiA!” – argumentują.

Swój sprzeciw postanowili wyrazić w petycji, którą podpisują w sieci. Stworzyli też prezentowaną przez nas wizualizację drogi, którą należy traktować umownie. Ma ona na celu uzmysłowienie tego, jak może zmienić się krajobraz miasta.

„Gigantyczna rura wydechowa”

Wśród przytaczanych przez przeciwników drogi argumentów dominuje jej lokalizacja, która według nich nie tylko ingeruje w krajobraz, ale przejmując tranzyt na trasie Kraków-Zakopane, będzie pełnić rolę „gigantycznej rury wydechowej”.

Skąd to porównanie? Spaliny, generowane przez kilkadziesiąt tysięcy przejeżdżających nad miastem samochodów dziennie, wdychać będą mieszkańcy centrum, Osiedla Tysiąclecia i Górnego Przedmieścia.

– Prezentowany przez GDDKiA sposób poprowadzenia drogi ekspresowej S7 (którą dla ułatwienia nazywajmy „autostradą”) przez miasto od zachodu, między Dalinem a Mikołajem – zielonymi płucami Myślenic, w sąsiedztwie terenów mieszkaniowych, jest dla miasta szkodliwy – wyjaśnia Leszek Szymula z biura projektów Planimetria z Myślenic. Jak twierdzi; – Według szacunków poruszać się nią będzie średnio 60 tys. samochodów na dobę, co w godzinach szczytu może oznaczać co najmniej dwukrotnie większą liczbę. Ponieważ Myślenice są położone w sposób szczególny – w kotlinie, w której przez ok. 200 dni w roku wiatr wieje z zachodu na wschód, zamknięcie jej i poprowadzenie „autostrady” od zachodu między Dalinem a Mikołajem spowoduje, że smog spalinowy i hałas, który będzie produkować ta 6 pasmowa droga, zostanie przeniesiony na zabudowę mieszkaniową i centrum miasta. To tak jakbyśmy w Myślenice wycelowali gigantyczną rurę wydechową. Dodatkowo z drugiej strony miasta – od wschodu – ten obieg zamknie stara Zakopianka – alarmuje myślenicki architekt.

Przeciwnicy budowy drogi od zachodu, jako przykład podają lokalizację strefy przemysłowej, która w Myślenicach została ulokowana z przeciwnej strony – od wschodu, w miejscu gdzie jest najmniej szkodliwa dla mieszkańców.

– Wszelką infrastrukturę, która może być uciążliwa dla miasta i mieszkańców, lokuje się w planach przestrzennych na ogół od zawietrznej – czyli w miejscu, gdzie wiejące wiatry nie będą przenosić zanieczyszczeń w kierunku osiedli mieszkaniowych – podkreśla Leszek Szymula. Jako przykład podaje Nową Hutę, która powstała po wschodniej stronie Krakowa.

Ponadto zwraca uwagę na to, że taka lokalizacja S7 blokuje możliwości rozwoju zabudowy mieszkaniowej Myślenic w przyszłości, bo zachodnia część miasta to jedyny kierunek, w którym mogą powstawać nowe domy.

– W kolejnych latach zabudowa nie posunie się na wschód, bo mamy tam strefę przemysłową, na południe ogranicza nas Plebańska Góra, z kolei na północ Zakopianka i planowany węzeł. Zostaje część zachodnia, gdzie zaproponowana przez GDDKiA lokalizacja autostrady zablokuje możliwość zabudowy – szczególnie mieszkaniowej i rozwoju miasta, w tym jedynym kierunku – mówi.

„Będziemy wyciągać wnioski”

Uwagi mieszkańców i samorządowców ze spokojem przyjmuje dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA. W rozmowie z Radiem Kraków zwracał uwagę, że „są to bardzo ogólne kierunki możliwego przebiegu nowej drogi S7 od Krakowa do Myślenic”. Jednak dla samego miasta przedstawiono tylko jedno rozwiązanie, a to może budzić niepokój. „Z jednej strony rozumiemy protesty, bo każdy chroni swój dom i nie chciałby mieć pod nim drogi. Nie należy się do tych przebiegów przywiązywać. Dyskusję szanuję i będziemy z niej wyciągać wnioski” – w mediach uspokaja Tomasz Pałasiński.

Dyrektor przyznaje, że proponowane korytarze na tę chwilę są szerokie (od 3 do 5 km – przyp. red.) i będą zawężane w trakcie trwania prac na dalszym etapie. „Będziemy brać pod uwagę aspekt środowiskowy, społeczny. To nie jest tak, że chcemy iść po terenach najbardziej zabudowanych, absolutnie chcielibyśmy tego uniknąć”.

Jak mówi; GDDKiA w tym roku planuje wybrać wykonawcę studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego, a w roku 2023 rozpocząć szczegółowe konsultacje społeczne w poszczególnych gminach. Dla każdego korytarza powstawać mają szczegółowe warianty przebiegu. „W ciągu najbliższych 3-4 lat będziemy mogli złożyć wniosek o decyzję środowiskową” – mówi.

„Sprawa Myślenic a droga S7”

O zdanie w tej kwestii zapytaliśmy samorządowców związanych z „ziemią myślenicką”. W ramach debaty pt. „Sprawa Myślenic a droga S7”, wywodzących się z regionu polityków pytaliśmy o ich ocenę, dotyczącą przebiegu nowej Zakopianki, korzyści płynące z takiej lokalizacji drogi, o ich stanowisko w tej sprawie oraz o to, czy i jakie działania zamierzają podjąć w tej kwestii.

Wizja miasteczka, przez które przebiega sześciopasmowa droga, przeraża Stanisława Bisztygę (KO), radnego województwa małopolskiego. – Sam pomysł zaprezentowania tej drogi jest dosyć zaskakujący, bo do tej pory mówiło się o planach budowy kolei aglomeracyjnej. Pytanie, co będzie wcześniej i co ma większe szanse na realizację; kolej czy droga? – pyta retorycznie. Dodaje też, że „chodzi o to, aby nie demolować ludziom życia”. Deklaruje na naszych łamach, że będzie śledził temat oraz „dbał o to, aby myśleniczan nie poturbowano, a miasto nie zostało rozjechane przez planowaną drogę” (pełne wypowiedzi lokalnych polityków publikujemy na miasto-info.pl w cyklu artykułów „Myślenice a droga S7”).

W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS). Mimo, że do momentu oddania tego wydania do druku, gmina nie wystosowała oficjalnego stanowiska, jej gospodarz jednoznacznie stwierdził, że „każdy z zaproponowanych wariantów nowej S7 jest dla mieszkańców gminy Myślenice nie do zaakceptowania”.

– Jako burmistrz stoję na stanowisku, że priorytetem poprawiającym komunikację ze stolicą regionu jest budowa połączenia kolejowego na trasie Kraków-Myślenice. Realizacja inwestycji w obecnym kształcie doprowadziłaby do niekorzystnego zamknięcia Myślenic w okręgu drogi krajowej nr 7 i S7. Koncepcja budowy sześciopasowej trasy, która za Myślenicami łączy się z obecną czteropasową Zakopianką, a następnie przed Zakopanem – jeszcze bardziej się zawęża do dwóch pasów – nie rozwiąże problemu zwiększenia przepustowości S7 oraz podważa zasadność całego zadania – mówi.

Robert Pitala, reprezentujący w radzie powiatu klub PiS i pełniący funkcję sekretarza UMiG Myślenice, zwraca uwagę, że należy skupić się na modernizacji Zakopianki w jej dotychczasowym przebiegu. Rozumie przez to budowę wzdłuż niej dróg serwisowych, co „umożliwi oddzielenie ruchu lokalnego od tranzytowego”. Podobnie jak burmistrz, rozwiązania doszukuje się w powstaniu „połączenia kolejowego na trasie Kraków-Myślenice”, które według niego „z pewnością wpłynie na ograniczenie natężenia ruchu na Zakopiance”.

Z kolei Jerzy Cachel, stojący na czele klubu radnych Wspólnie dla Gminy podkreśla, że samorządowcy „powinni przeanalizować uwagi mieszkańców do przedstawionych przez GDDKiA propozycji i ewentualnie sformułować swoje wyraźne stanowisko”. Opozycja wnioskowała o zwołanie komisji i zaproszenie na nią przedstawicieli GDDKiA. Zanim do tego doszło, dyrektor Tomasz Pałasiński zapowiedział swoją obecność na posiedzeniu sesji rady miejskiej.

Wstępne i bez szczegółów

Odpowiadał na pytania radnych dotyczące m.in. przebiegu drogi, terminu i możliwości wprowadzenia zmian. Podobnie jak w medialnych wystąpieniach zaznaczał, że „to pierwsze i mało szczegółowe korytarze przebiegu drogi”. – Celowo w opracowaniu pojawia się stwierdzenie korytarz, ponieważ ten wskazuje kierunek, a nie przebieg po konkretnych działkach. Nie możemy podać dokładnie, którędy poprowadzona zostanie droga – mówił.

Taka odpowiedź nie uspokajała radnych, ani Leszka Szymuli, który zabrał głos w imieniu mieszkańców sprzeciwiających się poprowadzeniu drogi S7 przez Myślenice. Dopytywał dlaczego dla miasta zaproponowano tylko jeden wariant.

Czy samorządowcom związanym z "ziemią myślenicką" uda się doprowadzić do zmiany planowanej trasy S7 prowadzącej przez Myślenice?

  • TAK TAK 28%
  • NIE NIE 53%
  • TRUDNO POWIEDZIEĆ TRUDNO POWIEDZIEĆ 19%
  • Głosów: 1202

– Na etapie opracowania przebiegu drogi przez Myślenice były rozważane 3 warianty. Przebieg od wschodu został oceniony przez projektantów jako nieakceptowalny społecznie. Ten przechodził przez dużo gęstsza zabudowę jednorodzinną, przez szkołę i dolinę Raby, czyli tereny rekreacyjne – odpowiadał dyrektor GDDKiA.

Czekają na uwagi

Sceptycznie nastawieni radni dopytywali też, czy budowa drogi S7 podważy zasadność powstania planowanego połączenia kolejowego na odcinku Kraków-Myślenice? – Nie prowadziliśmy takich analiz. Kolej spełnia odmienną rolę niż droga S7. To najdłuższa droga ekspresowa od Gdańska do Rabki, a jedyny brakujący jej odcinek leży między Krakowem a Myślenicami – odpowiadał Tomasz Pałasiński.

Dziękował za uwagi oraz prosił, aby przesyłać je do GDDKiA w formie pisemnej. – Będziemy je brali pod uwagę w dalszej części projektowania – zapewniał. Na zakończenie burmistrz Jarosław Szlachetka zapowiedział, że podczas kolejnej sesji, rada gminy wypracuje oficjalne stanowisko w tej sprawie. Wyraził też nadzieję, że projektanci zaprezentują inny wariant poprowadzenia drogi S7 przez Myślenice.

Szczegółowy przebieg dyskusji oraz kolejne kroki w tej sprawie na bieżąco śledzimy na miasto-info.pl.

 

Artykuł swoją premierę miał w papierowym wydaniu magazynu MiastoInfo:

Powiązane tematy

Co dalej z nową S7?
Myślenice a droga S7 0

Co dalej z nową S7?

Dyrektor GDDKiA tonuje nastroje, zapewniając jednocześnie, że w sprawie budowy drogi S7 Kraków-Myślenice „nie zostały jeszcze podjęte decyzje odnośnie dalszyc...

Komentarze (3)

  • 8 mar

    Zanim, tę drogę wybudują będą już tylko elektryki. Więc o co bicie piany.
    Samo uzgodnienie, ocena środowiskowa oraz walka z ludźmi w sądach to jakieś 10-15 lat.
    Projekt i wykonanie takich 3 pasmowych tuneli (z opóźnieniami ) to kolejne 15-20lat.
    Czyli oddanie 2050-2060 a to oznacza, że od 20lat w EU będą sprzedawane tylko elektryki.
    Zakładając średni wiek samochodów w poladni na 15lat, to w tym czasie elektryki będą stanowiły 90% osobówek i 100% ciężarówek.

    9 14 Odpowiedz
  • 9 mar

    Kto ma na to wpływ napewno nie obywatele tylko te osoby co maja na tym zarobić na lewi tak jak przy budowie tunelu ja cały czas rządami żeby zbadać beton w tunelu bo dojdzie do tragediii !!!! Oraz zbadać też stopy podtrzymujące mosty bo będzie masakra

    2 7 Odpowiedz
  • 11 mar

    Do Myślenic nowa zakopianka ma mieć po trzy pasy w każdą stronę, "stara" zakopianka od Stróży ma po 2 pasy. Wychodzi na to, że tunel pod Plebańską będzie wąskim gardłem i - w czasie natężonego ruchu - mamy pewne korki w tunelu i na tym wiadukcie a rezultacie jeszcze więcej zanieczyszczeń.

    8 Odpowiedz

Zobacz więcej